„Nie taki diabeł straszny…” kilka słów o procedurach adopcyjnych

2
13.12.2010
„Nie taki diabeł straszny…” kilka słów o procedurach adopcyjnych
Na łamach portElu cyklicznie ukazują się artykuły autorstwa ekspertów (psychologów, pedagogów, terapeutów) zrzeszonych w "Urodzone Sercem" Stowarzyszeniu Wpierających Adopcję. Są to artykuły o charakterze poradnikowym, które poruszają problemy związane z wychowaniem dziecka i stanowią ważne źródło informacji dla wszystkich rodziców. Dziś prezentujemy materiał dotyczący procedur adopcyjnych.
Wiele się nasłuchałam i naczytałam o procedurach adopcyjnych, bezduszności urzędników, skostniałym systemie prawnym. Z niektórymi argumentami trudno dyskutować, żyjemy w takiej, a nie innej rzeczywistości prawnej. Chyba jednak warto podjąć trud i oswoić pojęcie procedur adopcyjnych, o których krążą legendy, często snute przez tych, którzy nigdy nie mieli styczności z adopcją.
   Na co należy się przygotować:
   - jeśli planujecie adopcję dziecka z góry uświadomcie sobie, że to nie intercity, a raczej pociąg osobowy z kilkoma przesiadkami – to proces, który musi potrwać,
   - zanim obdzwonicie wszystkich znajomych, przeczytacie wszystkie dostępne informacje na forach, wysłuchacie wszystkich plotek, od których włos na głowie się jeży -zadzwońcie do OAO i umówcie się na rozmowę informacyjną – to cenniejsze niż całe internetowe kompendium wiedzy adopcyjnej [ a ono i tak Was nie ominie],
   - gromadząc dokumentację potrzebną do procesu kwalifikacji na rodzinę adopcyjną, postarajcie się nie denerwować na ilość papieru [bo przecież puszcze w Amazonii giną], pomyślcie, ile zaświadczeń przygotowalibyście starając się o wymarzoną pracę,
   -nie słuchajcie plotek o tym ile dzieci oczekuje na adopcję, zastanówcie się nad tym, czy dzieci, o których mowa to te, o których śnicie,
   - pamiętajcie o tym, że aby odnaleźć Wasze dziecko pracownicy OAO muszą Was poznać, stąd też niezbędne może okazać się elastyczne dysponowanie czasem (kalendarze wskazane)– czekają Was co najmniej trzy spotkania [informacyjne, badania psychologiczne, pedagogiczne, wywiad w domu] oraz szkolenie [tak jest w elbląskim OAO „Urodzone Sercem”],
   - uzbrójcie się w cierpliwość, bez względu na to czego nie mówiliby tzw. doradcy zaufajcie tym, którym i tak powierzyliście jedną z najważniejszych spraw w życiu - posiadanie dziecka [fizjologiczna ciąża trwa 9 miesięcy, załóżcie z góry, że co najmniej tyle będziecie czekali…]
   - pytajcie o wszystko, spróbujcie zebrać jak najwięcej doświadczeń płynących ze spotkań z pracownikami OAO i innymi oczekującymi kandydatami na rodziców , wzbudzajcie w sobie wątpliwości, stawiajcie pytania – BĄDŹCIE SZCZERZY WOBEC SIEBIE, NIE BÓJCIE SIĘ MÓWIĆ O SWOICH LĘKACH,
   
   Kończąc chciałabym tylko uprzedzić wszelkie wątpliwości – wiem czym jest adopcja, nie z książek, plotek, gazet czy opowiadań, a z życia. Wiem, z czym się je ten przysłowiowy chleb, bo już dwukrotnie siedziałam przy tym stole.
   
Aleksandra Maciejewska, mama adopcyjna oraz prezes „Urodzone Sercem” SWA

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Procedury adopcyjne są bardzo długie, ale to nic w porównaniu z oczekiwaniem na dziecko. Niby jest tak dużo dzieci oczekujących na rodziców, a tu niestety trzeba bardzo długo czekać na dziecko bo podobno nie ma dzieci. A w telewizji bardzo często pokazują domy małego dziecka gdzie w pokoju stoi z 10 łóżeczek a w każdym dziecko niby czekają na adopcję. Już sama nie wiem komu wierzyć. Proszę mi odpowiedzieć o co w tym wszystkim chodzi bo ja tego nie potrafię pojąć. Moja córka już bardzo długo czeka na dziecko, a ja chcę być szczęśliwą babcią.
(2010.12.13)

info

0  
  0
Droga Pani, rodzice adopcyjni oczekujący na dziecko podczas spotkań z psychologiem, pedagogiem, określają swoje preferencje dotyczące wieku, płci, stanu zdrowia dziecka [najczęściej marzą o zdrowych niemowletach]- czas oczekiwania, jest więc nieuchronnie związany również z ich marzeniami, pracownicy OAO nie szukaja jakiegokolwiek dziecka, tylko konkretnego. Programy pokazujące dzieci umieszczone w DD bardzo często pomijają fakt sytuacji prawnej bohaterów reportaży, a to od niej zależy czy dziecko może byc przysposobione. Życzę Pani szybkiego zostania babcią i wielu radości płynących z rozpieszczania wnuków. .. trzymam kciuki
(2010.12.14)

info

0  
  0