Zebranych w Sali Kameralnej gości przywitał wiceprezydent Elbląga Artur Zieliński, który nie szczędził elbląskim wolontariuszom słów podziwu i gratulacji: - Ten dzień powinien uzmysłowić nam, jak wiele jest w naszym mieście osób, które bezinteresownie pomagają innym. To wielka przyjemność i zaszczyt móc być tu dziś z wami. Każdy, kto przychodzi do drugiego człowieka ze wsparciem i pomocą sprawia, że jego życie staje się lepsze, wnosi w nie uśmiech i nadzieję. Wy, elbląscy wolontariusze, zasługujecie na najwyższe słowa uznania za swoją pracę i właśnie za to, że swoimi czynami potraficie sprawić, że życie potrzebujących pomocy choć na moment staje się lżejsze - powiedział, dołączając do przemowy serdeczne życzenia dalszej wytrwałości w pięknej służbie na rzecz innych od prezydenta miasta Henryka Słoniny.
Artur Zieliński zapewnił, że władze naszego miasta bardzo cenią sobie współpracę z wolontariuszami, czego znakiem jest stworzenie Miejskiego Centrum Usług Wolontarystycznych - punktu koordynacyjnego, w którym ma skupiać się „życie" elbląskiego wolontariatu.
- Mamy jeden, wspólny cel - zapewnienie pomocy najbardziej potrzebującym. To zadanie wypełniacie wzorowo – zakończył wiceprezydent.
Bez wolontariuszy nie byłoby człowieczeństwa
Do gratulacji dołączył również kolejny gość wczorajszego spotkania, ksiądz Andrzej Kilanowski. (fot. niżej) W swoim wystąpieniu podkreślił jak ważną rolę w społeczeństwie spełniają dobroczyńcy niosący pomoc potrzebującym.
[fotor]
- Gdyby nie było was, wolontariuszy, nie byłoby człowieczeństwa – wskazywał. - To wy, bez znaczenia jak i komu pomagający, sprawiacie, że ten świat może być lepszy. Najbardziej chciałbym, żeby wolontariat nie był potrzebny, żeby nie było ludzi potrzebujących pomocy – kontynuował ks. Kilanowski. - Wiem jednak, że to niemożliwe. Patrząc na wasz entuzjazm mam nadzieję, że tych, którzy będą potrzebowali pomocy będzie coraz mniej, ponieważ dzięki wam odnajdą oni sens i radość życia – zapewnił ks. Andrzej, a następnie znany ze swady i lekkości wypowiedzi, zaczarował słuchaczy elbląską historią dobroczynności w pigułce. Ksiądz Kilanowski pokrótce zarysował formy wolontariatu i pomocy najuboższym w Elblągu od czasów powstania miasta, aż do czasów drugiej wojny światowej.
Zwrócił również uwagę, że łatwo zapominamy, że formy pomocy istniały również po 1945 roku: - Choć wolimy nie pamiętać o czasach PRL-u, to jednak warto odszukać tych, którzy kiedyś pomagali innym, a teraz może sami potrzebują pomocy - zaapelował do wolontariuszy.
Pomoc? To takie proste
Ten wyjątkowy dzień to święto i forma pewnego nagrodzenia tych, którzy przez cały rok pomagają innym. Podczas wczorajszego spotkania zaprezentowano osoby, które swoją wyróżniającą się postawą, zostały wytypowane do udziału w konkursie „Barwy wolontariatu". Wrażliwe serca wolontariuszy zostały symbolicznie nagrodzone dyplomami uznania. Jednymi z wyróżnionych były Teresa Urban, pracująca m. in w elbląskim hospicjum oraz Joanna Ptak i Justyna Sarnowska, uczennice Zespołu Szkół Handlowych, pomagające m. in. w domu dziecka. Zapytaliśmy nagrodzone wolontariuszki o to, czym dla nich jest ich praca. Teresa Urban podkreśliła, że jakkolwiek by to banalnie nie zabrzmiało, wolontariat to sens jej życia.
- Kiedy trzy lata temu przeszłam na emeryturę, naprawdę nie wiedziałam czym wypełnić ten nadmiar czasu. Sytuacja rodzinna sprawiła, że wówczas po raz pierwszy zetknęłam się z elbląskim hospicjum. I tak pomału odkryłam, że to jest to, co mogłabym robić. Powiem szczerze - tak naprawdę to nie odbieram tego jako pracy. To jest przyjemność. Idę do hospicjum, jakbym szła do rodziny. Wszyscy jesteśmy sobie bliscy. Praca wolontariusza to radość. Jestem komuś potrzebna - powiedziała laureatka.
Pod tymi słowami mogłyby podpisać się Joanna i Justyna, które od czterech lat chętnie odwiedzają dzieciaki z domu dziecka:
- To jest radość i satysfakcja. Możliwość sprawienia komuś przyjemności, pomocy to jedna z najpiękniejszych rzeczy - stwierdziły i dodały: - Nie ma nic trudnego w pracy wolontariusza. Wystarczy tylko chcieć i zauważyć, że nie jesteśmy sami, że są osoby, którym możemy pomóc, właściwie nic nie robiąc. Po prostu tylko być. A Teresa Urban dodała: - Będąc wolontariuszami więcej dostajemy niż dajemy. Tyle szczęścia i zadowolenia nie przyniesie nam nawet najdroższy prezent.
Laureaci, którzy zostali wyróżnieni podczas wczorajszej uroczystości: Andrzej Murzicz, Andrzej Chojnowski, Zofia Bukowska, Teresa Urban, Jerzyka Ciesielska, Małgorzata, Zuzanna i Zbigniew Makowscy ze Stowarzyszenie na Rzecz Hospicjum Elbląskiego; *Pamela Otrzonsek, Katarzyna Kowalska, Paulina Derlukiewicz, Joanna Ptak, Justyna Sarnowska z Zespołu Szkół Handlowych w Elblągu; Sandra Szewczyk, Agata Mackiewicz, Laura Biełuś z Koła Wolontariatu przy Gimnazjum nr 2; Magdalena Jura z Bursy Szkolnej nr 2; Emilia Wacewicz, Dorota Wysocka z Gimnazjum Nr 9; Małgorzata Wieczorek z Uniwersytetu III Wieku.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter