Sercu na ratunek

13
12.06.2025
Sercu na ratunek
Jeden z prelegentów, lek. Jakub Ostrowski, koordynator pododdziału kardiologii inwazyjnej w WSzZ w Elblągu.
19 stycznia 2000 roku w szpitalu wojewódzkim w Elblągu wykonano pierwszy zabieg w nowo utworzonej wówczas pracowni diagnostyki inwazyjnej układu krążenia. Przez ćwierć wieku przeprowadzono tych zabiegów 60 tysięcy, a śmiertelność pacjentów z chorobami krążenia spadła z 46 (lata 90.) do 36 proc. - Właśnie leczenie interwencyjne, szczególnie pacjentów z zawałem serca pokazuje, że miało to sens – mówił podczas czwartkowej (12 czerwca) konferencji, poświęconej 25-leciu kardiologii inwazyjnej, lek. Jakub Ostrowski, koordynator pododdziału kardiologii inwazyjnej w WSZ w Elblągu. Zdjęcia.

60 tysięcy zabiegów ratujących zdrowie i życie wykonali w ciągu ćwierć wieku kardiolodzy inwazyjni w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu.

– Były to procedury inwazyjne, diagnostyczne i terapeutyczne. 38 tys. to koronarografie i angiografie, 22 tys. to zabiegi angioplastyki, czyli zabiegi terapeutyczne poszerzania tętnic, głównie wieńcowych – mówił lek. Jakub Ostrowski.

Pierwszy taki zabieg wykonano w 2000 roku, a trzy lata później udało się uruchomić całodobowy program leczenia pacjentów z zawałem serca.

- Kardiologia inwazyjna zaczęła rozwijać się w dużych ośrodkach akademickich. Nam udało się pozyskać lekarzy-entuzjastów do tej metody, organizatorów ochrony zdrowia i polityków. 19 stycznia 2000 roku wykonaliśmy pierwszy zabieg w nowo utworzonej pracowni diagnostyki inwazyjnej układu krążenia. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie pomoc kolegów kardiologów inwazyjnych z całego kraju. Nasz zespół szkolił się w Zabrzu, Wrocławiu, Łodzi, ale przede wszystkim nie byłoby to możliwe, gdyby nie pomoc przyjaciół z Gdańska: dr Dariusza Ciećwierza (Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku), który przyjął nas w Gdańsku i tam nas uczył podstaw kardiologii inwazyjnej. Później z prof. Pawłem Skarżyńskim (UCK w Gdańsku) przez wiele lat, regularnie, uczyli nas coraz to nowych rzeczy z kardiologii inwazyjnej. Współpracujemy do dzisiaj. Dzięki temu udało się w 2003 roku uruchomić u nas całodobowy program leczenia pacjentów z zawałem serca – mówił lek. Jakub Ostrowski.

W latach 90. śmiertelność pacjentów z chorobami układu krążenia wynosiła 46 proc., dziś jest to 36 proc. Jak podkreślił lek. Jakub Ostrowski, to pokazuje sens leczenia interwencyjnego, szczególnie pacjentów z zawałem serca.

- Jest to jeden z niewielu przykładów, gdzie intensywne, dość odważne działania spowodowały realne zmniejszenie śmiertelności w określonej grupie pacjentów - mówił lek. Jakub Ostrowski.

Jakie wyzwania stoją obecnie przed elbląską kardiologią inwazyjną?

- Możemy leczyć coraz trudniejszych pacjentów z chorobą niedokrwienną serca. Są nowe urządzenia, które pozwalają przeprowadzić zabiegi z pompą wspomagającą serce. Kiedyś w ogóle nie było takich szans, bo balans między ryzykiem a korzyścią z zabiegu był nie do przyjęcia. Możemy przeprowadzać bardziej złożone zabiegi, m.in. zabiegi hybrydowe, częściowo z kardiochirurgami, częściowo u nas w pracowni hemodynamiki, ale myślimy też o nowych obszarach. Tworzy się w tej chwili w Polsce system leczenia pacjentów ze wstrząsem kardiogennym i chcemy w tym uczestniczyć. Myślimy również o pacjentach z zatorowością płucną, gdzie dochodzi do masywnego zatoru tętnic płucnych i wówczas możemy również leczyć tych pacjentów interwencyjnie. Przynosi to bardzo dobre efekty. W przyszłości wspólnie z neurologami i innymi interwencjonistami myślimy o leczeniu interwencyjnym udaru mózg. Pomysłów mamy wiele – mówił lek. Jakub Ostrowski.

Podczas konferencji poruszano tematy dotyczące m.in. możliwości leczenia endowaskularnego (nowoczesne leczenie wewnątrznaczyniowe - red.) w Elblągu, diagnostyki metodą rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej oraz powstania Krajowej Sieci Kardiologicznej. W sieci zgodnie z założeniami rządu, znajdą się ośrodki, które specjalizują się w diagnostyce i leczeniu chorób serca. To jedno z wyzwań dla Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego.

Konferencja odbyła się w Ratuszu Staromiejskim, uczestniczyli w niej m.in. dyrektorzy szpitali i przychodni z regionu. Organizatorem był Wojewódzki Szpital Zespolony w Elblągu.

daw

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Gratulacje!!! Zdrówka i dobrego serca Wam życzę
na szczęście nie pacjent (2025.06.12)

info

9  
  0
60 tys na 25 lat to 2400 średnio na rok. Czyli średnio 200 na miesiąc i średnio 10 na dzień. To liczba raczej umiarkowana jak na szpital tej wielkości.
(2025.06.12)
Pięć lat temu przeszedłem tam zabiegi, które nie tylko uratowały życie, ale przywróciły do pełnej sprawności. Nie mam słów, by wyrazić wdzięczność. Wielki szacunek dla Waszej pracy, profesjonalizmu i cierpliwości dla pacjenta.
(2025.06.12)

info

19  
  0
@ 60 tys- ten zabieg nie trwa kwadrans, ani godzinę, więc nie marudź. To nie jest praca na czas. Piszecie bezmyślne komentarze byle tylko skrytykować.
(2025.06.12)
60 tys było WSZYSTKICH zabiegów, operacji i wszelkiego rodzaju małych działań szpitalnych.
(2025.06.12)
Mija już trzeci rok od rozległego zawału, który mnie „chwycił” w miejscowym parku. Szybka pomoc ratowników medycznych oraz sprawność całego Zespołu Medycznego Pracowni diagnostyki inwazyjnej układu krążenia w Szpitalu Wojewódzkim w Elblągu, a przede wszystkim profesjonalizm i dynamizm lekarza, który przeprowadził zabieg uratował mi życie. Brak słów, aby wyrazić wdzięczność, że przywrócił mnie Pan do pełnej sprawności. Dziękuję Panie Edwardzie, że był Pan w odpowiednim miejscu i czasie.
(2025.06.12)

info

9  
  0
Czym różni sięLEKARZ odZNACHORA? LEK-KARZ = karzący braćLeki ZNA-CHOR = znający się naChorobach Czym różni sięWIEDŹMA (mająca wiedzę) odCZAROWNICY?....
filutek (2025.06.12)

info

1  
  8
Wielki szacunek dla wszystkich pracowników szpitala a szczególnie na kardiologii. Nie napisałbym dziś podziękowań, nie zobaczyłbym wnuków, nie... gdyby mi nie poszerzono żył w 2008 i 2016 roku. Dziękuję.
RA (2025.06.13)

info

5  
  0
Ty byś wyleczył więcej, lepiej, bo umiarkowane liczby Cię nie kręcą... prawda jest taka, że każda uratowana osoba to sukces dla całego zespołu lekarskiego... - czy leczyć umiarkowanych? ' tak, też trzeba ale przy nich jest więcej roboty, bo oprócz serca, trzeba ratować ich głowę.
Taka prawda.. (2025.06.13)
Szacunek wielki dla chirurgów, neurologów, kardiologów, ratowników z pasją ratujących życie... szkoda jednak, że jeśli chodzi o leczenie tzw. "chorób przewlekłych" współczesna "zachodnia" medycyna stała się SCAM-em :(
(2025.06.13)

info

1  
  0