Nie będzie szkoły w Połoninach

8
17.02.2003
Nie będzie szkoły w Połoninach
Szkoła Ogrodnicza w Połoninach w gminie Tolkmicko zostanie zlikwidowana. Radni powiatu elbląskiego podjęli decyzję w tej sprawie. Do końca semestru uczniowie Technikum Ogrodniczego, Zasadniczej Szkoły Zawodowej oraz Technikum Ogrodniczego dla Dorosłych będą się tam jeszcze uczyć, ale od 1 września zostaną przeniesieni do szkoły w Gronowie Górnym.
O planach likwidacji szkoły w Połoninach mówiło się już od dwóch lat. Na jednej z sesji rady sprawa likwidacji już raz była tematem dyskusji, jednak wtedy udało się szkołę utrzymać. W końcu przeważyły względy finansowe. - Jeżeli chodzi o skutki, to za likwidacją przemawiają niestety względy finansowe, natomiast pierwotną przyczyną jest brak chętnych do nauki w tej szkole. Jeżeli nie ma uczniów, nie ma subwencji - stwierdził starosta Sławomir Jezierski. Dyrektor szkoły Michał Tkaczuk oczywiście nie chciał likwidacji, ale przyznał, że finansowo było i jest ciężko utrzymać tę szkołę. - Im mniej uczniów, tym trudniej prowadzić taką szkołę. Czynniki ekonomiczne niestety przemawiały na naszą niekorzyść i tak się stało – stwierdził. Przewodnicząca Rady Szkoły Małgorzata Antczak wini tymczasem... dziennikarzy, którzy pisząc o kłopotach szkoły, skutecznie odstraszyli potencjalnych uczniów i słuchaczy: - Mieliśmy w ubiegłym roku już dziesięć podań od uczniów, ale po przeczytaniu artykułów w prasie, wycofali swoje podania i złożyli je gdzie indziej. 120 uczniów szkoły w Połoninach od września będzie się uczyć w Zespole Szkół w Gronowie Górnym. Dla wielu z nich nie jest to jednak pocieszająca wizja. - Podejrzewam, że wielu z nas nawet nie podejdzie do matury ze względu na stres, jaki będzie nam towarzyszyć po przejściu do innej szkoły - stwierdziła jedna z uczennic Technikum Ogrodniczego. - Tego nie mówi się głośno, ale obie szkoły się nie lubią. Obawiamy się, że nauczyciele stamtąd będą nas traktować tak, jakby robili nam łaskę, że musieli nas przygarnąć. 21 nauczycieli i pracowników administracji szkoły w Połoninach ma znaleźć pracę w innych placówkach oświatowych w powiecie, między innymi w ośrodku wychowawczym w Kamienicy Elbląskiej. Zarząd powiatu elbląskiego ma już pomysły, jak zagospodarować budynek po szkole. - Być może stworzymy tam Ośrodek Szkolenia i Wychowania Komendy Głównej OHP albo Centrum Kształcenia Młodzieży Popegeerowskiej - zastanawia się starosta elbląski. Piękny pałacyk w Połoninach to nie lada gratka dla bogatego inwestora. - Jeżeli spojrzymy na ten dworek, to być może pojawią się osoby, które będą miały chrapkę na jego zagospodarowanie, my natomiast w pierwszej kolejności musimy realizować nasze zadania - stwierdził Sławomir Jezierski.
J

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Ciekawe, jaki procent absolwentów tej szkoły faktycznie potem pracował w wyuczonym zawodzie.
Kazek pszczelarz (2003.02.17)

info

0  
  0
BARDZO ŁADNU BUDYNECZEK !! CIEKAWE KTOOOO MA NA NIEGO OCHOTĘ. IIIIIIIIIIIIIIIIII OKOLICA PIĘKNA!!!!!
Z (2003.02.17)

info

1  
  1
Jeśli Gronowo ma przyjąć 120 uczniów, to ciekawe co zrobi ze swoimi uczniami? I o naborze nowych już raczej nie może być mowy. Chyba, że ta mikroskopijna szkółka się rozbuduje do września? A może są jakieś rozwiązania o których nie wiem.
szeba (2003.02.18)

info

0  
  0
Kto ma chęć na ten budyneczek ? Okaże sie niebawem :)
*** (2003.02.19)

info

0  
  1
Szeba - nie rozwiązania, tylko powiązania towarzysko-partyjno-biznesowe. Za mało miejsca żeby o tym pisać. Wystarczy spojrzeć na relacje: Starosta - Dyrektorka Szkoły Rolniczej w Gronowie Górnym.
Wyborca (2003.02.19)

info

0  
  0
rozumiem, ż najpierw odbędzie się przetarg z prawdziwego zdarzenia. Czy też może juz za późno ??
zainteresowany kupnem (2003.02.19)

info

0  
  0
a moim zdaniem .... to ta szkoła jest do kitu. Dyrektor tylko poklepuje i podszczypuje dziewczyny, uczy z kartek które trzeba przepisywać - mechanizacji rolnictwa, jak sie uwziął to koniec. Zresztą w tej szkole nauczyciele to same rolniki - inżyniery a znają się na wszystkim ale chyba najmniej na tym czego uczą. Na lekcjach ciągłe przepisywanie z tablicy i czytanie podręczników ale chwała mu, bo często go nie ma a my mamy labę - on się rozjeżdża. Jedynym wyjątkiem to pani profesor od biologii - ta to ma klasę. Ciężko mi będzie dojeżdżać ale może przynajmniej czegoś się nauczę.
obserwator (2003.02.20)

info

0  
  0
"- Tego nie mówi się głośno, ale obie szkoły się nie lubią. Obawiamy się, że nauczyciele stamtąd będą nas traktować tak, jakby robili nam łaskę, że musieli nas przygarnąć." - To bardzo ciekawe stwierdzenie tylko, ze nie ma podstaw. Do "wyborcy" a co ty wiesz o powiazaniach towarzysko-partyjno-biznesowe w sykole ? W szczególności, iż dyrekcja gronowskiej szkoły jest raczej bezpartyjna.
człowiek z doliny M (2003.02.24)

info

0  
  0