Takie Party się opłaca

3
20.08.2015
Takie Party się opłaca
Swap Party w spółdzielni Zakrzewo (fot. Anna Kaniewska)
Była kawa i dużo uśmiechów, bo przecież nic tak nie poprawia humoru jak zakupy. Podczas Swap Party, które odbyło się w spółdzielni Zakrzewo, elblążanki pozbyły się niechcianych ubrań i zaopatrzyły w nowe. 
To już drugie takie spotkanie zorganizowane przez internautki, które na co dzień udzielają się na facebookowej grupie dla mam. Idea wydarzenia jest prosta - jeśli mamy ubrania, których już nie nosimy, możemy je sprzedać lub oddać za darmo, a jeśli chcemy odświeżyć garderobę, wystarczy przyjść i za kilka złotych kupić nową bluzkę albo spódnicę. 
   - Chcemy robić częściej takie akcje, np. cztery razy w roku, co sezon – tłumaczy Monika Wiśniewska, organizatorka dzisiejszego (20 sierpnia) Swap Party. – Mam dwójkę dzieci i nadmiar ciuchów. Część z tych ciuchów leży w szafie, część się oddaje, próbuje gdzieś sprzedać. Udzielam się w facebookowej grupie dla elbląskich mam. Czasem jakaś pani jest zainteresowana danym ciuszkiem, ale mieszka na drugim końcu miasta i jest problem z odebraniem rzeczy, która kosztuje np. 5 złotych. Chciałam, żeby osoby udzielające się na naszej grupie poznały się osobiście. Poszerzyłam jednak akcje o ciuchy damskie, męskie, buty, zabawki. Robimy też zbiórkę rzeczy za darmo.
   Według pani Danuty, która na Swap Party przyszła z kilkuletnią wnuczką, dawniej ludzie byli bardziej gospodarni. 
   - Teraz są bardziej rozrzutni – mówiła. - Często można zobaczyć jak ludzie wyrzucają ubrania na śmietnik. Właściwie oni ich nie wyrzucają, oni je rozrzucają po śmietnikach. A przecież takie ubrania zawsze można komuś podarować.
   - My również organizujemy takie akcje – opowiada pani Renata ze Stowarzyszenia Kobiet Fantazja - Tylko, że my się wymieniamy ciuchami, nie sprzedajemy ich. Jeśli jakieś ubrania zostają, to oddajemy je potrzebującym. Takie akcje często są organizowane w Niemczech, np. w różnych przedszkolach mamy wymieniają się ciuchami. Moja koleżanka kupiła dziś kurtkę za 30 zł i jest zadowolona. Widać, że jakaś "firmówka", a do tego niezniszczona.
   Kilka osób przyszło po to, by jakieś ubrania znaleźć. Inni, tak jak Ewelina, po to, żeby się ich pozbyć. 
   - Czasem kupię coś, bo bardzo mi się to podoba, a potem stwierdzam, że jednak tego nosić nie będę – opowiada. - Dlatego jeśli jest osoba chętna do zakupu, to dlaczego tego nie sprzedać? Inna osoba będzie zadowolona, a w mojej szafie to tylko leży. Dzięki temu, że możemy sprzedać ubrania, pokrywa nam się choć trochę koszt ich kupna. Często udaje nam się coś sprzedać przez Internet.
   - Nasze ubrania są wycenione. Mam ciuchy od 5 złotych. Najdroższą to mam kurtkę skórzaną. Sama zapłaciłam za nią bardzo dużo, a sprzedaje za 100zł - dodaje Agata.
Anna Kaniewska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Trochę nieudana akcja, ale to wina ludzi, którzy obiecali że będą a ich nie było. Elbląg nie dorósł do tego typu spraw :( Brawo dla pani Moniki za starania to jest naprawdę fantastyczna kobieta. .. do tego piękna :) pozdrawiam.
rademenes30 (2015.08.21)

info

3  
  0
Swap Party ??? A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają. Mikołaj Rej
MikołajRej (2015.08.21)

info

8  
  1
Kiedy następna taka akcja?
(2015.08.21)

info

1  
  0



Reklama X