Kiedy nie wystarczy pełne potępienia spojrzenie czy grzecznie zwrócona uwaga, można o interwencję poprosić policjanta. Nie zdarza się to jeszcze często, ale jednak. Niemal każdy z nas zna to przykre uczucie bezradności, kiedy na ulicy, w autobusie czy na imprezie mającej służyć rozrywce, nasze uszy kala „mowa wiązana”. Zjawisko jest wszechobecne. Robią to zarówno dzieci, jak i dorośli, często absolutnie bezmyślnie czy wręcz bezwiednie. Na zwróconą uwagę reagują z reguły wielkim zdziwieniem lub agresją, jakby ograniczano ich swobody obywatelskie.
- Dlatego, jeśli nie chcemy narażać się na wyzwiska, możemy śmiało prosić o pomoc stróżów prawa - mówią policjanci z prewencji. Osoby łamiące artykuł 141 Kodeksu Wykroczeń będą karane mandatami, ci bardziej niepokorni mogą nawet stanąć przed sądem.
Mira Stankiewicz – Telewizja Elbląska
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter