Do maszyn, gotowe, start!

5
12.02.2016
Do maszyn, gotowe, start!
Szycie celinek potrwa do soboty do godz. 17 (fot. Anna Dembińska)
Piątek 12 lutego, godzina 17:02. Maszyny ruszają: czas start! Pasjonatki szycia jako pierwsze ustanawiają rekord Guinnessa w szyciu celinek. Będą szyły 24 godziny. W planach mają uszycie 500 poduszek. Będzie to najdłuższy jak dotąd maraton szycia. Zobacz zdjęcia.
Na wielkie szycie przyjechały panie z Wrocławia, Żnina i Gdańska. Przy maszynach zasiadły oczywiście także elblążanki i pasjonatki szycia z Jegłownika. Przed nimi nie lada wyzwanie: dwudziestoczterogodzinny maraton przy maszynach. Ustalono dyżury, panie będą zmieniać się co kilka godzin. Skończą w sobotę o 17:02. Najważniejsza zasada – co najmniej jedna maszyna musi być zawsze w ruchu.
   Szycie poduszek, zwanych od imienia inicjatorki akcji celinkami, ma już w Elblągu dwunastoletnią historię. - W planach mamy uszycie w 24 godziny około 500 poduszek, ale czy nam się to uda, zobaczymy w trakcie – mówi cała w emocjach Celina Jankowska, inicjatorka szycia celinek w Elblągu. - Będzie to najdłuższy maraton szycia. Jeszcze nikt wcześniej takiego zadania się nie podjął. Gotowe poduszki zostaną przekazane na cele charytatywne. Otrzymają je dzieci z Elbląga, dzieci z oddziału onkologicznego w Poznaniu i seniorzy.
   Pasjonatki szycia z Elbląga i okolic spotykają się kilka razy w roku i przygotowują tzw. poduszki patchworkowe, czyli łączone z różnych motywów. Głównym motywem jest haft krzyżykowy. Szycie celinek odbywa się głównie w szkołach. Kobiety szyją charytatywnie. Poświęcają swój wolny czas, poszukują materiałów. Dzięki ogłoszeniom w Internecie napływają do nich materiały od ludzi z całej Polski, a nawet świata. Praca przy maszynie sprawia im ogromną satysfakcję.
Do maszyn, gotowe, start!
(fot. Anna Dembińska)

   - Cała akcja stanowi też wzorzec dla naszych uczniów – mówi Hanna Szuszkiewicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4, w której trwa ustanawianie rekordu w szyciu. - Uwrażliwiamy dzieci na drugiego człowieka, ponieważ uszyte poduszki trafiają do hospicjów, domów dziecka. Sam rekord to tylko rekord, najważniejsze jest to, co dalej dzieje się z tymi poduszkami. Jest to zwieńczenie tych naszych działań.
   - Atmosfera jest dziś gorąca – dodaje Monika Kaszubska-Grajkowska, jedna z szyjących pań. - Na razie panuje lekki rozgardiasz, ale myślę, że za chwilę dopniemy wszystko organizacyjnie i każdy będzie wiedział, co do niego należy. Każda szyjąca będzie miała asystentkę. Co trzy, cztery godziny panie będą się zmieniały.
   A my trzymamy kciuki za elbląski rekord. W sobotę sprawdzimy, jakim wynikiem zakończył się ten maraton.
   
   Aktualizacja z soboty: Uczestniczki akcji przez 24 godziny uszyły 511 celinek! Dokumentacja z całego wydarzenia trafi teraz do biura Księgi Rekordów Guinnessa, na uznanie rekordu trzeba będzie poczekać około dwóch miesięcy.
   
   
dk

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

wspaniały pomysł panie radosne gratuluję elblazanka.
(2016.02.13)

info

6  
  2
Wspaniale, zarażajcie dalej szyciem i to takim kreatywnym, bardzo dobry pomysł ????
EwulaB (2016.02.13)

info

6  
  0
Trzymam kciuki za JEGLOWNIK :) pozdrawiam serdecznie panią HANIE!!!
(2016.02.13)

info

5  
  0
Trzymam kciuki za JEGLOWNIK :) pozdrawiam serdecznie panią HANIE!!!
(2016.02.13)

info

5  
  0
OOO szkoda, że nie wiedziałem wcześniej. bym przyłączył się do akcji z moją maszyną. .. a mam rzut beretem do SP4 i nawet widziałem wczoraj jak w piwnicy dzielnie działały Panie.
PanKrawiec (2016.02.13)

info

1  
  0