Biorąc pod uwagę fakt, iż nikt nie ma pojęcia, jak zniknął z dokumentu wpis o niekaraniu aptekarzy, nie można się dziwić, że w ich środowisku konkretnie zawrzało. Efektem tego ruszył protest farmaceutów, którzy od godziny 13 do 14 zamkną apteki.
Już wcześniej apteki nie chciały realizować recept, na których była pieczątka „Do decyzji NFZ”. Gdy chciałem zrealizować taką receptę, zostałem odesłany do lekarza, by poprawnie ją wypełnił. Muszę nadmienić, iż recepta była dla małego dziecka, które niezwłocznie potrzebowało antybiotyku. Po krótkiej rozmowie zdecydowałem się zapłacić 100 proc. ceny leku.
Nie mam pretensji do aptekarki, bo teraz wiem, w jakiej była sytuacji. Zastanawiam się tylko, ile to jeszcze potrwa i jak się odbije na chorych. No bo przecież to wszystko ze względu na ich zdrowie i wygodę.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter