Ten dom warto uratować

57
10.09.2019
Ten dom warto uratować
Kamila Weinert z dziećmi i mamą Katarzyną wierzą, że wrócą do swojego domu, fot. Michał Skroboszewski
Do przeprowadzki zmusiła ich sytuacja życiowa. Zakasali rękawy i własnymi siłami przerobili starą oborę na dom. Szczęście w nowym lokum nie trwało zbyt długo. Podczas ostatnich ulew dach zaczął przeciekać, a deszcz doszczętnie zniszczył wnętrze domu. By mogli z powrotem tam zamieszkać, potrzebna jest nasza pomoc.

Dom jest obecnie w opłakanym stanie. Na ścianach wyszedł grzyb, panuje wilgoć, a podczas opadów deszczu cały dom stoi w wodzie. Niedawno odpadł kawałek sufitu, a po instalacji elektrycznej leje się woda. To zmusiło młodą rodzinę Weinertów z Krzewska do wyprowadzki. Musieli wynająć mieszkanie, a na życie ledwo wystarcza z jednej pensji. - Mamy nadzieję, że jest to sytuacja tymczasowa, bo na wynajem nas nie stać – mówi Kamila Weinert, mama dwóch małych chłopców. - Ja nie pracuję, ponieważ wychowuję dzieci. Chłopcy mają rok i cztery miesiące oraz dwa miesiące. Jesteśmy młodym małżeństwem, mąż obecnie jest na stażu. Trudno jest nam prosić o pomoc, ale znaleźliśmy się w bardzo trudnej sytuacji i sami nie damy rady tego naprawić – dodaje.

Ten dom warto uratować
Żywioł doszczętnie zniszczył dom, fot. Michał Skroboszewski

W domu mieszka także mama Kamili Weinert wraz z siedmioletnią córką, Eweliną. Obecnie dziewczynka przeniosła się razem ze starszą siostrą do wynajmowanego mieszkania. - Wcześniej wynajmowaliśmy mieszkanie, ale właściciel domu kazał nam opuścić budynek – mówi Katarzyna Aleksandrowicz, mama Kamili. - Postanowiliśmy więc z obory, którą odziedziczyłam po ojcu, zrobić dom.Mieliśmy cztery miesiące na to, żeby postawić ścianki, zrobić dach, doprowadzić wodę. Pewnego dnia zaczęło kapać w łazience, zakupiliśmy deski, watę i poprosiliśmy znajomego, żeby poprawił dach. I tak poprawił, że zepsuł. Zrobił gorzej, jak było. Zaczęło lać się po całym domu. Woda zaczęła kapać po instalacji, wszedł grzyb i wilgoć.

Na początku próbowano ratować dom, pomogła gmina, strażacy, na dach położono plandeki, ale wszystko na nic, bo podczas kolejnej ulewy dom znów zalało. - Dziś spadł deszcz i znów w pokoju i w kuchni leci – mówi pani Katarzyna. - Wanienka stoi na łóżku, bo centralnie na łóżko się leje.

W pomoc rodzinie zaangażowała się grupa Oddam Obiad. Zorganizowała fachowców, którzy pomogli w ocenie strat. Oceniono, że dach nadaje się do remontu, że warto go ratować – dowiadujemy się od członków grupy Oddam Obiad. - Trzeba zrobić nowy szkielet dachu, bo był źle położony. Remont dachu bez robocizny po zniżkach oszacowano na 15 tys. zł. Robocizna to dodatkowy koszt 10-15 tys. zł. Istniała jeszcze możliwość przeniesienia się rodziny do lokum zaproponowanego przez gminę, jednak lokal nadawał się do zupełnego remontu, a była to opcja tylko tymczasowa, więc i nieopłacalna - mówi jedna z przedstawicielek grupy Oddam Obiad. - Obecnie rodzina zbiera pieniądze na naprawę dachu. Poszukujemy także firmy, która mogłaby zasponsorować materiały budowlane, panów chętnych do pomocy przy remoncie dachu. Przyda się każda pomoc.

 

Wpłat można dokonywać wchodząc na stronę.

dk

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Obecna polityka kreuje świetne państwo, wszyscy liczą na daj, pomóż. Pomóc mogę chorym dzieciom, a nie zdrowym i nie bardzo rozsądnym ludziom? Wszyscy myślą tylko o... , zamiast pracować, realizować się... Porażka totalna.
jdjd (2019.09.10)
Wkurza mnie takie coś.
(2019.09.10)
A mama tej Pani nie może pracować? Zawsze 1 pensja więcej na remonty i utrzymanie, 7 letnia córka nie potrzebuje opieki 24 na dobę, zresztą starsza siostra jest w domu ze swoimi dziećmi. Jeszcze parę takich artykułów i rodziną zainteresuje się ktoś i stwierdzi, że nie mają właściwych warunków do wychowywania dzieci.
07 (2019.09.10)

info

66  
  3
@jdjd - wina PO okradali biednych i teraz nie maja za co zyc
(2019.09.10)
Przykro mi to mówić, ale jak kogoś nie stać to niech nie robi tyle dzieci. Moje dziecko też ma rok i cztery miesiące, a my pracujemy aby zapewnić mu odpowiednie warunki do życia i spłacić kredyt. Najpierw odpowiednie warunki, a potem decyzja o dziecku. Nie dostajemy nic za darmo.
(2019.09.10)
Sąsiad-znajomy pomógł w naprawie dachu to jeszcze mają do niego pretensję, że przez niego to się stało. I jak takim niewdzięcznym osobom pomagać? Kredyt wziąć i naprawić, ot co chyba ich stać?
(2019.09.10)
Człowieku dzieci musi być jak najwięcej w Polsce, bo jest niż demograficzny.
(2019.09.10)
"Ja nie pracuję, ponieważ wychowuje dzieci" Padłem. Dobrze że ja i moja żona pracuje na ich 500+ Dzieci do przedszkola a mama do pracy
Kolp (2019.09.10)

info

61  
  2
Ja to bym bardziej prosił o pomoc w "załatwieniu" znalezieniu pracy gdybym jej nie miał - dwie kobiety dorosłe muszą pilnować dzieci?? A mąż tej Pani to chce pracować?? Bo praca jest . . . Tylko trzeba chcieć tyrać fizycznie w pracy a po pracy ogarniać dom etc. Życie nie jest łatwe. Też tułałem się po wynajmowanych mieszkaniach nie starczało pieniędzy. Teraz pracuję i to w Elblągu, mam rodzinę, mieszkanie - nikogo nie prosiłem o pomoc - co nie znaczy, że nikt mi nie pomagał, luksusów nie mam, ale standard życia zachowany. Tak jak napisano powyżej przykro to pisać ale mamy coraz bardziej roszczeniowe społeczeństwo, biorą ludzi na litość, zamiast samemu działać. Dodam, jeszcze że osobiście jestem leniem lubię pospać etc. Jak mąż tej Pani chce pracę niech się zainteresuje: DRE, Wójcik, Browar plus dużo mniejszych przedsiębiorców cały czas poszukują do pracy wymagania?? Chęć do pracy - reszta jest do wyuczenia na jakimś stanowisku.
Tomasz 85 (2019.09.10)
Człowieku czy wiesz że planeta już jest przeludniona, że nie wyżywi tyłu ludzi, że w morzach i oceanach kończą się ryby. Niewiesz bo ty mówisz o niżu demograficznym. Czy wiesz że jeszcze za życia naszych dzieci będą na świecie wojny o żywność i wodę. Tak, tak nie o ropę tylko o wodę.
(2019.09.10)