Ubywa miastu mieszkańców

18
27.01.2006
Mimo że w 2005 roku Urząd Stanu Cywilnego w Elblągu zanotował przyrost naturalny – urodzin było o 70 więcej niż zgonów, wszystko wskazuje na to, że zmniejsza się liczba mieszkańców naszego miasta.
- Podczas kolędy, gdy chodziłem po domach parafian, zauważyłem, ze nie ma wielu młodych ludzi. Ich rodzice opowiadali, że wyjechali pracować za granicę i trudno się ich córkom czy synom dziwić – opowiada młody redemptorysta ojciec Ireneusz Byczkiewicz. – Danych, ile osób wyjechało za chlebem za granicę, trudno szukać w urzędowych statystykach. Znajdują się tam wyłącznie dane meldunkowe. - Około 500 osób rocznie, które nie przebywają w miejscu zameldowania, wykreślamy z rejestru – po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego. Te osoby dalej są gdzieś w Elblągu, ale nie mają stałego meldunku – wyjaśnia Artur Zieliński, naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich w elbląskim magistracie. - Jest też około 300 osób, które przeniosły się do innych miast w kraju lub zagranicą. Ile osób czasowo wyjechało w poszukiwaniu pracy ? Tego nie można oszacować. Pewne dane można jednak znaleźć w Urzędzie Stanu Cywilnego. - W ostatnim czasie notujemy bardzo dużą liczbę wniosków dotyczących rozwodów elblążan orzekanych za granicą – wyjaśnia Anna Szocik, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Elblągu. – Wcześniej w ciągu roku były to jednostkowe przypadki, teraz w miesiącu jest kilkanaście takich wniosków. Zdaniem pani kierownik świadczy to o tym, że „elblążanie rozjechali się po świecie”. Tylko w dwóch losowo wybranych klasach gimnazjalnych na pytanie, czy ktoś z dalszej lub bliższej rodziny wyjechał do pracy za granicę, pojawia się las rąk. W jednej klasie ta sprawa nie dotyczy tylko czworga uczniów, w drugiej - pięciorga. Gimnazjaliści opowiadają, że rodzice pracują dorywczo w Holandii, Wielkiej Brytanii, Niemczech a nawet w dalekiej Brazylii. Codziennie z elbląskiego dworca odjeżdża autobus do Londynu. Trudno szukać w nim wolnych miejsc. Jeden z właścicieli biura podróży w Elblągu powiedział mi, że gdyby nie sprzedaż biletów autobusowych czy lotniczych, to kondycja finansowa biura byłaby zagrożona. Ilu więc mieszkańców ma Elbląg ? Według ostatniego spisu powszechnego - 134 tysiące. Faktycznie, znacznie mniej.
P

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
moim zdaniem nie ma sie co dziwic ludzie jada tam gdzie sa pieniadze taka jest prawda zostawiaja cale rodziny po to aby zarobic troche na zycie w elblagu nie da sie dobrze zarobic kto za 650 zl utrzyma rodzine takie sa realia i nie ma sie co oszukiwac.
elblazanka (2006.01.27)

info

0  
  0
Tylko dziekowac H.Sloninie za wspaniala polityke. Tyle przyciaga inwestorow i juz tak mamy pelno miejsc pracy , ze tylko dziekowac i wybrac na nastepna kadencje predydenta.
Nowy (2006.01.27)

info

0  
  0
- i co na to wlodarze miasta - ludzie z kwalifikacjami ,po studiach ,nawet b. dobra znajomosc 3-ch jezykow nie dostaja pracy w firmach i urzedach bo nie maja znajomosci.Dalej panuje korupcja i kumoterstwo tak jak kiedys zona oficera musila miec prace biurowa bo sie w domu nudzila.Reasumujac pytanie - ile osob bezrobotnych dostalo prace w miescie od URZEDU PRACY ELBLAG i statystycznie ile to wypada na 1 -nego pracownika URZEDU PRACY w ciagu roku np.2005.
bezrobotny (2006.01.27)

info

0  
  0
Prusak: może byś coś napisał na temat. Tutaj komentuje sie artykuł, a nie pisze się "ni z gruchy ni z pietruchy".
Ostaniec (2006.01.28)

info

0  
  0
I oto chodzi, by emeryci i renciści wybierali co cztery lata jedyną słuszną siłę naradu rodem z PRL. Polityka bolesna dla młodych, ale skuteczna dla "miernych, ale wiernych".
Pokolenie'75 (2006.01.28)

info

0  
  0
Czytająć większość bzdur powyżej można odnieść wrażenie, że oto Elbląg jest jedynym miastem w Polsce, który ma problemy z bezrobociem i gdzie Przezydent miast działać jak niegdyś "car batiuszka", czy dobra wróżka, by wszyscy byli piękni, bogaci i szczęśliwi - jest taki nieznośny i uparty !
Wiesiek-śmieszek (2006.01.28)

info

0  
  0
134 tysiece to duzo!!!
man (2006.01.28)

info

0  
  0
I zawsze jest ZUS-Zakład Utylizacji Staruszków,i Działa administraqcyjnie Rej Urzad Pracy ,ma mase urzedasów którzy biorą dobra kasę i sa zadowoleni9e z siebie,a inwestycje....no tak Miedzynarodowy Port Morski,piekny a ile Urzedników.....statki bedą za .....100 lat
croll (2006.01.29)

info

0  
  0
Jestesmy w UE to oczywiste ze ludzie jada tam gdzie im lepiej placa. Sa to najczesciej mlodzi ludzie kiepsko lub wcale nie wyksztalceni. Z reguly choc nie zawsze osoba po dobrych studiach nie bedzie na obczyznie myc garow, czyscic wc, czy sprzatac po innych.
TVN (2006.01.29)

info

0  
  0
croll,moze bys sie tak zastanowil co piszesz, tak sie sklada ze jestem urzednikiem,a moje wynagrodzenie przekracza nieznacznie najnizsza krajowa!wy wszyscy myslicie ze urzednik dosaje niesamowicie duze wynagrodzenie,jestescie w bledzie,oczywiscie pomijajac ludzi na wyzszych stanowiskach np. naczelnikow czy prezesow.jest to niewporzadku mowiac ze wszyscy sa skorumpowani,prace dostaja po znajomosci i ze zarabiaja miliony!to tak jakby mowic ze wszyscy Polacy to alkoholicy!a przeciez tak nie jest.
ona (2006.01.30)

info

0  
  0