Nie ma kto posprzątać śmieci

2
06.06.2014
Nie ma kto posprzątać śmieci
(fot. Witold Sadowski)
Do pracy, szkoły czy na spacer – ścieżką w Parku Traugutta między ulicą Oliwską a Kwiatową przechodzi codziennie wiele osób. Po drodze mijają asfaltowy plac, przy którym zalegają sterty śmieci. Jeden z mieszkańców zgłosił do ratusza wniosek, by zagospodarować ten teren za pieniądze z budżetu obywatelskiego. Niestety, jak twierdzą urzędnicy, takiej możliwości nie ma.
Chodzi o pas zieleni tuż obok byłych kortów tenisowych, na których obecnie młodzież często gra w koszykówkę. – Miejsce to obecnie porastają samosiejki: drzewa i krzewy, które wymagałyby kontrolowanego przycięcia czy wycinki. Jest tam także mnóstwo różnych śmieci, które zapewne nie są dobrą wizytówką naszego miasta – napisał do ratusza jeden z mieszkańców, który proponuje, by ten teren zagospodarować z pieniędzy z budżetu obywatelskiego.
Nie ma kto posprzątać śmieci
(fot. Witold Sadowski)

   I tutaj zaczynają się schody, bo jak się okazuje pas zieleni obok placu nie należy do miasta, tylko do osoby prywatnej, więc z budżetu Elbląga nie można sfinansować prac porządkowych na tym terenie. - Temat zgłoszono do Straży Miejskiej z prośbą o wyegzekwowanie od właściciela uporządkowania tego terenu – informuje Łukasz Mierzejewski z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego.
   - Właścicielem tego terenu jest osoba, która mieszka poza granicami naszego kraju – wyjaśnia Karolina Wiercińska, rzecznik Straży Miejskiej. - W tym momencie dotarcie do właściciela rozciągnie się w czasie. Dokumentacja na pewno zostanie wysłana za granicę.
   Ile trzeba będzie czekać na posprzątanie tego miejsca, tego nie wie nikt.
   
K

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Park Traugutta rozciąga się od ul. Kwiatowej do ul. Ściegiennego. A tu mówimy o pasie ziemi bezpośrednio przylegającym do dawnych kortów tenisowych, za dawnym ogrodnikiem. Z Parkiem Traugutta nie ma to nic wspólnego.
SpongeBobKanciastoporty (2014.06.06)

info

3  
  0
Rodzice obecnej właścicielki terenu byli ciężko pracującymi ludźmi. Z ogrodu ich można było kupić świeże warzywa, kwiaty, nawet ziemię ogrodową do skrzynek balkonowych. Jeszcze za ich życia miasto prowadziło rozmowy związane z wykupem nieruchomości. Właściciele byli już wiekowi, nie mieli siły, niestety, do wykupu nieruchomości nie doszło. Szkoda.
allutka (2014.06.08)

info

1  
  0



Reklama X