Pikieta organizowana jest społecznie i ponadpartyjnie, jest wyrazem niezgody na planowane przez rządzących oraz popieranych przez nich fundamentalistów religijnych zaostrzenie i tak już restrykcyjnej ustawy dotyczącej przerywania ciąży.
Czarny Piątek - skąd ten protest?
Wszystko zaczęło się od komunikatu wydanego 14 marca przez Konferencję Episkopatu Polski, w którym ponaglono władzę do rozpoczęcia prac nad projektem "Zatrzymaj aborcję". Odbiera on kobietom prawo do aborcji w przypadku płodów z nieusuwalnymi wadami. Jednocześnie nie przewiduje żadnej formy pomocy dla rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi. PiS skierował projekt pod obrady komisji 19 marca. Dzień wcześniej, w niedzielę, pod kuriami w całej Polsce odbyły się demonstracje przeciwko projektowi. Protestujący trzymali w rękach wieszaki, symbol niebezpiecznych aborcji dokonywanych przez zdesperowane kobiety. Ostatecznie projekt "Zatrzymaj aborcję" otrzymał pozytywną opinię ze strony Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
Wcześniej z kolei posłowie z komisji ustawodawczej przyjęli i wysłali do Trybunału Konstytucyjnego stanowisko dotyczące aborcji ze względu na ryzyko poważnych wad płodu. Uznali, że tego typu aborcja jest niezgodna z konstytucją.
Na prostest można zabrać ze sobą plakaty, transparenty, hasła, gwizdki, grzechotki, piszczałki.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter