Elblążanie odkłamują historię

20
26.10.2016
Elblążanie odkłamują historię
Piotr Opaczewski (na pierwszym planie) i Grzegorz Wołoszczak w mundurach sowieckich żołnierzy (fot. Michał Skroboszewski)
Łubianka, Moskwa, 1944 rok. Kapitan NKGB (wywiadu wojskowego NKWD) Iwan Iwanowicz Karawajew otrzymuje rozkaz wyjazdu w okupowane jeszcze przez Niemcy Kieleckie i rozpracowania polskiego podziemia antykomunistycznego. Tak zaczyna się film „Bitwa pod Rząbcem - historia prawdziwa”. Wśród aktorów elbląscy rekonstruktorzy: Grzegorz Wołoszczak i Piotr Opaczewski. Byliśmy na planie filmowym w... Nowym Dworze Gdańskim. Zobacz zdjęcia.
- Gram kapitana Iwana Iwanowicza Karawajewa, dowódcę oddziału sowieckich skoczków spadochronowych, który ma za zadanie rozpoznać polskie podziemie niepodległościowe – mówi Grzegorz Wołoszczak, elbląski rekonstruktor i aktor-amator.
   Wczoraj ekipa filmowa kręciła pierwsze chronologicznie sceny filmu, kiedy to kpt. Karawajew na Łubiance otrzymał rozkaz penetracji polskiego podziemia. Kilkunastosekundowa scena pobytu sowieckiego kapitana w gmachu Łubianki była kręcona prawie trzy godziny. Wszystko w trosce o szczegóły, które mniej uważnemu widzowi mogą umknąć. - Mamy już nakręcone ponad 90 procent zdjęć. W przypadku historii rekonstruktorzy są bardzo wrażliwi na temat szczegółów; pagony, guziki, one faktycznie wyglądają tak jak w latach czterdziestych – mówi Krzysztof Dziewięcki, reżyser filmu „Bitwa pod Rząbcem. Historia prawdziwa”.
   Rolę Łubianki w filmie pełni... Żuławski Ośrodek Kultury w Nowym Dworze Gdańskim.
   - Budynek Żuławskiego Ośrodka Kultury został wybudowany w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Mieścił się tutaj dom wspólnoty niemieckiej. Nie trzeba było tu nic zmieniać, więc się nie zmieniało, wszystko było idealne na potrzeby filmu – mówi Monika Jastrzębska-Opitz, dyrektor ŻOK.
   Jak ważne są szczegóły, świadczą dyskusje na planie filmowym: o tym jak mógł się zachowywać oficer NKGB w stosunku do podwładnych, jakich słów używał. Aktorzy odgrywający role Rosjan również mówią po rosyjsku. Jednego z sowieckich żołnierzy gra Piotr Opaczewski z Elbląga. - Źle się czuję w sowieckim mundurze, ale ktoś musi grać tego „złego” - pan Piotr z humorem podchodzi do swojej roli.
   Szansę na debiut na dużym ekranie otrzymał też nasz redakcyjny fotoreporter Michał Skroboszewski. Wcielił się w rolę żołnierza, wychodzącego z gmachu Łubianki. - Propozycja pojawiła się w ostatniej chwili, już na planie. Dostałem sowiecki mundur i debiut filmowy mam już za sobą. Moja rola uwiarygadniała gmach Łubianki jako miejsce „tętniące życiem” – śmieje się Michał.
   Główne zdjęcia zostały nakręcone w skansenie w Tokarni (świętokrzyskie). Tam odbywa się główna akcja filmu: porwanie przez oddział kpt. Karawajewa patrolu Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych oraz bitwa pomiędzy oddziałami komunistycznymi a Brygadą Świętokrzyską NSZ. - Chcemy odkłamać propagandę komunistyczną, która przez lata zasiała niewiedzę wśród ludzi, którzy nadal żyją w zakłamanej wersji historii – mówi reżyser filmu.
   Podczas wizyty w Rząbcu aktorzy i realizatorzy filmu spotkali się z kultem poległych w bitwie żołnierzy sowieckich i żołnierzy Armii Ludowej. W tej miejscowości do tej pory stoi pomnik z napisem „W tych lasach w dniu 8 IX. 1944 r. oddziały Armii Ludowej i partyzantów radzieckich zostały podstępnie napadnięte przez wysługujących się hitlerowskiemu okupantowi zbirów NSZ-kich Bohuna...” . Realizatorom filmu udało się dotrzeć do bezpośrednich świadków tamtych wydarzeń. Jeden z nich także wystąpi w tym fabularyzowanym dokumencie. Oprócz rekonstruktorów z całej Polski wystąpi też m.in. kpt Stanisław Turski – żołnierz Brygady Świętokrzyskiej, publicysta Leszek Żebrowski oraz dr historii Tomasz Ossowski.
   - W Świętokrzyskiem przed wojną nie było żadnych tradycji komunistycznych. Kpt. Karawajew rozbudował swój oddział skoczków i rosyjskich dezerterów z SS pacyfikujących kieleckie wsie. Przed bitwą połączyli się z oddziałem Armii Ludowej. Podczas starcia zostali wzięci do polskiej niewoli – mówi Krzysztof Dziewięcki.
Elblążanie odkłamują historię
(fot. MS)

   W samej bitwie ok. 700 żołnierzy brygady pokonało oddziały komunistyczne liczące około 200 osób. W walce zginęło 30 komunistów, po stronie NSZ nie było zabitych. Raporty Brygady wspominają o rozstrzelaniu 4 żołnierzy AL, którym udowodniono działalność o charakterze bandyckim i skazano na karę śmierci w wyniku postanowienia sądu wojennego. 13 AL-owców na ochotnika wstąpiło do Brygady, resztę wziętych do niewoli wypuszczono. Przetrzymywani w niewoli SS-mani i skoczkowie sowieccy próbowali uciec, w wyniku czego wywiązała się chaotyczna strzelanina, podczas której, zgodnie z raportami Brygady, zdołało zbiec kilku Rosjan. Zginęło także trzech żołnierzy Brygady, a trzech zostało ciężko rannych. 
   Producentem filmu jest Fundacja „Odzyskajmy Naszą Historię”, której celem jest przedstawianie prawdziwej wersji zdarzeń z okresu II wojny światowej i lat powojennych. Film uzyskał dofinansowanie z Urzędu ds. Kombatantów. - Część kosztów wyłożyli też realizatorzy filmu i osoby prywatne – mówi Grzegorz Wołoszczak.
   Premiery możemy spodziewać się pod koniec roku. Film będzie dostępny w internecie, realizatorzy planują też pokazy w szkołach i ośrodkach kultury.
   
Sebastian Malicki

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Brawo Grzegorz!
Basenji (2016.10.26)

info

6  
  7
Brawo Grzogorz i Opacz i reżyser też;-)
(2016.10.26)

info

4  
  6
Dlaczego Polacy obchodzą się ze swoją historią gorzej niż jak ostatni cham wobec dziewczyny z domu publicznego. Każda rządząca partia nagina historię Polski do swoich bieżących potrzeb i wymusza mocno zafałszowaną wersję, która co kilka lat ulega radykalnej zmianie. W Polsce każdy ludobójca mający na sumieniu samozwańcze mordy na kobietach i dzieciach może doczekać się rehabilitacji i odznaczeń państwowych. Nie podoba mi się takie traktowanie historii.
(2016.10.26)
Pisz o konkretach i faktach a nie o mglistych domysłach, teoriach, nie wiadomo kogo i co masz na myśli a to też nie pomaga prawdziwej historii.
(2016.10.26)
A co to jest PRAWDZIWA HISTORIA? Poprezedniku, nie ma prawdziwej/nieprawdziwej historii, są tylko różne jej interpretacje. .. Głosuj dalej na PIS, wiele zrozumiesz. ..
JarekK (2016.10.26)
O. K. Projekt napisania ujednoliconego podręcznika historii Europy i zatwierdzenie tego podręcznika jako obowiązującego we wszystkich państwach UE zawsze był torpedowany przez polskie delegacje. Zdaniem kolejnych ekip historia nie powinna być obiektywna tylko powinna być propagandowym narzędziem w wychowaniu patriotycznym. (źródło "Dziennik Telewizyjny")
(2016.10.26)

info

2  
  0
O to coś o przodkach członków PO, Nowoczesnej i portelu
(2016.10.26)

info

5  
  11
Rosyjscy dezerterzy z SS !. To całkiem nowa historia tej zbrodniczej organizacji. Trzeba jeszcze dodać, w filmie i nowo pisanej historii, że NSZ to podziemie walczące o wolność Polski u boku faszystowskich Niemiec. Historia prawdziwa to wciągnięcie w zasdzkę i wybicie polskich "bandytów" z AL i rosyjskich spadochroniarzy. Wraz z nadejściem frontu bohaterowie Brygdy Świetokrzyskiej NSZ wycofali się z kieleckiego razem ze swoimi mocodawcami spod znaku swastyki.
Historykamator (2016.10.26)

info

9  
  3
Ludzie, takich PIERDÓŁ nie można czytać. O PISANIU ich nie piszę:))
LaLaniunia (2016.10.26)

info

0  
  0
Jabłonowska, redaktorką zwana (samozwana!!!), CENZURUJE wpisy!!!!! I to się nazywa WOLNE MEDIA. ..
BigNikt (2016.10.26)

info

1  
  0