Spacerkiem po Zawadzie, czyli po dawnej kolonii

11
24.08.2014
Spacerkiem po Zawadzie, czyli po dawnej kolonii
(fot. Anna Dembińska)
Kto jest pochowany na cmentarzu przy kościele św. Wojciecha? W którym dokładnie momencie zaczęła się historia Zawady? Gdzie na osiedlu znajdował się teatr? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znaleźli uczestnicy kolejnej „Soboty z przewodnikiem”. Zobacz zdjęcia.
Początki osiedla Zawada sięgają 1801 roku, kiedy to na jej tereny przybywa Gottlieb Pangritz i kupuje 25 ha ziemi oraz dworek w okolicach nieistniejącego wtedy jeszcze kościoła św. Pawła. Na tereny Zawady nazwanej od nazwiska założyciela Kolonią Pangritz (niem. Pangritz Kolonie) stopniowo zaczynają napływać pierwsi mieszkańcy. W 1835 roku, gdy umarł Gottlieb Pangritz, kolonia liczyła już 132 domy i 225 rodzin.
   - Kolonia Pangritz była typową wsią z domkami, ogórkami i przydomowymi chlewikami – mówi przewodnik PTTK Leszek Marcinkowski. - Dopiero w 1913 roku włączono ją w granice administracyjne Elbląga. Nazwa Zawada istnieje od 1951 roku.
   
   Kościół w miejscu karczmy
   Na terenie kolonii powstały z czasem dwa kościoły. Najpierw wybudowano kościół św. Pawła, a dziesięć lat później w 1905 roku kościół św. Wojciecha, który zalicza się do najmłodszych kościołów przedwojennego Elbląga.
   – Na terenie, na którym teraz znajduje się kościół, znajdowała się kiedyś karczma. Potem w miejscu uciech i zabaw wybudowano dom modlitwy – mówi przewodnik. - Przed kościołem stała kaplica grzebalna i dom grabarza, a nieopodal dom gminny, w którym mieszkał kiedyś Hans Joachim Pfau (który odwiedza często Elbląg, przekazując liczne pamiątki dotyczące historii miasta – red.), a także ewangelicka szkoła św. Wojciecha. Na przykościelnym cmentarzu pochowani są pastorowie ks. Josef Zimmermann i Richard Öllers, którzy do ostatnich swoich dni odprawiali nabożeństwa w tym kościele. Tuż po wojnie także razem z polskimi kapłanami ks. Hilarym Praczem-Praczyńskim i ks. Apoloniuszem Żynelem. Niestety, krótko po wojnie zmarli, ks. Zimmermann z wycieńczenia, a ks. Öllers na tyfus.
   Walczący podczas drugiej wojny światowej przeciwko sowietom ks. Pracz-Praczyński przez kilka lat ukrywał się w kościele św. Wojciecha przed Urzędem Bezpieczeństwa. W 1950 roku został aresztowany i wtrącony na trzy lata więzienia, wrócił do Elbląga i przebywał w nim do 1956 roku.
   
   Tu mieszkał słynny jasnowidz
   Szlak sobotniej wędrówki rozpoczął się przy kościele św. Wojciecha i prowadził do kościoła św. Pawła. Również nieopodal tego kościoła znajdowała się kiedyś karczma, zaadoptowana w okresie powojennym na teatr. W pierwszych latach po wojnie teatrem opiekował się aktor o nazwisku Piwowski, kilka lat później placówkę przejął teatr, który istniał tu do 1966 roku, by następnie przenieść się do Domu Kultury na Placu Jagiellończyka.
   Kościół św. Pawła powstał w 1895 roku. Przetrwał drugą wojnę światową, jednak został częściowo zniszczony. Po wojnie placówkę przejęli franciszkanie, którzy byli w tamtym czasie bardzo szykanowani przez UB. – UB oskarżało ich, że stworzyli organizację terrorystyczną o nazwie zakon krzyżacki – informuje przewodnik.
   Jednym z najbardziej znanych franciszkanów, który pracował na terenie parafii, był ojciec Czesław Klimuszko, spoczywający w grobowcu tuż obok kościoła św. Pawła. Nieopodal znajduje się poświęcona mu Izba Pamięci, którą podczas spaceru również zwiedzili elblążanie. 23 sierpnia minęła 109. rocznica urodzin tego sławnego jasnowidza, wizjonera i zielarza, a 25 sierpnia minie 34. rocznica jego śmierci. To właśnie w naszym mieście znany kapłan spędził ostatnich 19 lat życia. Izba Pamięci upamiętnia jego niezwykłe życie, ukazując działalność duszpasterską i duchową franciszkanina.
   
dk

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Ja rozumiem że to była wycieczka na kolonię (czytaj wieś) ale skoro są tam chodniki to nie chodzimy jak krowy środkiem ulicy tylko CHODNIKIEM po tym poznać że jesteśmy z miasta :)
pilotwycieczek (2014.08.24)

info

14  
  12
A czemu nic nie ma na temat tej częsci Zawady, która znajduje się po drugiej stronie ulicy Odrodzenia?
(2014.08.24)
Bo nie ma tam żadnych kościołów wartych odwiedzenia.
Dustinmyveins (2014.08.24)
Klimuszko wielu wyleczył.... Wielki człowiek
100% Elblążanin (2014.08.24)

info

14  
  0
młodzież na wyrasta jak jasny błysk. .. ..
(2014.08.24)

info

0  
  0
" - Kolonia Pangritz była typową wsią z domkami, ogórkami i przydomowymi chlewikami – mówi przewodnik PTTK Leszek Marcinkowski. - Dopiero w 1913 roku włączono ją w granice administracyjne Elbląga. Nazwa Zawada istnieje od 1951 roku. " Tylko z ogórkami, a z pomidorami i innymi warzywami nie ? :-D
rzodkiewka (2014.08.24)

info

6  
  6
winno być " ogródkami"
Gioconda (2014.08.25)

info

1  
  1
kto nic nie robi ten się nie myli, kto się czepia byle czego to jest rzep / czyli chwast/
(2014.08.25)

info

3  
  0
a Walenty ze św. Wojciecha skasował wszystkich po równo na tacę ?
(2014.08.25)

info

6  
  0
Tak liczna wyła wycieczka, że zajęliśmy i chodnik i ulice :-) nieczęsto trafia się taka gratka :)))))
(2014.08.25)

info

1  
  1