Kto ich zastąpi?

3
08.07.2007
Dziś (8 lipca) na pogrzebie strażaka oddaliśmy hołd Dymitrowi Jarmole - ochotnikowi z Pieniężna. Zmarł w wozie strażackim na zawał serca, kiedy jechał do pożaru. Miał 63 lata. W akcjach na terenie województwa warmińsko-mazurskiego zginęło od 1946 roku 22 strażaków ochotników. Kto ich zastąpi?
Ochotnicza Straż Pożarna w Pieniężnie jest najlepsza w powiecie braniewskim. Wyjeżdża do ponad stu pożarów rocznie, czyli średnio raz na trzy dni. W małych miejscowościach, takich jak Pieniężno, to ochotnicy idą na pierwszy ogień. Ratują życie i mienie ludzi godzinę wcześniej, nim zdąży dojechać lepiej wyposażona Państwowa Straż Pożarna. O młodych rekrutów coraz trudniej. Po przeszkoleniu nie chcą wracać do małego miasteczka. Mówią, że tu nie mają perspektyw, a niedługo być może nawet ekwiwalentu za udział w akcjach ratowniczo-gaśniczych. Na pogrzebie w Pieniężnie zmarłemu strażakowi z Ochotniczej Straży Pożarnej hołd oddały władze województwa warmińsko-mazurskiego, starostwa braniewskiego, komendy wojewódzkiej i powiatowej straży pożarnej, komendy Ochotniczej Straży Pożarnej oraz ludzie, którzy zawdzięczają strażakom pomoc, a nierzadko uratowanie życia. - W dniu pogrzebu zmarły strażak otrzyma najwyższe odznaczenie Związku Ochotniczych Straży Pożarnych, tak zwaną Złotą Odznakę Związku - mówił w Pieniężnie wicewojewoda warmińsko-mazurski Jacek Janusz Mrozek. - Poza tym rodzinie zmarłego, a dokładnie małżonce, przysługuje ustawowe świadczenie odszkodowawcze. Wypłaty tego świadczenia, w wysokości 30-40 tysięcy złotych, dokona samorząd gminny. Małżonce zmarłego w akcji strażaka przysługuje również renta i - jak mówi Stanisław Gazura, prezes zarządu OSP w Pieniężnie - wypłata ubezpieczenia z tytułu następstw nieszczęśliwych wypadków. Czy jest cena za życie strażaka? Zmarłego wspomina z bólem kolega, Stanisław Mielicki, komendant OSP w Pieniężnie: - On tego nie robił dla pieniędzy, ale z poczucia potrzeby. Takich ludzi coraz mniej. I będzie jeszcze mniej, jeśli nie zdołamy docenić żyjących ochotników, którzy narażają dla nas życie.
Monika Łącka-Martuszewska - TVP3

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

rodzina zzrobiona wiec git
(2007.07.09)

info

0  
  0
Jesli chodzi o odpowiedz na to pytanie, jest jedna, nikt nie zastapi tych strarzakow, a czemu? Poniewaz wszyscy mlodzi ludzie szukajacy perspektyw na godniejsze zycie wyjechali.
Emigrant_x (2007.07.09)

info

0  
  0
Dajcie młodym ludziom pracę, to ochotnicy będą...a tak to każdy sie martwi jak przeżyć kolejny dzień, nie w głowie im "hobby"
(2007.07.10)

info

0  
  0