Sytuacja miała miejsce wczoraj około godz. 13. W jednym z mieszkań w centrum miasta zadzwonił telefon stacjonarny. Słuchawkę podniosła starsza kobieta. Usłyszała głos mężczyzny, który podawał się za jej syna Grzegorza. „To ja Grzegorz spowodowałem wypadek potrzebuję pieniędzy” - po chwili mężczyzna, aby się „uwiarygodnić” przekazał słuchawkę drugiemu, który podał się za policjanta. Ten z kolei wytłumaczył kobiecie, że pomoże synowi wyjść z tej sytuacji, tylko potrzebuje pieniędzy. Kobieta dała wiarę oszustom.
Chwilę później postępowała już zgodnie z ich wskazówkami. Jako że nie miała takiej sumy… wzięła kredyt na 50 tys. złotych. Niedługo po tym pieniądze przekazała nieznanemu mężczyźnie, który się po nie zgłosił.
Kobieta dopiero po godzinie postanowiła zadzwonić do syna (tego prawdziwego) i zapytać, czy wszystko już w porządku. Wtedy dotarło do niej, że padła ofiarą oszustów.
Policja przypomina o zachowaniu ostrożności, jak również o tym, by opiekunowie rozmawiali z osobami starszymi, że tego typu sytuacje mogą zaistnieć.
podkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter