„Pomocna dłoń” asystenta działa

9
16.06.2014
„Pomocna dłoń” asystenta działa
W wielu przypadkach są to osoby samotne, które nie posiadają rodziny bądź rodzina jest za granicą - mówi Krystyna Niedbalska-Konarczyk (fot. Witold Sadowski)
Od ponad miesiąca w Elblągu pracują asystenci, którzy pomagają osobom ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności w codziennych sprawach. - Towarzyszą przy wizycie u lekarza, załatwianiu spraw urzędowych, podczas spaceru, przejazdu czy przejścia do znajomych – mówi Krystyna Niedbalska-Konarczyk, która koordynuje działanie asystentów w naszym mieście. W maju asystenci zrealizowali niemal trzysta zgłoszeń, a chętnych do skorzystania z ich pomocy przybywa.
Marta Kowalczyk: - Asystenci w naszym mieście pracują od maja. Czy program się sprawdza?
   Krystyna Niedbalska-Konarczyk: - Może powiem kilka słów o idei tego projektu, ponieważ jest on w Elblągu innowacyjny. Usługi asystenckie przyszły do nas z USA, potem przyjęły się w Unii Europejskiej, i od kilku lat z powodzeniem realizowane są w Polsce. Chcę jednak zaznaczyć, że nie są to usługi opiekuńcze, pielęgnacyjne. Asystent może osobom leżącym towarzyszyć czytając książkę, rozmawiając udzielać wsparcia psychologicznego. Są to usługi wspomagające, uzupełniające.
   - Jakie są efekty pracy asystentów?
   - Powiem szczerze, że pierwsze dwa tygodnie były trudne. Nie było reklam, ludzie nie bardzo wiedzieli, gdzie i jak się zgłaszać. Teraz można powiedzieć, że zainteresowanie jest bardzo duże, czterech asystentów ma zlecenia codziennie – jeśli nie do południa, to po południu. Nasi asystenci realizują zadania od godziny 8 do 22. Od poniedziałku do piątku.
   - Ile osób skorzystało z pomocy asystentów w ciągu miesiąca?
   - Łącznie zrealizowaliśmy 280 usług/zleceń. Zgłosiło się do nas przeszło 80 osób – niektóre zamawiały asystenta 2-3 razy. Zdarza się, że jedna osoba zgłasza zapotrzebowanie na 2-3 dni np. z tygodniowym wyprzedzeniem.
   - Z jakich form wsparcia najczęściej korzystali elblążanie? Przeważają zlecenia dotyczące kultury czy inne?
   - Mimo wszystko jednak te przyjemności ludzie zostawiają na boku z racji tego, że pilniejsze są dla nich inne potrzeby. W pierwszej kolejności w odniesieniu do osób, które nie chodzą i dotąd miesiącami siedziały w domach, są to wyjścia na spacer. Te osoby często nie mają rodziny albo syn czy córka pracują w Anglii czy w innym kraju. Można powiedzieć, że dla takich siedzących w domu osób asystent jest jak wybawienie od czterech pustych ścian. Druga grupa to ludzie, którzy zapraszają asystentów do pomocy w załatwianiu swoich spraw zdrowotnych, czyli wyjściu do lekarza, na badania, popołudniami na wizyty prywatne do specjalistów. Trzecia grupa to osoby, które potrzebują kontaktu z osobą poprzez rozmowę, wsparcie psychologiczne, podtrzymanie na duchu, zrobienie zakupów. W wielu przypadkach są to osoby samotne, które nie posiadają rodziny bądź rodzina jest za granicą i w sposób nikły opiekuje się tymi ludźmi.
   - Przypomnijmy jeszcze, jak można zamówić asystenta?
   - Przyjmujemy zamówienia codziennie od poniedziałku do piątku w godzinach 8-14. Może to być zgłoszenie telefoniczne – tel. 55 232 69 35, może zapotrzebowanie zgłosić osoba bliska osobiście w siedzibie ERKON. Za godzinę usługi asystenta osoba niepełnosprawna płaci symboliczną złotówkę, za co otrzymuje pokwitowanie.
   - Dziękuję za rozmowę.
   
Rozmawiała Marta Kowalczyk

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Pani Krystyna- jak zawsze elegancka. Milo Pania zobaczyc. Pozdrowienia serdeczne-Monika M.
Monika M. (2014.06.16)

info

2  
  6
A idea wspaniala. Asystenci sa bardzo potrzebni. Projekt to strzal w 10!
Monika M. (2014.06.16)

info

4  
  0
A asystenci dla dzieci też są przewidziani?
mama niepełnosprawnego ucznia (2014.06.16)

info

1  
  2
Brawa dla Pana Radnego Wojciecha Rudnickiego za pomysł i wsparcie żeby taki program zaistniał w Elblągu. Wielkie dzięki !!!
MarekD (2014.06.17)

info

7  
  1
no właśnie, słuszna uwaga. warto wspomnieć, że wszystko zaczęło się własnie od Pana Rudnickiego. Bardzo dobra inicjatywa!
doMarekD (2014.06.17)
Laury zbiera imć Rudnicki, ale o asystencie osoby niepełnosprawnej ja zaczołem mówić głośno. No ale. .. .jak sie przyswaja nie swoje pomysły, no ale cóż. Trzeba i mnie wyjechać z tego Elląga, bo tu się nie docenia inicjatyw oddolnych szarych obywateli. Młodzi, uciekajcie z tego miasta, władza Was nie docenia, Waszych zdolności, umiejętności. Władza Was nie dopuści byście coś Wy zrobili dla miasta.
/Alojzy/ (2014.06.17)
Tu nie chodzi o laury i jakieś przyswajanie czyichś pomysłów panie Alojzy tylko o pomoc drugiemu człowiekowi, a z tego co śledzę poczynania radnych w Elblągu (i na tym portalu też) to właśnie Pan Rudnicki tym się zajął na poważnie i doprowadził sprawę do końca. Gratuluję Panie Rudnicki, poproszę jeszcze o taką pomoc dla dzieci !!!
JacekZawrotny (2014.06.17)

info

5  
  2
wlasnie, umiarkowany i znaczny stopien niepelnosprawnosci ma wszystko. a lekki nie ma nic z glodu ma zdychac. nigdy nie ma sprawiedliwosci w takim kraju ten co ma trzeba mu pomoc, po co daja lekkie orzeczenie jak to psu na bude sie nie zda. i takimi ludzmi powinniscie sie zajac a nie tymi co dostaja pieniadze.
soni (2014.07.23)
stopnia niepełnosprawności nie otrzymuje się na piękne oczy to właśnie znaczny i umiarkowany potrzebuje najbardzej pomocy a stopień lekki ma inne przywileje choćby na rynku pracyB> PB
B.P (2014.08.31)