Miłość, która przetrwała ponad 60 lat

7
10.02.2008
Miłość, która przetrwała ponad 60 lat
(fot. PS)
Znali się od dziecka, ale o wspólnym życiu zdecydowali w 1945 roku, gdy minęła zawierucha wojenna. - Ile było wówczas ślubów, tak ludzie cieszyli się z odzyskanej wolności - wspominają państwo Kaliksta i Stanisław Bąkowscy z Elbląga, którzy jutro (11 lutego) obchodzą 63. rocznicę zawarcia związku małżeńskiego.
Pani Kaliksta i pan Stanisław mieszkali we wsi Niechocin koło Działdowa. Znali się od dziecka, bo byli sąsiadami. Na ślub zdecydowali się w lutym 1945 roku, gdy było wiadomo, że wojna się kończy. - W czasie okupacji ja pracowałam jako krawcowa i „obszywałam” Niemców - wspomina pani Kaliksta. - Mąż przymusowo kopał okopy dla Niemców w Mikołajkach. Potem trafił do obozu w Działdowie, z którego uciekł. Gdy dotarł do domu, ukrywał się a to w stajni, a to w szopie. Matka płakała i przed sąsiadami udawała, że nie wie, co się z nim dzieje. Państwo Kaliksta i Stanisław Bąkowscy wzięli ślub 11 lutego 1945 roku. - Ile w tym czasie było wesel - wspomina pani Kaliksta. - Tak ludzie cieszyli się z odzyskanej wolności. Pani Kaliksta miała 21 lat, a jej mąż - 24. - Ja to już byłam „starą panną” - śmieje się dziś pani Kaliksta. Bąkowscy zamieszkali we wsi Sarnowo. Mieli gospodarstwo rolne. Hodowali trzodę, mieli konia i 7 hektarów ziemi. Pan Stanisław został kierownikiem sklepu, pani Kaliksta nadal szyła. Wychowywali troje dzieci - dwóch synów i córkę Urszulę. - Gdy okazało się, że żadne z nas nie zostanie na gospodarstwie, rodzice postanowili sprzedać ziemię - mówi córka, pani Urszula. - I tak w 1972 roku przeprowadziliśmy się do Elbląga. Mama nadal zajmowała się krawiectwem, tata był brygadzistą. Tak, żyjąc spokojnie, w zdrowiu doczekali 63. rocznicy ślubu. Nadal są żywotni i aktywni, mimo zaawansowanego wieku - mama ma już 84 lata, a tata - 87. Liczymy, że zostaną z nami przynajmniej do „setki”. Państwo Bąkowscy mają siedmioro wnucząt i czworo prawnucząt. - Na dziadka zawsze można liczyć, by zrobił na przykład zakupy, a babcia zadziwia sprawnością przy opiece nad prawnuczkami - dodaje pani Kasia, wnuczka. - Grała nawet z moją córeczką Bogusią w piłkę. Jaka jest recepta na tak długie życie razem? - Jak jest miłość, to reszta układa się sama - kwituje pan Stanisław. - Kochaniem można pokonać wszystko. [fotor] Państwu Bąkowskim życzymy dalszych długich lat wspólnego życia w zdrowiu i szczęściu.
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Z jakiej odzyskanej wolnosci, zaczela sie wtedy okupacja rosyjska. ..
(2008.02.11)

info

0  
  0
I ja dołączam się do życzeń!
el. (2008.02.11)

info

0  
  0
Bardzo ładna rodzinka -Gratuluję
(2008.02.11)

info

0  
  0
Gratulacje i dużo zdrowia! Na http://www.razemztoba.pl/index.php?NS=srodek&nrartyk=2213 też jest diamentowa para :)
amelia (2008.02.11)

info

0  
  0
Wszystkiego najlepszego, dużo szczęścia i zdrowia na dalsze wspólne lata życzy Urszula Modrzejewska z rodziną.
(2008.02.11)

info

0  
  0
Zycze Panstwu welu dlugich lat w zdrowiu, szczesciu i milosci. Macie tak pogodne i cieple twarze. Widac, ze dobrzy z Was ludzie.
Kotek (2008.02.11)

info

0  
  0
Gratulacje dla Państwa. Życzę wielu dni życia w tak dobrej formie. To są bardzo dobrzy i życzliwi ludzie, znam ich. Takich trudno spotkać w teraz.
Znajomy (2008.02.13)

info

0  
  0