Jak na prawdziwego kibica przystało Bizio Brescia nie tylko śledzi losy Olimpii Elbląg. Ma również szalik klubowy, koszulkę i chyba jako jedyny kierowca we Florencji zawieszkę z logo elbląskiej drużyny w samochodzie. Do tej pory mecze żółto- biało- niebieskich oglądał w Internecie, z racji odległości pomiędzy miastami. O jego fascynacji elbląską drużyną i jej kibicami opowiedzieliśmy w tekście
"Kibic Olimpii z dalekiej Florencji".
Tym razem, dzięki uprzejmości władz klubu, Bizio miał szansę spotkać się z trenerem oraz drużyną, zobaczyć, jak wygląda ich trening na stadionie przy ul. Skrzydlatej. Po raz pierwszy będzie również na meczu, który odbędzie się w niedzielę, 3 września, o godz. 17. Olimpia Elbląg zagra ze Stalą Stalowa Wola.
- Na żywo robi to całkiem inne wrażenie. Dla mnie to tak, jakbym był częścią tej drużyny, to wszystko jest takie namacalne – mówił Bizio Brescia podczas dzisiejszego (31 sierpnia) spotkania.
Włoskiemu kibicowi będzie towarzyszyła Agata – jego narzeczona, która pochodzi z Elbląga – oraz córeczka, notabene, Olimpia.
- Szukaliśmy imienia, które tak samo brzmiałoby zarówno po polsku, jak i po włosku. Chcieliśmy również, aby przypominało ono Elbląg, miejsce, z którego pochodzi jej mama. Mamy nadzieję, że Olimpia też będzie sportowcem, zwłaszcza, że tak samo nazywa się drużyna, której kibicujemy – wyjaśniał Bizio Brescia.
Z takiego fana cieszą się również ci, którzy drużynę tworzą.
- To niebywałe. My chyba mamy jedynego, takiego kibica, to dla nas bardzo fajna sprawa, dość oryginalna. Czytałem, że to osoba, która aktywnie śledzi nasze mecze, tym bardziej jest to dla nas miłe – mówił Adam Boros, trener żółto- biało- niebieskich.
Jak wyjaśniał Kamil Czyżak, dyrektor biura Olimpii Elbląg, obecnie widoczne jest zainteresowanie drużynami grającymi na różnych szczeblach rozgrywkowych. Istnieją różne stowarzyszenia i organizacje, których przedstawiciele jeżdżą po różnych stadionach i je obserwują.
- Pierwszy raz mamy jednak taką sytuację, że przyjeżdża do nas Włoch, kibic Olimpii Elbląg, który ogląda nasze mecze, ma ze sobą koszulkę i szalik. Bardzo się z tego cieszymy, to bardzo miłe – mówił Kamil Czyżak. - Miejmy nadzieję, że dzięki takiemu nietypowemu wsparciu z trybun wygramy niedzielne spotkanie ze Stalową Wolą.