Festynowi, który odbył się na bocznym boisku Kompleksu Sportowego przy ul. Agrykola, przyświecał szczytny cel, którym było wsparcie pięciu niepełnosprawnych dzieci z Elbląga, podopiecznych fundacji. Gwoździem programu był mecz charytatywny, który został rozegrany na głównym stadionie Kompleksu Sportowego przy ul. Agrykola, pomiędzy KS Olimpia Elbląg a Drużyną Nadzwyczajną Fundacji Dlaczego Pomagam:
- Dziś organizujemy dla elblążan Festyn Rodzinny z okazji Dnia Dziecka i mecz charytatywny, który specjalnie dla nas zagra Olimpia Elbląg przeciwko drużynie Fundacji Dlaczego Pomagam, której skład został ustalony już jakiś czas temu – powiedziała tuż przed rozpoczęciem piłkarskiego wydarzenia, prezes fundacji Dlaczego Pomagam, Anetta Szczepińska. - W naszej drużynie gra 21 zawodników. Mecz i festyn organizujemy z myślą o piątce dzieci, podopiecznych fundacji. W imprezę zaangażowało się także Stowarzyszenie Inicjatyw Rodzinnych. Dzieciom zapewniliśmy moc wrażeń i atrakcji. [fotor]
Mecz był bardzo wyrównany i zakończył się wynikiem 3:2 dla Olimpii Elbląg. Jednak piłkarze fundacji mieli bardzo dużo sytuacji podbramkowych. W przerwie swoim tańcem zachwycały młode cheerleaderki.
Po meczu można było trochę odsapnąć: skorzystać ze stoiska gastronomicznego oraz porozmawiać z piłkarzami KS Olimpia Elbląg. Przygotowano także zabawy specjalnie dla dzieci niepełnosprawnych, stoisko i prezentację aktywnych wózków inwalidzkich dla dzieci oraz wspólną grę w tenisa stołowego. Dzieci puszczały ogromne bańki, a chłopcy (i nie tylko) mogli przebrać się w prawdziwy stój policyjny. O oprawę muzyczną zadbał młody zespół reggae z Elbląga – Sakin Ol.
Wśród podopiecznych fundacji Dlaczego Pomagam jest jedenastoletnia Amandzia, która cierpi na karłowatość zarodkową. By zwyciężyć chorobę potrzebne jest kosztowne leczenie. Dziewczynka mierzy dziś 1,30 m, by urosnąć więcej i dogonić rówieśników, potrzebna jest kosztowana kuracja hormonalna (miesięczny jej koszt to ok. 1700 zł), na którą mamę Amandzi zwyczajnie nie stać. Jednak dzięki ofiarności i pomocy życzliwych ludzi (m.in. Szkoły Podstawowej nr 21 i Fundacji Dlaczego Pomagam) dziewczynka od niedawna może przyjmować leki.
- Udało nam się uzbierać funduszy na dwie recepty – mówi mama Amandzi. - Lek powinien starczyć nam na trzy miesiące. Znaleźliśmy w Warszawie lek w niższej cenie, aż o 300 zł taniej. Pozwoli nam to zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy. Od 27 maja zaczęliśmy leczenie.
Wreszcie na twarzy mamy dziewczynki można było zobaczyć uśmiech. Pojawiała się bowiem nadzieja, że kurację uda się doprowadzić do końca. Lekarze mówią, że kuracja może potrwać do czterech lat. Jednak mamie Amandzi zależy, by dziewczynka mogła je przyjmować chociaż przez dwa lata.
- Fundacja Dlaczego Pomagam robi naprawdę dużo w porównaniu z innymi fundacjami, które działają na terenie miasta – mówi mama innej podopiecznej fundacji Dlaczego Pomagam. - Akcje są przemyślane, a przyświeca im szczytny cel, pomoc naszym chorym dzieciom. Fundacja działa bardzo krótko, a to jest już co najmniej jej dziesiąta akcja.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter