Po budkach telefonicznych, przystankach tramwajowych, szybach w środkach komunikacji porysowanych papierem ściernym, przyszła kolej na betonowe płyty. Ciemna ulica Krakusa raczej sprzyja tego typu wyczynom, a mieszkający naprzeciwko ludzie - dla własnego bezpieczeństwa - wolą zasłonić żaluzje. Jak by nie patrzeć, niszczone jest wspólne mienie mieszkańców miasta. I jeżeli za te zniszczenia nie będą płacili rodzice zbyt energicznych wyrostków, niewiele się zmieni.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter