Zajęcia czekają, chętnych brak

40
24.01.2017
Zajęcia czekają, chętnych brak
Sala judo w hali MOS czeka na chętnych do udziału w feryjnych zajęciach (fot. Michał Skroboszewski)
W czasie ferii dzieci się nudzą? W Elblągu chyba niekoniecznie, bo niektóre zajęcia, które zorganizowały miejskie instytucje, nie cieszą się powodzeniem. Na przykład dzisiaj na zajęcia judo w hali MOS przy ul. Kościuszki przyszła… jedna osoba.
Czy zajęć podczas ferii zimowych w Elblągu jest tak dużo, że trzeba konkurować o dzieci? Czy też promocja tych zajęć zawiodła? Dziś wybraliśmy się Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego, by zobaczyć, jak wyglądają zajęcia judo organizowane przez MKS Truso. - Jeżeli dzieci przyjdą, to nauczą się elementów podstaw judo, padów, przewrotów i innych elementów gimnastycznych – mówił trener Dawid Diffenbach, prowadzący trening. - Na zajęcia dla młodszych dzieci [klasy1-3 – przyp. red.] przyszła jedna osoba, która powiedziała, że sama nie będzie ćwiczyć, bo się wstydzi – wyjaśnił Dawid Diffenbach.
   Godzinę później trener nie doczekał się starszych uczniów szkół podstawowych z klas 4- 6. Salę judo w hali MOS postanowili za to wykorzystać dwaj kandydaci na studia w Akademii Wychowania Fizycznego, aby przygotować się do egzaminów sprawnościowych na tę uczelnię.
   - Przygotowuję się do części gimnastycznej egzaminów na AWF w Gdańsku – mówił Piotr Duda, którego spotkaliśmy w MOS-ie. Pod opieką doświadczonego trenera kandydaci na studia robili przewroty, skakali przez skrzynię.
   Trening judo z MKS Truso dla dzieci niezrzeszonych w klubie odbędzie się jeszcze w środę, 1 lutego. Być może wówczas frekwencja będzie lepsza...
   
   Zobacz, jakie jeszcze zajęcia czekają na dzieci podczas ferii w mieście
   
Sebastian Malicki

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Ale jakby miasto nic nie zorganizowało to by się wszyscy oburzyli że nic się nie dzieje, że nie ma co z dziećmi zrobić, że miasto nie dba. .. i tym podobne. Jestem pewna na trzysta procent.
pewna (2017.01.24)
Jakim prawem stare konie wykorzystali godziny dla dzieci na prywatne cele ? Może jeszcze obiady zeżrą w MOPSie bo kogoś nie będzie albo na Chrobrego poślizgają się za darmo w ramach karty dużej rodziny?..
(2017.01.24)
A kto ma te dzieci tam zaprowadzić? Dzieci klas 1-3 wedle prawa powinny być doprowadzane przez opiekunów a tacy opiekunowie w większości są w pracy. Ci którzy pozostawili dzieci pod opieką dziadków zapewne w sile wieku nie chcą ich nadwyrężać by jeszcze gdzieś na koniec miasta wozili wnuki. .. .reszta dzieci zapewne jest w świetlicach a tam są już zaplanowane zajęcia. ..
matka... (2017.01.24)
@matka... - Jakoś na zajęcia 4-6 też nikt nie przyszedł, a takie dzieci spokojnie mogą chodzić same. My w ich wieku sami poruszaliśmy się po mieście. .. trochę przesada. .. .i tak źle i tak nie dobrze
hę? (2017.01.24)
Ty tak na serio? Przecież nikt nie przyszedł. .. przynajmniej sala pusta nie stała, ktoś skorzystał. Ale ok, zabraniajmy młodym ludziom korzystać z miejskich sal to będzie coraz lepiej.
alinkkaa (2017.01.24)
@hę? - A jesteś pewien/pewna że rodzice wyrazili zgodę by dziecko poszło na takie zajęcia?
ellka (2017.01.24)
@hę? - Czasy mamy inne i dziecko 4 klasa poza obręb osiedla jakoś strach wypuścić. Takie życie. Zresztą jak rodzice w pracy to dziecko z dziadkami albo poza miastem.
(2017.01.24)
@hę? - My w ich wieku robiliśmy dużo ale to były inne czasy. .. spało sie w namiotach na osiedlach, latało do późnych godzin wieczornych, chodziło z kluczem na szyi a dziś to dziś jest inaczej. ..
matka... (2017.01.24)
dokładnie. .. a wiadomo jak to jest z dziadkami nie zawsze są na tyle sprawni by latać po mieście z wnukami niestety. .. .
matka... (2017.01.24)
P. Wróblewski chyba jest potrzeba powołania zespołu ds. zwalczania kryzysu sportowego?
wist (2017.01.24)