Ryszard Tomaszewski: PCK pomagał, pomaga i będzie pomagał

10
22.11.2019
Ryszard Tomaszewski: PCK pomagał, pomaga i będzie pomagał
Ryszard Tomaszewski opowiada o elbląskim PCK (fot. Anna Dembińska)
- Kluby krwiodawców zaczęto tworzyć w 1956 r. Miało to związek z powstaniem na Węgrzech. Węgierski Czerwony Krzyż zaapelował o krew dla Węgrów. Do tego czasu krwiodawcami byli głównie studenci, a same akcje oddawania krwi były bardzo sporadyczne - mówi Ryszard Tomaszewski, przewodniczący Rady Honorowej Krwiodawstwa przy Zarządzie Rejonowym PCK w Elblągu. PCK w tym roku obchodzi 100-lecie istnienia.

- Jakie były początki Polskiego Czerwonego Krzyża w Elblągu?

- Pierwsze siostry PCK przyjechały do Elbląga bezpośrednio po wojnie wraz z falą repatriantów Pierwszym zadaniem było stworzenie punktów szczepień. W Polsce mieliśmy wtedy problem z rozmaitymi epidemiami, które dzięki akcji powszechnych i masowych szczepień udało się zwalczyć. Trzeba było ludziom pomóc, byli oni niedożywieni, podatni na rozmaite choroby. Brak było regularnej opieki lekarskiej. Warto też przypomnieć, że to z inicjatywy Zarządu Głównego PCK powstała w Elblągu w 1951 r. szkoła pielęgniarek, której tradycje dziedziczy Szkoła Policealna im. Jadwigi Romanowskiej, czyli popularny „Medyk”.

 

- Po opanowaniu epidemii przyszła pora na krwiodawstwo.

- Kluby krwiodawców zaczęto tworzyć w 1956 r. Miało to związek z powstaniem na Węgrzech. Węgierski Czerwony Krzyż zaapelował o krew dla Węgrów. Do tego czasu krwiodawcami byli głównie studenci, a same akcje oddawania krwi były bardzo sporadyczne. W 1956 r. ludzie zaczęli krew oddawać masowo, do punktów krwiodawstwa ustawiały się kolejki. Same punkty zaczęły powstawać także w warunkach polowych. Wtedy PCK zorientował się, że jest konieczność regularnego działania w tym zakresie. Kluby krwiodawców wyrastały „jak grzyby po deszczu”. Tylko w Zamechu klub krwiodawców momentami liczył 500 osób.

 

- Jak to wygląda dziś?

- Dla porównania dziś we wszystkich klubach na terenie działania elbląskiego oddziału PCK, czyli w Elblągu, Pasłęku i Braniewie mamy ok. 550 członków klubów krwiodawstwa, którzy tylko w tym roku oddali 720 litrów krwi. Trzy razy więcej krwiodawców nie jest zrzeszonych. Wówczas takie kluby były niemal w każdym, nawet najmniejszym zakładzie pracy. To upadło podczas transformacji ustrojowej, ze względu na to, że prywatni właściciele stwierdzili, że oddawanie krwi to działalność prywatna i może być prowadzona poza czasem pracy. Obecnie kluby krwiodawców działają przy GE, reaktywowany został klub przy policji, działa klub w Wyższym Seminarium Duchownym, jest klub miejski przy Zarządzie Rejonowym PCK w Elblągu. Warto też wspomnieć o klubie w Lisewie prowadzonym przez Jana Lemierskiego. Działa klub przy Urzędzie Miejskim w Pasłęku, pięć klubów istnieje przy służbach mundurowych w Braniewie. A to tylko przykłady.

 

- Czym zajmujecie się obecnie? Krwiodawstwo to tylko skromny wycinek waszej działalności.

- Ponad 50 proc. naszej działalności jest związane ze szkołami: od przedszkoli do uczelni wyższych. W przedszkolach organizujemy „Górę złota”: zbiórkę groszowych monet. Akcja nam się ładnie rozwinęła, przedszkola zażarcie walczą o miejsce na podium. W szkołach podstawowych również prowadzimy „Górę złota”, ale i zbiórki darów do paczek świątecznych, które później otrzymują potrzebujący. W szkołach średnich najstarszych uczniów przekonujemy do krwiodawstwa. Tutaj warto wspomnieć o Zespole Szkół Inżynierii Środowiska i Usług, która w oddawaniu krwi nie ma sobie równych w województwie. Niemal każdy z dorosłych uczniów tej szkoły oddaje krew. Uczniowie szkół ponadpodstawowych kwestują również na rzecz PCK. Takie zbiórki z przeznaczeniem na nasze cele statutowe organizujemy kilka razy w roku. Dla młodzieży ze szkół średnich przeznaczona jest Olimpiada Promocji Zdrowego Stylu Życia oraz rejonowe i wojewódzkie zawody ratownictwa przedmedycznego. Warto też wspomnieć o 300 osobach, którymi opiekuje się elbląskie PCK. Ta akcja rozwinęła się w ostatnich latach, jeszcze kilka lata temu mieliśmy pod opieką „tylko” 100 osób. Potrzeby są jednak coraz więcej. W Braniewie odbywają się biegi czerwonokrzyskie organizowane przez Ewę Pokojską i braniewskie koło krwiodawców. Chciałbym zaakcentować, że PCK to nie tylko krwiodawstwo i zbiórka odzieży, ale także edukacja młodzieży w humanitarnym stosunku do człowieka potrzebującego. PCK pomagał, pomaga i będzie pomagał. To główne motto naszej organizacji.

 

Od 22 do 26 listopada w Polsce będziemy obchodzić Dni Honorowego Krwiodawstwa. Z tej okazji w piątek, 22 listopada, w elbląskim oddziale Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa odbędzie się akcja dla krwiodawców i osób, które chcą zarejestrować się w bazie dawców szpiku. 

rozmawiał Sebastian Malicki

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

24.11.2019. Muszla Koncertowa w Bazantarni. Godz.12.00 Bieg charytatywny dla Szymonka. Wydarzenia proszę tez szukac na Facebook. "Pobiegnijmy dla Szymonka
Lubię Pomagać :) (2019.11.22)

info

3  
  0
a badacie krew na hiv wzw
(2019.11.22)

info

2  
  0
PCK nie robi kompletnie NIC dla krwiodawstwa poza oszukańczą propagandą. WSTYD!!!
propaganda (2019.11.22)

info

5  
  2
PAWEŁ KOWSZYŃSKI głosował za podwyższeniem akcyzy mimo podpisania "deklaracji młodego pokolenia" PRECZ KRĘTACZU! Kto zna tego Pana proszę mu nabluzgać.
AKCYZA (2019.11.22)

info

1  
  0
.. PCK na co to komu?
(2019.11.22)

info

1  
  2
Może pora na emeryturę a nie młodym miejsce zajmują dziadki.
(2019.11.22)
To jest praca społeczna i każdy kto tylko chce w jakikolwiek sposób pomagać może to robić. PCK jest dla wszystkich, którzy chcą w sposób bezinteresowny pomagać innym
Uczeń (2019.11.22)
Brawo Krwiodawcy. Jesteście społeczeństwu potrzebni, jak powietrze do oddychania. Ubolewam tylko nad tym, że wiele osób tego nie rozumie.
pampi-ZAWADA (2019.11.22)
@pampi-ZAWADA - Krwiodawcy tak, ale PCK już niekoniecznie.
(2019.11.22)
Tak się składa, że mam za sobą niemały staż pracy w punkcie krwiodawstwa, Tym co nas najbardziej wtedy złościło była arogancja PCK, które nie robiąc nic dla honorowego krwiodawstwa poza okolicznościowym lansowaniem się na różnych imprezkach, zawłaszczało sobie cały etos tej szlachetnej działalności, kompletnie ignorując ludzi zajmujących się zawodowo pobieraniem krwi, badaniami dawców i pracą w banku krwi i laboratorium w punkcie krwiodawstwa, ludzi bez których nie byłoby całego tego etosu. Widzę, że nic się w tym względzie nie zmieniło.
było minęło (2019.11.22)

info

4  
  1