Droga Wiesława Piechoty, bo o nim mowa, do pisarstwa, była bardzo zawiła i kręta. Elblążanin tworzy bowiem już od kilkudziesięciu lat, jednak przez długi czas jego dzieła wędrowały do szuflady. Do pisania powrócił na emeryturze. Dziś jego wiersze znajdują się w przewodnikach dla nauczycieli, znają je na pamięć dzieci ze szkół podstawowych. Podczas wczorajszego spotkania z uczniami i ich rodzicami twórca podzielił się swoim pisarskim doświadczeniem, przeczytał kilka swoich wierszy i zachęcał wszystkich do pisania: - Często podpatruję przyrodę – mówi poeta. - Bohaterami moich książek są więc zwierzęta: gąska, pies, kotek, a także ludzie. By napisać książkę, w głowie musi pojawić się pomysł. A wystarczy tylko spojrzeć na świat, na kwiaty, zwierzęta i ludzi i ten pomysł się rodzi! Warto sięgnąć wtedy po pióro i pisać. Kiedyś jak byłem w sanatorium, nie mogłem spać i wpadła mi do głowy pewna myśl. W dziesięć minut powstał wiersz, więc jak coś się w głowie rodzi, należy nanosić to na papier.
Pan Wiesław wydał już kilka książek. Pierwsza z nich to „Bajkowa wyspa”. Druga to zbiór opowiadań tak wzruszających, że podczas czytania niejednemu kręci się łezka w oku: - Są to opowiadania na takie trochę trudne polskie czasy – mówi autor. – Kiedy to rodzice musieli wyjechać za pracą, a dzieci zostawały w domu z babciami i dziadkami. Są to opowiadania terapeutyczne. Warto do nich czasami wrócić, by wspomnieć, jak trudno było przetrwać tamte czasy.
Trzecioklasiści ze Szkoły Podstawowej nr 16 wiersze i opowiadania pana Wiesława znają prawie na pamięć. To na nich pracują na zajęciach ze swoją wychowawczynią, panią Karoliną Witkowską. Wczuwają się w przeżycia bohaterów, rozwiązują poważne konflikty, odgadują przesłanie utworów. To właśnie dzieci są autorami ilustracji do wierszy i opowiadań elbląskiego pisarza: - Wszystkie rysunki były tak piękne, że nie wiedzieliśmy, które wybrać – mówi pan Wiesław. - To był bardzo trudny wybór. Zostawiłem więc tę trudną sprawę grafikowi. Niestety nie udało się zamieścić wszystkich rysunków. Nic tylko nowe wiersze pisać! Nie wiem, czy mi się to uda – śmieje się.
Ostatnia książka Wiesława Piechoty „ Trzy zegary i inne wiersze dla dzieci” powstała również pod wpływem chwili: - Pewnego wieczoru usiadłem sobie wygodnie i zaczął bić zegar. I tak sobie pomyślałem – przecież o tym można coś napisać! – mówi.
Podczas spotkania można było otrzymać autograf pisarza (fot. WS)
- Zawsze czekaliśmy z bratem na tę magiczną chwilę, gdy tata usiądzie przy łóżku na krzesełku, by opowiedzieć nam bajki, które same rodziły się w jego głowie – wspomina córka pana Wiesława, Agata Urbańska, dziś konsultantka ds. edukacji wczesnoszkolnej w Warmińsko-Mazurskim Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli. – To były fantastyczne bajki. Przenosiliśmy się w krainę pięknych przeżyć, zazwyczaj do świata zwierząt i poznawaliśmy różne przygody. Było to przeważnie odzwierciedlenie świata ludzi. Tak naprawdę tata próbował oswoić nas z trudnymi emocjami dzieci. Każde dziecko boi się jakichś rzeczy. I właśnie jego bajki miały charakter terapeutyczny, bo przestawaliśmy się różnych rzeczy obawiać.
Również wydawca książki, Dorota Wcisła, była pod ogromnym wrażeniem terapeutycznych opowiadań elbląskiego pisarza: - Zajmowałam się korektą tych opowiadań i muszę przyznać, że przez cały dzień nie mogłam doczekać się wieczora, gdy usiądę spokojnie z opowiadaniami pana Wiesława, by przenieść się w magiczny świat wyobraźni – mówi.
Podczas wczorajszego spotkania twórcami stali się także uczniowie. Oprócz tego, że pięknie czytali wiersze poety, dopasowywali z rodzicami rymy oraz układali własne. Spotkanie z pisarzem uświadomiło zebranym, jak bardzo ważne jest rozbudzanie dziecięcej wyobraźni oraz codzienne spotkanie z dobrą literaturą.