Nic nie zastąpi rodziny

8
31.05.2018
Nic nie zastąpi rodziny
Magdalena Falkowska (fot. Michał Skroboszewski)
- Potrzebujemy niezawodowych rodzin zastępczych, które przyjęłyby dzieci pod swoją opiekę - mówi Magdalena Falkowska, pracownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Elblągu. Kampania „Rodzina to moc" ma przybliżyć ten temat mieszkańcom.
Ograniczenie władzy czy odebranie dzieci rodzicom naturalnym nie jest decyzją podejmowaną przez sąd z dnia na dzień. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej podejmuje działania mające zapobiec tego typu sytuacjom. Rodzina, w której występują dysfunkcje, m.in. alkoholizm, przemoc, bądź uzależnienie od narkotyków lub dopalaczy, otrzymuje pomoc w formie przydzielenia asystenta rodziny.
   - Jeśli rodzice dopuścili się zaniedbań opiekuńczo-wychowawczych, higienicznych lub stosują wobec dzieci przemocy, asystent rodziny zgłasza, że dziecko nie jest bezpieczne w rodzinnym domu – tłumaczy Magdalena Falkowska. – Nie odbieramy dzieci z powody trudnej sytuacji materialnej. Pracownik socjalny zna sytuację rodzin, nad którymi sprawuje opiekę. Rodzinom przyznawane są zasiłki, więc brak pieniędzy nigdy nie jest powodem ograniczenia władzy rodzicielskiej – dodaje.
   Gdy współpraca między pracownikiem socjalnym a rodziną nie przynosi oczekiwanego rezultatu, MOPS wykazuje nieprawidłowości i zaniedbania ze strony rodziców. Następnie ośrodek składa wniosek do sądu o ograniczenie praw rodzicielskich oraz o umieszczenie dziecka, bądź rodzeństwa w rodzinie zastępczej. W przypadku awantur domowych, które są bezpośrednim zagrożeniem, dzieci są odbierane rodzicom podczas interwencji w obecności policji.
   - Dzieci odebrane rodzicom są po przejściach, wiele przeżyły. Wymagają one dużo więcej opieki, uwagi i troski niż maluchy, które nigdy nie miały do czynienia z patologicznym otoczeniem – wyjaśnia Magdalena Falkowska. – Placówka nie zapewni tego, co może zapewnić prawidłowo funkcjonująca rodzina, dlatego dzieci do 10 roku życia nie są umieszczane w placówkach wychowawczo-opiekuńczych. Maluszki trafiają pod opiekę rodziny zastępczej zawodowej bądź niezawodowej.
   By zostać rodziną zastępczą trzeba odbyć szkolenie organizowane przez MOPS oraz otrzymać kwalifikacje. Wypełnienie tych dwóch wymagań oraz spełnienie warunków, o których mówi ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, pozwala pełnić funkcję rodziny zastępczej niezawodowej. Po zdobyciu niezbędnego doświadczenia przez minimum 3 lata, można starać się o bycie rodziną zastępczą zawodową. Jedną z różnic między tymi dwoma typami rodziny zastępczej jest pensja, którą otrzymuje rodzina zawodowa z tytułu pełnienia opieki nad wychowankami. W Elblągu działa także 5 pogotowi rodzinnych, które przyjmują dzieci na krótki czas. Do tych rodzin trafiają najczęściej maluszki odebrane rodzicom podczas interwencji, które mogą przebywać w pogotowiu bez postanowienia sądu.
   - Nie będziemy ukrywać, to rodzina zastępcza ma najwięcej obowiązków po umieszczeniu dziecka w ich pieczy – przyznaje Magdalena Falkowska. – Wychowanek często potrzebuje diagnozy, różnego rodzaju wizyt u lekarzy specjalistów, jeśli takie były pomijane przez rodziców. Lecz rodziny nie są pozostawione same sobie. Jako MOPS zapewniamy wsparcie finansowe np. na wizyty u psychologa, dofinansowujemy wypoczynki wyjazdowe dla dzieci. Nawiązujemy także współpracę z przedszkolem lub szkołą, jeśli podopieczny do nich uczęszcza. Staramy się także, przynajmniej kilka razy w roku, zapewnić szkolenie dla rodzin zastępczych, m.in. na temat dopalaczy wśród uczniów, o przeciwdziałaniu wypaleniu zawodowemu, bądź pomocy dzieciom po przemocy i wykorzystaniu seksualnym. Chcemy pomóc rodzinom zrozumieć problemy z jakimi mogą się spotkać, przyjmując do siebie dzieci z patologicznego środowiska.
   „Rodzina ma moc” niczym superbohater. Zapewnienie bezbronnemu dziecku ciepłego domu, opieki na czas rozwiązania sytuacji prawnej, wymaga wielu poświęceń ze strony rodziny zastępczej. 
   - Dziś w Elblągu działa 47 rodzin zastępczych niezawodowych, 12 zawodowych oraz 5 pogotowi rodzinnych, które łącznie sprawują opiekę aż nad 129 dzieci. To jest po prostu za dużo – mówi Magdalena Falkowska. – Dlatego prowadzimy nową kampanię, która pomoże nam pozyskać nowe rodziny chętne do objęcia opieki nad dziećmi w potrzebie.
Magdalena Jaworska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

jeżeli dzieci mają rodziców to należy wszystko uczynić-skoro Polska składa deklarację pro rodzinne-by wyleczyć rodziny, otoczyć opieką bo zdaje mi się, że taką rolę powinien pełnić MOPS-urzędnicy na państwowych posadach wolą dzieci okaleczyć nim się zająć rodziną, od czego mamy psychologów, psychiatrów-w końcu chodzi o dzieci, które rodziców nie wybierają, ,rozmowy, spotkania, leczenia, to na uwadze pań tam pracujących powinno być, nie trafia do mnie rodzina zastępcza, która również ma swoje grzyby wredności i trucizny, masa dzieci i tak jest krzywdzona, lecz panie się już tym nie interesuj, w końcu oddały dzieci wszędzie jest dobrze, lecz w domu rodzinnym najlepiej to powinny panie wiedzieć, nikt nie zastąpi rodziców tylko trzeba im pomóc, bo każdy się zgubił w cholernym kołowrotku życia, w którym na nic nie starcza, więc niektórzy sięgają po alkohol, by zapić się i nie myśleć, psycholog a nawet psychiatra powinien by przy nich, ,nie rodzina zastępcza-to jak zamiana na alkohol, ,w Polsce życie nigdy nie było łatwe, lecz dziś to tragedia
grace (2018.05.31)

info

2  
  19
Magda ...najcudowniejszy czlowiek w MOPSie. Chwala za to co robisz i jakim jestes czlowiekiem. Szczescia zycze, dobro wraca !
(2018.05.31)
Brawo!!
JR (2018.05.31)

info

3  
  3
koleżanki z firmy pochwalają znaczy, tak się w Polsce dzieje, ,
grace (2018.05.31)
????Madzialena ???? ????????
(2018.05.31)

info

0  
  0
jakoś nie widzę pochwał mieszkańców miasta naszego, ,jedynie kolesiarstwo wpis uczyniło, ,
grace (2018.06.01)

info

1  
  1
pani falkowska takie bzdury opowiada ze glowa mala mops to jakas pomylka i co niekyorzy pracownicy
(2018.07.08)

info

0  
  0
A co pracowniki zza biurka może wiedzieć o milości, potrzebie dzieci w rodzinie zast. Dajecie nam trudne dzieci, zero wsparcia(na papierze). Juz jedna sie wychylila mowiąc prawdę i czeka ją niemiła przeprawa. Nikomu nie polecam bycie rodzina zastępcza bo to zero, zero wdzięczności a wynagradza sie tych którzy dobrze milczą.
(2018.10.02)

info

1  
  0