Kto dokarmi kaczki i koty

16
10.11.2016
Kto dokarmi kaczki i koty
Na bulwarze Zygmunta Augusta znajduje się tablica o dokarmianiu ptaków zimą (fot. Anna Dembińska)
8,5 tys. zł chce przeznaczyć Urząd Miejski na dokarmianie zimą ptaków i kotów. To kontynuacja ubiegłorocznej akcji, w której uczestniczyło Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.
Ratusz ogłosił konkurs na zimowe dokarmianie dzikiego ptactwa i kotów. Może wziąć w nim udział organizacja pozarządowa, mająca w statucie ochronę zwierząt. 8,5 tysiąca złotych ma starczyć zwycięzcy konkursu na zakup potrzebnej karmy.
   Dokarmianie ptaków ma się odbywać w rejonie rzeki Elbląg i Kumieli. - Pojawiły się dwa miejsca w Elblągu, gdzie ptaki już czekają na jedzenie. Na rzece Elbląg przy Młodzieżowym Domu Kultury i w rejonie mostu na Kumieli na ul. Bema – mówi Piotr Petasz, prezes Oddziału Elbląskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, które w zeszłym roku dokarmiało zwierzęta za pieniądze miasta.
   W ubiegłym sezonie ptaki jadły głównie pszenicę. Dokarmianie dzikiego ptactwa według założeń nie powinno „zabijać” ich naturalnego instynktu do samodzielnego szukania pożywienia i odlotów do „ciepłych krajów”. Nie da się jednak ukryć, że „darmowe jedzenie” sprzyja zwiększeniu się populacji kaczek w mieście.
   Przy okazji rozwiewamy mity związane z dokarmianiem ptaków. - Chleb w małych ilościach ptakom nie szkodzi. Ważne, aby był to „zwykłe” pieczywo, nie np. chrupki kukurydziane, w drobnych kawałkach i wyrzucane na brzeg – zdradza prezes elbląskiego oddziału TonZ.
   Koty mają jeść suchą karmę, która będzie wysypywana w miejscach, gdzie stoją domki dla tych żyjących na wolności. - Ze względu na łagodną zimę w zeszłym roku i ciepłe lato kotów jest dużo więcej. Zbyt mało pieniędzy jest przeznaczane na ich sterylizację – zwraca uwagę Piotr Petasz. I dodaje, że w ubiegłym roku elbląskie TonZ przekazywało też karmę osobom, które dokarmiają koty przez cały rok.
   Pozostałe zwierzęta dziko żyjące w Elblągu, na przykład psy, nie będą dokarmiane z funduszy miejskich. Wynika to, jak tłumaczą urzędnicy, z konieczności zachowania równowagi biologicznej w mieście. O tym, kto będzie dokarmiał elbląskie kaczki i koty przekonamy się 30 listopada. Dokarmianie będzie trwało do 31 marca.
   
Sebastian Malicki

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Ciekawe ile miasto przekazuje miesięcznie na jednego wróbla i gdzie tu sprawiedliwość
(2016.11.10)

info

6  
  2
kaczka przy korycie da se rade
(2016.11.10)

info

8  
  1
Niech lepiej przeznaczą te pieniądze na jedzenie dla biednych i bezdomnych. Zwierzęta sobie poradzą.
tadeuszek (2016.11.10)
Więcej kotów jest nie ze względu na ciepłą zimę i lato a dlatego że są dokarmiane cały rok. Dzikie zwierzęta same regulują populację w zależności od dostępu do pokarmu. Sterylizacja również mogłaby ograniczyć ich ilość (podobno miał być przetarg na te działania prewencyjne). Jeśli kochasz te śliczne zwierzątka weź sobie ze 2 lub 3 do domu i szczęście innych gwarantowane. Podobnie ma się sprawa z dokarmianiem gołębi, mew czy rybitw. Rano radośnie dokarmiane ptaszki a w południe kur. na latające szczury które osrały samochody czy szyby w oknach.
(2016.11.10)

info

5  
  2
Każdy bezdomny ma możliwość zjedzenia posiłku i noclegu, ale oni w wiekszości tego nie chcą bo wolą alkohol!!!!! Biedni też mogą liczyć na pomoc miasta, więc dlaczego nie można też pomyślec o zwierzetach. One też maja prawo żyć, też odczuwają głód i zimno. Zarówno ptaki jak i koty są prawnie chronione i nalezy im się szacunek.
słomka (2016.11.10)

info

19  
  0
Bezdomnych? Hahaha... Ich to w większości powinno się likwidować a nie dokarmiać.
Optymist@ (2016.11.10)
@Optymist@ - chyba takich idiotów jak ty
niewierny (2016.11.10)
@Optymist@-PAN BÓG nie rychliwy, ale módl się by ciebie nie dopadło takie "szczęście". Jakim to trzeba być, wyjałowionym ludzkim stworem, by tak nienawidzić innego człowieka
menel (2016.11.10)

info

6  
  0
A kto będzie płacił w przypadku gdy taki bezdomny kot uszkodzi komuś samochód? Na parkingu pod blokiem w którym mieszkam stado kotów bawi się na maskach samochodów. A już teraz miałem przypadek że w momencie uruchomienia silnika wyskoczył mi spod maski kotek. Jeżeli dostanie się pod pasek klinowy, lub wentylator to uszkodzi samochód i kto będzie za to płacił? Mam nadzieję że Urząd Miasta będzie pokrywał koszty naprawy. Czekam na decyzję ze strony władz miasta, lub niech chociaż się wypowiedzą w tej kwestii
posiadaczsamochodu (2016.11.10)

info

6  
  11
Koty tak, ale kacczki nie
hvK (2016.11.10)

info

3  
  7