Zanim zaczęła się tradycyjna gra, harcerze urządzili między sobą wielką wojnę na wodę. Zadbaliśmy o bezpieczeństwo uczestników zabawy. Jedyną dopuszczalną bronią były pistolety na wodę!
W samo południe rozpoczęła się gra w palanta. Ciekawostką jest to, że historia gry sięga średniowiecza. Zwycięska drużyna pokonała przeciwników miażdżącą różnicą punktów, ale jak zwykle, liczyła się dobra zabawa – podkreślają uczestnicy wydarzenia.
Już teraz zachęcamy wszystkich do treningów i do zobaczenia za rok!
[fotoc]
phm. Ewelina Dżugan, szefowa Harcerskiej Służby Informacji
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter