Nie bawimy się w komandosów

30
16.05.2017
Nie bawimy się w komandosów
Wojtek, Weronika, Maciek, Marzena, Kamil, Dorian, Krzysiek, Wiktoria, Paweł, Karol - pasjonują się pracą w mundurze (fot. AD)
Na pierwszy rzut oka - kumple. Śmieją się, żartują. Jednak przychodzi moment, gdy poważnieją. - Gdy wchodzimy na zabezpieczenie imprezy masowej jesteśmy na służbie i od nas zależy bezpieczeństwo ludzi – mówi Karol Hoffman z Grupy Ratowniczo - Interwencyjno - Zabezpieczeniowej „Bielik”. - Nie bawimy się w komandosów. Członkowie „Bielika” uczestniczą w zajęciach samoobrony, udzielania pierwszej pomocy. Uczą się wszystkiego, co może im się przydać w przyszłości, gdy rozpoczną pracę w mundurze. - Może policja, może GROM....
Jest ich około 20. Przeważają młodzi, jeszcze uczniowie, ale są też osoby aktywne zawodowo. Grupa Ratowniczo - Interwencyjno - Zabezpieczeniowa "Bielik" to stowarzyszenie, które zrzesza miłośników munduru. Nie wchodzi w kompetencje agencji ochrony, ale podejmuje współpracę, w ramach której członkowie nabywają doświadczenia w zabezpieczeniu imprez masowych.
   - Wcześniej brałem udział w WOŚP, ale jako ochotniczy strażak – wspomina Wojtek. - Usłyszałem wtedy o pomyśle utworzenia takiej grupy. Nasza jednostka OSP zgłosiła się, ale nie wszyscy uczestniczyli w zajęciach systematycznie. Mi się spodobało - mundur, te sprawy. Lubię to. W przyszłości chciałbym wstąpić do policji, może GROM (śmiech) – zastanawia się. - Chciałbym nosić mundur aż do śmierci.
   Póki co, Wojtek tak, jak i inni, szkoli się.
   - Zdobywamy doświadczenie, które przyda się w przyszłości w pracy mundurowej – dodaje Maciek. - Uczymy się ludzkich zachowań, ale mamy też zajęcia samoobrony, udzielania pierwszej pomocy. Tego, co nam się zwyczajnie może przydać na ulicy. W swoich szeregach mamy specjalistów, którzy mają ukończone kursy specjalistyczne i przekazują nam swoją wiedzę, dzielą się doświadczeniem.
   Z tym, czego nauczą się na zajęciach wychodzą na murawę, bo elbląski „Bielik” zabezpiecza głównie mecze piłkarskie.
   - Zajmujemy się zapewnianiem bezpieczeństwa na imprezach masowych – wyjaśnia Maciek. - Na bramkach sprawdzamy czy przychodzący nic zakazanego nie wnoszą, czyli np. szklanych butelek, ostrych narzędzi. Nie należy tego zabierać ze sobą na mecz, ale zdarza się, że kibice próbują coś przemycić w butach, w spodniach, w plecakach. Zdarza się alkohol – kontynuuje. - W Gdańsku do depozytu trafiło 6 litrów wódki.
   Członkowie „Bielika” zabezpieczają mecze w Elblągu, ale mają już też doświadczenia trójmiejskie. Tam zabezpieczali frekwencyjnie potężną imprezę, jaką było sportowe spotkanie Lechii Gdańsk z Legią Warszawa.
   - Na zajęciach jesteśmy dobrymi znajomymi i jest fajnie, ale w momencie, gdy wchodzimy na zabezpieczenie imprezy masowej jesteśmy na służbie i od nas zależy bezpieczeństwo ludzi – zapewnia Karol.
   Jest poważnie, ale bywa też zabawnie.
   - Kiedyś wydawało się, że pan pomylił mecze, bo wszedł na mecz Concordii z szalikiem Olimpii i śpiewał olimpijskie piosenki – przypomina Wojtek. - Ale świetnie się bawił.
   Dziewczyny zabezpieczające mecze?
   - Jak dziewczyny są na murawie to zaczynają się zaloty od panów w różnym wieku – śmieje się Weronika.- Mówią: „O, kobieta w mundurze! Jak to fajnie wygląda”. Chciałabym w przyszłości pracować w służbie mundurowej – dodaje. - Teraz uczę się w klasie z innowacją pożarniczą, ale jak skończę 18 lat to zgłoszę się do OSP.
   - Kobiety w mundurze mają dużo łatwiej – przekonuje Karol. - Kobiety ogólnie łagodzą obyczaje, a w mundurze szczególnie. Mieliśmy parę sytuacji, które bez udziału naszych dziewczyn mogłyby skończyć się nie tylko samą rozmową. Wolałbym, by w naszym stowarzyszeniu było więcej kobiet.
   Co trzeba umieć, by wstąpić w szeregi „Bielika”?
Nie bawimy się w komandosów
Podstawą są zajęcia samoobrony (fot. AD)
- Nic, bo my chętnych do wszystkiego przygotujemy, pokażemy, nauczymy – zapewnia Karol. - Trzeba mieć ukończone 16 lat – to jedyny warunek. Zainteresowani mogą nas znaleźć na Facebooku albo na murawie.
   Członkowie stowarzyszenia zapewniają, że do kwestii szkoleń podchodzą poważnie, że to nie jest zabawa w komandosów.
   - To w ogóle nie jest zabawa, bo ludzie są nieobliczalni i nie wiemy, jak mogą zachować się na imprezie masowej – przekonuje Wojtek.
   Czym dysponują, by zapewnić bezpieczeństwo sobie i innym?
   - Nie posiadamy jeszcze wszyscy odpowiednich kursów, ale docelowo chodzi o to, by każdy pełnoletni członek stowarzyszenia posiadał kurs kwalifikowanego pracownika ochrony i by mógł używać kajdanek, pałki, gazu – wskazuje Karol. - Jesteśmy jedynym stowarzyszeniem w regionie, które daje takie możliwości zdobycia doświadczenia jeszcze przed rozpoczęciem pracy w formacjach mundurowych.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
I tak najlepszy jest kitek....
(2017.05.16)
Rośnie nam pod bokiem jakaś bojówka. ..
(2017.05.16)
Już na pierwszy rzut oka wzbudzają poczucie bezpieczeństwa :)
(2017.05.16)
O to w tym chodzi ludzie powinni czuć się przy nas bezpiecznie :) dajemy z siebie wszystko przede wszystkim to żeby innym nie stała się krzywda :)
Weronika (2017.05.16)
Brawo młodzi patrioci!!!! Czołem Wielkiej Polsce!!!
(2017.05.16)
Zdecydowanie, Pan po lewej z założonymi rękoma, wzbudza największe poczucie bezpieczeństwa:)
Dumna kobieta (2017.05.16)

info

7  
  5
Elbląg na poważnie myśli o przywróceniu Kolei Nadzalewowej a z NDG rozbierają naszą kolejkę wąskotorową!!!!????
(2017.05.16)

info

3  
  0
Twardziele jak malowani
Bang (2017.05.16)

info

3  
  2
Na pewno dobrze się czujesz?
... (2017.05.16)
Kiedy widzimy się w bowlu yyyy yolo, na bramce?
(2017.05.16)

info

2  
  1