Jabłuszek nie je, woli dżdżownice (Opowieści z lasu, odc. 30)

7
02.10.2016
Jabłuszek nie je, woli dżdżownice (Opowieści z lasu, odc. 30)
Erinaceus roumanicus - jeż wschodni
W bajkach nosi na grzbiecie jabłko albo gruszkę. W rzeczywistości owoce go nie interesują, bo jest zwierzęciem, które głównie żywi się owadami. Jego waga zależy od... pory roku, a kolce, czyli nieodłączny atrybut jeża, to po prostu przekształcone włosy.
Pozornie wszystkie jeże w Polsce są takie same – mają łapki, pyszczek i kolce na grzbiecie. Ale pozory lubią mylić, a przysłowiowy diabeł tkwi w szczegółach. I to właśnie te drobne różnice w budowie ciała mówią nam, że w Polsce są dwa gatunki tego zwierzęcia. Jeż wschodni, którego spotkamy m.in. na terenach wokół Elbląga, ma jaśniejsze pokrycie twarzy oraz białą plamę na brzuchu. Brzuch jeża zachodniego, występującego np. w lasach pod Szczecinem albo na Dolnym Śląsku, jest ciemny, szary albo brązowy, tak jak i jego pyszczek.
   Dorosłe osobniki tych gatunków mogą osiągnąć długość nawet 30 centymetrów, ważą zazwyczaj w granicach 0,6 – 1,2 kg. Co ciekawe ich masa ciała zależy od pory roku – zanim zapadą w zimowy sen zazwyczaj ważą więcej. Jeż ma na grzbiecie około pięć tysięcy igieł, a ich rodzaj zmienia się w jego życiu trzy razy. Ostatnie badania udowodniły, że kolce to przekształcone włosy, które zostały utworzone z keratyny.
   Poluje w nocy, głównie je owady, nie pogardzi dżdżownicą, drobnym ssakiem, a nawet ptasim jajem. Jego najczulszym zmysłem jest węch i na nim głównie polega. Wiąże się z nim pewna tajemnica tych zwierząt, czyli samonamaszczenie. Na czym polega? W momencie, gdy jeż natrafia na nieznany mu wcześniej zapach zaczyna wytwarzać bardzo dużo śliny, którą końcem języka próbuje nanieść na kolce. Biolodzy mają różne teorie na ten temat, jedna z nich mówi, że w ten sposób zwierzę maskuje swoją woń, dzięki czemu robi się "niewidzialne".
   
   Przygotowując artykuł korzystałam z tekstu Adama Robińskiego "Pięć tysięcy kolców", który został zamieszczony w Echach Leśnych, nr 3 (625) 2016.
   
Marta Wiloch

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Warto też zaznaczyć, że jeżeli rodzą się już z igłami- w czasie porodu są one przykryte cienka warstwa skóry. W mieście mamy bardzo dużo jeży. W lato zawsze wystawiam im miseczki z wodą w ogrodzie i miseczke dobrej kociej karmy.
(2016.10.02)
Ciężko jest być jeżem, nikt nie glaszcze :(
(2016.10.02)

info

18  
  0
I szczury się cieszą.
fizdzi_*izdzi (2016.10.02)
Jeża bez problemu można ominąć na drodze, nie trzeba go rozjeżdżać!
(2016.10.02)
wiśta wio. .łatwo powiedzieć, trzeba by mieć sowie ew. kocie oczy. A policja powinna im wlepiać mandaty za brak kamizelki ew. elementów odblaskowych
(2016.10.03)
no tak, nie ma co jełop napisać to pisze byle co. .. specjalisto od kamizelek skoncentruj się i patrz na drogę.
(2016.10.03)

info

0  
  0
Bardzo miłe i pożyteczne zwierzątka, jak widzę rozjechanego na drodze, to w momencie gdybym dorwal takiego lamusa co rozjezdza jeże, to wylapal by gonga.
(2016.10.03)

info

1  
  0