- Nasz pomysł na realizację "Optymistycznej czwórki", bo taką nazwę nosi ten projekt, przewiduje szkolenie chętnych dzieci z klas trzecich oraz tych ze świetlicy popołudniowej. Potrwa ono do końca czerwca, jeżeli okaże się, że osoby te będą chętne to w planach mamy również organizację półkoloni żeglarskiej - mówiła Hanna Szuszkiewicz, dyrektor SP nr 4. - Szkolenie zaczynamy od zajęć teroretycznych, dzieci będą spotykały się z trenerem raz w tygodniu, do końca kwietnia. Będą się uczyć tajników węzłów, asekuracji, pierwszej pomocy przedmedycznej. Będą też zajęcia na basenie w kamizelkach ratowniczych. W maju i w czerwcu będą wyjazdy, raz w tygodniu, na dwugodzinny trening na jachtach typu optimist.
Zajęcia są finansowane z budżetu miasta, dzieci nie ponoszą żadnych kosztów. Jak dodaje Hanna Szuszkiewicz taka grupa powstała dlatego, że szkoła chce rozwijać dziecko wszechstronnie. Na razie jest 20 chętnych i jak mówi dyrektor "jeżeli wszystkie te osoby zostaną do końca będziemy bardzo szczęśliwi".
Łódka czeka już w szkole na przyszłych żeglarzy (fot. AD)
Zajęcia będzie prowadził Jerzy Sukow, trener oraz instruktor żeglarstwa, kierownik stanicy wodnej w Nadbrzeżu.
- Mamy już przywiezionego optimista, będziemy go sklejać i taklować, będziemy mieli zajęcia na sali gimnastycznej służące ćwiczeniom koordynacyjnym i motorycznym, a także te, które odbędą się na basenie – mówił. - Chodzi o to, żeby "wyłapać" tę grupę dzieci, która faktycznia będzie chciała zejść z nami w maju na wodę. Żeglarzem może być każdy, trzeba trochę samozaparcia i wewnętrznej dyscypliny. Sport uwielbia regularność, jeżeli robi się coś raz w tygodniu to na pewno przyniesie to efekty.