Warto przełamać strach, bo to zdrowa zabawa

12
13.03.2016
Warto przełamać strach, bo to zdrowa zabawa
Starsi, młodsi i najmłodsi - wszyscy chętnie weszli do Jeziora Martwego w Jeleniej Dolinie (fot. Anna Dembińska)
Najpierw rozgrzewka – skłony, przysiady, bieg w kółko. I można wchodzić do wody, z uśmiechem na ustach, w fantazyjnych nakryciach głowy i barwnych strojach. Morsy z Elbląga i okolicy wskoczyły do Jeziora Martwego w Jeleniej Dolinie. To jedna z ostatnich kąpieli w tym roku. Zobacz fotoreportaż.
Kąpiele zimą dają korzyści
   
Gdy większość z nas odkręca kaloryfery, wyciąga z szafy ciepłe kurtki i nawet nie myśli o tym, żeby choć na chwilę włożyć chociażby palec do zimnej wody, oni zacierają ręce. Sezon zaczyna się we wrześniu, październiku, a kończy w marcu, wtedy, gdy zaczyna się wiosna. Morsy, czyli osoby, które kąpią się zimą, zabierają wtedy czapki, rękawiczki, specjalne buty do kąpieli i rzecz jasna stroje kąpielowe. I wchodzą do wody, która jest po prostu zimna. Choć podobno to już nie to samo co kiedyś...
   - Kiedyś zimy były mocniejsze, lód miał 15 centymetrów, kuliśmy przecinakami i łopatami, łomami, żeby wyciąć prostokącik. Wchodziliśmy tam, gdzie dno było sprawdzone, piaszczyste – wspominał Edward Wróblewski podczas dzisiejszej (13 marca) kąpieli w Jeleniej Dolinie. Obecnie ma 84 lata i jak wyjaśnia morsowanie sprawia, że od lat nie choruje.
   Podobne zdanie ma Wiktor Daszkiewicz, lekarz, jeden z prekursorów kąpania się zimą w Elblągu.
   - Od 30 lat nie byłem na zwolnieniu chorobowym – dodał.
   Jak zaczęła się jego przygoda z tą formą aktywności?
   - Pewnego razu, podczas rajdu plażą, z Kątów do Krynicy Morskiej, była piękna pogoda, słońce, aż się prosiło, żeby wejść do wody. Więc weszliśmy z kolegą, tak po prostu – wyjaśniał Wiktor Daszkiewicz.
   Z czasem grupa zaczęła się rozrastać, pojawiło się więcej chętnych, którzy do zimnej wody weszli z ciekawości i tak już im zostało.
   Eugeniusz Brodziuk, prezes klubu Elbląskie Morsy, zaczął morsować 15 lat temu.
   - Zdrowie mnie do tego zmusiło, chorowałem na stany reumatyczne, zapalenie stawów i miałem bóle głowy. Po kilku miesiącach od momentu, kiedy zacząłem kąpiele, odczułem poprawę – mówił.
   Jak zacząć morsowanie? Przede wszystkim, jak wyjaśnili bardziej doświadczeni kąpiący się zimą, należy takie działania skonsultować z lekarzem.
   - Raźniej morsować w grupie, a przede wszystkim bezpieczniej. Należy podkreślić, że jeżeli wchodzimy do zimnej wody to trzeba chronić kończyny, bo przez nie ciepło ulatnia się najszybciej – radził pan Eugeniusz.
Warto przełamać strach, bo to zdrowa zabawa
fot. Anna Dembińska

   W zdrowym ciele zdrowy duch
   Na dzisiejszej (13 marca) kąpieli pojawiły się morsy z Elbląga, Braniewa, Malborka czy z Suchacza. Około 50 osób w różnym wieku podzielonych na grupy weszło do wody - każda na kilka minut. Wśród nich był pan Henryk, członek elbląskiego klubu, który morsuje od ośmiu lat.
   - Zaczęła moja siostra, młodsza o dwa lata, a później ja się zdecydowałem. Przed pierwszym wejściem nastawiłem się psychicznie i wszystko elegancko poszło. Co daje morsowanie? Człowiek się hartuje, krew dobrze krąży, psychika jest inna – opowiadał tuż przed wejściem do wody.
   Pani Grażyna do zimnej wody po raz pierwszy weszła w Stegnie.
   - Umówiłam się ze znajomymi i siłą rozpędu weszłam do wody – opowiadała. - Właściwie latem nie jeżdżę nad morze, bo dla mnie to żadna jest przyjemność. Przyjemność to wtedy, jak wejdę zimą.
   Pani Teresa, która do Jeziora Martwego weszła w stroju specjalnie przygotowanym na tę okazję, również wspominała swoją pierwszą kąpiel.
   - Jestem morsem od siedmiu lat. Po raz pierwszy weszłam do wody w Mielnie, nie byłam przygotowana, nie miałam stroju zmiennego. Weszłam tak, jak stałam, było minus 18 stopni. Doszłam do hotelu i okazało się, że ubrania mi zamarzły. Pomyślałam, że to odchoruję, ale czułam się super. Wtedy złapałam bakcyla i od tego momentu morsuję – opowiadała. - Trzeba przełamać strach, bo to wspaniała zabawa.
   Na koniec wszyscy kąpiący się mogli posilić się grochówką albo kiełbaską oraz wypić kubeczek ciepłej herbaty.
Marta Wiloch

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Fajna akcja może by miasto plaze tam zrobilo
(2016.03.13)
A po co morsom plaża?
wgh (2016.03.13)

info

1  
  3
Jak tam jest zakaz kąpieli, jako że to zbiornik retencyjny.
(2016.03.13)
Jak tam jest zakaz kąpieli, jako że to zbiornik retencyjny.
(2016.03.13)
nie rozumiem czemu służy nagłaśnianie takich kąpieli? a niektórzy cofnęli się do lat młodości po ubiorach widać. tylko że wygląda to raczej obciachowo. w końcu na wszystko w życiu ma swoje miejsce. zdrową kąpiel rozumiem, ale po co ie do tego dziwacznie przebierać. taki lans??? :)
ALEoCOchodzi? (2016.03.14)

info

4  
  9
Widzę po zdjęciach a kąp się w domu a tam plywaj
(2016.03.14)
Jaki retencyjny, jaki zbiornik wody pitnej??? EPWiK korzysta z wód podskórnych. To tak jak wodociągi warszawskie korzystają z wody z Wisły. Tak, korzystają, ale z cieków kilkadziesiąt metrów pod dnem rzeki. Żeby coś napisać, trzeba się najpierw na czymś znać.
morsik (2016.03.14)

info

1  
  0
Co za dziwne ludziska? Była karetka, pielęgniarki, ratownicy, nawet płetwonurek. I tak za mało, i tak nie dobrze. Siedźcie i dalej narzekajcie, wylewajcie żale klikając w chińską klawiaturę.
NormalnazMalborka (2016.03.14)

info

6  
  0
A czapki i rękawiczki to po co tym morsom??
tyuio (2016.03.14)

info

1  
  2
ja to bym się ubrał w kurtkę zimową. W wodzie byłoby mi cieplej. .:)
(2016.03.14)

info

0  
  1