Czytelnik: Płacę za błąd urzędników

16
28.03.2018
Czytelnik: Płacę za błąd urzędników
- Gdzie tu sprawiedliwość - pyta rozżalony pan Stanisław (fot. Anna Dembińska)
- Przez błąd urzędników przyznano mi zwykłą rentę zamiast kolejowej, potwierdził to też sąd. Mimo to do dzisiaj nie otrzymałem pełnego wyrównania z powodu tego błędu, bo minęło zbyt dużo czasu od tej decyzji. A na dodatek muszę pokryć koszty procesu, który wytoczyłem ZUS-owi. Gdzie tu sprawiedliwość? Jak jak bym coś był winien państwu, to od razu naliczyliby mi odsetki i ściągnęli co do grosza – mówi pan Stanisław, który pisał już do wszystkich instytucji w tej sprawie, prosząc o pomoc. Bezskutecznie.
Od ponad 10 lat pan Stanisław, który pracował na kolei, walczy o wypłatę wyrównania, które - jego zdaniem - należy mu się z powodu błędu ZUS. - Gdybym nie spotkał swojego byłego szefa, który mi powiedział o prawie do renty kolejowej, to w ogóle nikt by się tego błędu nie dopatrzył – mówi pan Stanisław.
   W 2007 roku urząd przyznał mu rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy, zgodnie z przepisami – co potwierdził też sąd – powinna to być tzw. renta kolejowa, na podstawie której pan Stanisław powinien też otrzymywać deputat węglowy. ZUS do błędu się przyznał i deputat wypłacił, ale tylko za lata 2010-2013. Za wcześniejszy okres nie, bo zgodnie z przepisami wypłata tego typu świadczeń przedawnia się po trzech latach. To potwierdził też sąd.
   - Uważam, że powinienem też otrzymać wyrównanie za wcześniejsze lata, to sumie 6,5 tysiąca złotych. Przecież to z powodu błędu ZUS-u nie otrzymywałem tego deputatu. Skierowałem sprawę do sądu. Niestety ją przegrałem, na dodatek sąd obciążył mnie kosztami procesowymi i muszę dodatkowo zapłacić 2400 złotych. Gdzie tu sprawiedliwość? Jak jak bym coś był winien państwu, to od razu naliczyliby mi odsetki i ściągnęli co do grosza – żali się pan Stanisław.
   Nasz Czytelnik nie może się pogodzić z tym, że instytucje państwowe nie potrafią mu pomóc. Pisał w swojej sprawie do Rzecznika Praw Obywatelskiej, ówczesnej premier Beaty Szydło, prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, prezesa Sądu Okręgowego w Elblągu czy Ministerstwa Sprawiedliwości, wysłał też list do obecnego premiera Mateusza Morawieckiego.
   - Prosiłem o to, by umorzyli mi koszty procesu. Przecież to nie z mojej winy ta cała sprawa ma miejsce. Od każdej instytucji dostałem odpowiedź, że umorzenie jest niemożliwe. ZUS przysłał mi pismo, że mogą mi te koszty procesu rozłożyć na raty – mówi pan Stanisław.
   „Zakład Ubezpieczeń Społecznych jako podmiot zaliczany do jednostek sektora finansów publicznych nie jest uprawniony do ich umorzenia (kosztów procesu red.) albo odstąpienia od ich dochodzenia. Zakład jest związany wydanym w tej sprawie prawomocnym wyrokiem sądu i nie może postępować wbrew jego treści. Odstąpienie od egzekwowania ww. kosztów albo ich umorzenie powodować może narażenie się na zarzut naruszenia dyscypliny finansów publicznych. W niniejszej sprawie jedynie co ZUS może zaproponować, pozostając w zgodzie z przepisami prawa, to rozłożenie wskazanego zobowiązania na raty.
   - Zacząłem spłacać, ale jestem w ciężkiej sytuacji materialnej, żona ma jedynie świadczenie przedemerytalne, ja nie mam żadnego dochodu. Czekam od wielu miesięcy na kolejną decyzję sądu w sprawie renty na kolejny okres. Mógłbym przejść ze względu na wiek na świadczenie emerytalne, ale boję się, że sąd – gdy wycofam swoją sprawę – znowu obciąży mnie kosztami procesu, w którym są powoływani biegli – dodaje pan Stanisław. Ma nadzieję, że po nagłośnieniu jego sprawy w mediach znajdą się osoby, które będą w stanie pomóc mu rozwiązać ten problem.
   
RG

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Trochę polakomil się pan na pieniążki skoro nie należało się to po co było iść na udry? Wiadomo Ze przegrany ponosi koszty
(2018.03.28)

info

5  
  32
Ja bym napisal oficjalne pismo do.zus jako redakcja i czekal na odp.
(2018.03.28)

info

4  
  4
terefere nic nie zrobi, jest przedawnienie i koniec inaczej każdy walczyłby o wyrównania sprzed 25 lat z odsetkami, wina urzędnika? to szanowny pan pracujący na kolei nie wie że obowiązuje go renta lub emerytura kolejowa, tak jak mundurowych policyjna lub wojskowa? Z drugiej strony zastanawia mnie przywilej tzw deputatu węglowego. Inni starsi z niską emeryturą nie dostają na węgiel a też ciężko pracowali.
Art:) (2018.03.28)

info

17  
  8
Nie znam szczegółów tej sprawy, ale w myśl art. 102 k.p.c. w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Warto byłoby, aby pan Stanisław skonsultował tę sprawę z prawnikiem. Kilka przydatnych linków: http://www.kancelaria.lex.pl/czytaj/-/artykul/sa-przegrywajacy-nie-zawsze-musi-zwrocic-koszty-procesu-wygrywajacemu?utm_medium=email http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/944653,postepowanie-cywilne-wygrana-zwrot-kosztow.html
RobertKoliński (2018.03.28)
Tylko Ziobro zainterweniuje, bo trzeba zmienić prawo dla ludzi - iść trzeba do TVP z problemem i nagłośnić
(2018.03.28)

info

16  
  5
Powiedz PiSowi, że jesteś z tego narodu na "ż" i zapuść pejsy - wyrównanie dostaniesz już po godzinie + milion złotych w prezencie.
(2018.03.28)

info

9  
  11
Od PIS-u won baranie, za PO Z AFERAMI ZŁODZIEJSKIMI BYŁO LEPIEJ ? PIS wam nie pasuje bo nie daje kraść co ?
tt (2018.03.28)

info

11  
  28
@RobertKoliński - Bez prawnika nie idzie się do sądu.
(2018.03.28)
Do kolegi od Pis. O uczciwosci ludzi z tej parti prawde poznamy za kilka lat. Wtedy pogadamy!
(2018.03.28)

info

22  
  5
urzędy w Polsce są przeciw człowiekowi
grace (2018.03.28)

info

16  
  0