Szał przedświątecznych zakupów już prawie za nami. Gdy już wszystko przygotujemy na przyjęcie gości, warto skupić się na wymiarze duchowym świąt, by były one ciepłe, radosne i oczywiście rodzinne. Pielęgnowanie tradycyjnych zwyczajów i rytuałów świątecznych to dobry sposób, aby umocnić więzi międzypokoleniowe między najbliższymi.
W Wigilię Bożego Narodzenia już nikt z rana nie myje się w zimnej wodzie z monetami, aby zapewnić sobie dostatek na przyszły rok. Mali chłopcy, zwani połaźnikami, nie odwiedzają wczesnym rankiem swoich sąsiadów, składając im życzenia, aby zapewnić pomyślność i spokój domowi. Nikt już też się nie przejmuje przesądem o fatalnych skutkach odwiedzin kobiety jako pierwszej osoby przychodzącej w przeddzień Bożego Narodzenia, bo według wierzeń mogła ona ściągnąć na mieszkańców nieszczęście, chorobę, a nawet śmierć. Wreszcie nikt też w dzisiejszych czasach nie dźwiga pieca, aby zapewnić sobie siłę na cały rok.
Do dzisiejszych czasów przetrwały za to inne liczne tradycje. W wigilię stroimy choinkę - drzewo życia. Ubieramy ją w dniu, w którym wspominamy Adama i Ewę, aby przypomnieć nam naukę o upadku i odkupieniu rodzaju ludzkiego, natomiast składanie prezentów pod choinką, jest naśladowaniem dobroci.
Przestrzegamy, aby tego dnia nie kłócić się ani nie chorować, bo „jaka wigilia, taki cały rok”. A podczas gotowania zabieramy łuskę karpia i wsadzamy do portfela, by nie zabrakło nam pieniędzy. Skoro już o pieniądzach mowa: temu, kto znajdzie grosik w uszkach, na pewno ich nie zabraknie.
Cały dzień utrzymujemy ścisły post, aby podczas uroczystej kolacji spróbować każdej z dwunastu potraw, by ni zabrakło ich w przyszłym roku. Obowiązkowo też pilnujemy, aby pranie nie wisiało na sznurkach, bo problemy z poprzedniego roku przeniosą się na kolejny.
Pamiętajmy, aby pod biały obrus włożyć trochę sianka, które symbolizuje narodzenie Jezusa w ubóstwie, a także o przygotowaniu dodatkowego nakrycia przeznaczonego dla niespodziewanego gościa.
Z rozpoczęciem wieczerzy czekamy na pierwszą gwiazdkę, którą według Biblii na wschodniej stronie nieba ujrzeli Trzej Królowie. Kolację rozpoczynamy wspólną modlitwą i podzieleniem się opłatkiem, które uważane jest najważniejszą część podczas wigilii. Dzielenie się opłatkiem oznacza wzajemne pojednanie, zbliża oddalonych a także uczy, że ostatni kawałek chleba należy podzielić z bliskimi. Wieczór wigilijny kończymy Pasterką. Zgodnie z tradycją upamiętnia ona przybycie do Betlejem pasterzy i złożenie przez nich hołdu nowo narodzonemu Mesjaszowi.
Ważne, aby przekazywać tradycję z pokolenia na pokolenie. Warto kultywować starsze zwyczaje jak i tworzyć swoje własne, aby każdy poczuł wyjątkowość i magię świąt.
Oliwia Junik
Autorka jest studentką polonistyki PWSZ (specjalność dziennikarko-publicystyczna). Korzystała z następujących źródeł: strony internetowej parafii Ofiarowania Pańskiego w Poznaniu, seniorzy.pl i rp.pl