Przepłoszone zwierzęta uciekając tracą wiele energii, którą mogłyby spożytkować choćby na ogrzanie się w mroźną noc lub ucieczkę przed drapieżnikiem. Uważajmy też na naszych czworonożnych pupili i nie spuszczajmy ich ze smyczy (zgodnie z przepisami psa nie wolno puszczać luzem w lesie). Pies, choćby dla zabawy, potrafi przez dłuższą chwilę gonić zwierzynę leśną, co może dla niej skończyć się śmiercią. Zdarza się też, że nasi domowi milusińscy w kontakcie z dziką zwierzyną stają się prawdziwymi drapieżnikami, tak jak to miało miejsce w zeszłym tygodniu w sąsiedztwie siedziby Nadleśnictwa Elbląg. Spacerujący tam ze swoim panem dużych rozmiarów pies rzucił się na żerującą w sadzie sarnę, która nie była w stanie daleko uciec. Obserwujący tę sytuację pracownik nadleśnictwa próbował pomóc uciekającemu zwierzęciu. Niestety gdy dobiegł na miejsce, było już za późno. Tym razem właściciel psa został znaleziony i ukarany.
Uważajmy też na sidła
Leśnicy w trakcie codziennego przebywania w lesie o tej porze roku zwracają szczególną uwagę na obrzeża lasu, gdzie najczęściej kłusownicy zastawiają wnyki. Choćby w miniony weekend na terenie leśnictwa Żuławy w rejonie wsi Stankowo, Nowe Kępniewo i Krzewsk przy współpracy z lokalnymi myśliwymi znaleźli i zlikwidowali siedem wnyków. Tego typu pułapki stanowią zagrożenie nie tylko dla zwierząt, na które są zastawione. Zwierzęta umierają w nich w cierpieniu. Gdy więc znajdziemy w lesie podejrzaną pętlę z drutu, zlikwidujmy ją, żeby nie stanowiła zagrożenia.
Jan Piotrowski, Nadleśnictwo Elbląg
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter