Coraz bliżej święta

7
18.11.2008
Coraz bliżej święta
Chodź za oknem jeszcze tego nie widać, a do Bożego Narodzenia jeszcze ponad miesiąc, to jednak wystawy sklepowe już nam przypominają, że niedługo święta!
W elbląskich hipermarketach, tuż po sprzedaży zniczy, nadszedł czas na asortyment świąteczny, czyli bożonarodzeniowy. Już od ponad dwóch tygodni mamy możliwość zakupu świątecznych bombek, choinek (na razie sztucznych), łańcuchów, mikołajów itd. Im bliżej świąt, tym jest tego więcej, a my więcej kupujemy. Przeciętny Polak na święta wydaje około 400 zł, które zostawia w sklepie na żywność i prezenty da bliskich. C o ciekawe, z badań wynika, że co roku staramy się wydać mniej, ale… jakoś nam to nie wychodzi. Po co to wszystko? Czas się zastanowić: Czy święta nie tracą przez to na wartości? Tracą i to dużo, nie kojarzymy już świąt jako radosnego czasu spędzonego w gronie rodziny. Nie jest to czas czekania na pierwszą gwiazdkę i otrzymywania drobnych prezentów. To czas wydatków, brania kredytów na komputer dla syna, zaciąganiu debetu na koncie. Przy przygotowaniu świąt nie czuje się już tej atmosfery. Nie zaczynają się one tydzień przed Wigilią, ale już na początku listopada. To wszystko traci na swojej wartości, pomijając fakt, że dla chrześcijan to Wielkanoc jest ważniejszym świętem od Bożego Narodzenia (ale to osobna sprawa i na dodatek mało osób o tym wie). Dzieci czekają na Mikołaja, który przyniesie kupę prezentów! Firmy udzielające pożyczek robią świąteczne promocję - kredyt 3 proc.; sklepy z rtv i agd - raty 0 proc.; hipermarkety - kup jajko, hulajnoga gratis. A my korzystamy, bezmyślnie kupujemy, ile w koszykach upchamy. Częsty widok przedświąteczny (największy hipermarket w Elblągu): wózek zapakowany po samą górę, osoby prowadzącej zza sterty prezentów nie widać i rachuneczek 400 zł. Tylko skąd na to brać? Jak to podsumować, nie używając słowa - żenada? Komercja. Nie ma w Polsce święta niekomercyjnego, wszystko opiera się na marketingu i umiejętności wciskania nam, konsumentom, wszystkiego i w jak największej ilości, a mamieni upustami, promocjami, rabatami my na to lecimy i kupujemy.
Damian Sobczak

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Nie przemawia to do mnie. Potrzeba tutaj mniej subiektywizmu, pozwól czytelnikowi samemu wyciągać wnioski, a nakierowywując go na pewne przemyślenia staraj się pisać bardziej ogólnikami niż konkretami. Chyba zacznę tu zamieszczać artykuły. .. :) Póki co męczę się z własną książką. Nie mniej powodzenia i sukcesów. Potrzeba nam takich ludzi jak ty, którzy mają chęci i odwagę; ) Mam nadzieję, że moja subiektywna opinia cię nie rozczaruje. Pozdrawiam
OB (2008.11.18)

info

0  
  0
Już za oknami śnieg sypie. Mam nadzieję że chociaż w te święta będzie prawdziwa zima. Ale znając życie to na boże narodzenie nie będzie śniegu, ale na Wielkanoc nam napada : ]
fdg (2008.11.18)

info

0  
  0
warto sprawdzić, przed napisaniem tekstu, czy ten temat nie był już poruszany. .. .
wszystkowiedzący (2008.11.18)

info

0  
  0
Mikołaj przyniesie kupę ale nie prezentów bo kredytów już nie dadzą, debet już wykorzystany do górnego limitu. I z czym na te urodziny?
Confused (2008.11.19)

info

0  
  0
Do komentarza wszystkowiedzącego: ten tema jest zawsze aktualny i poruszany przed każdymi świętami a redakcja nie zamieszcza artykułów które się "powielają".
s.s. (2008.11.20)

info

0  
  0
ta cala rywalizacja skelpow w swiatecznych ozdobach itd powoduje ze nie czuje atomsfery swait tam jak powinna byc odczuwana, bo jak juz pod koniec pazdziernika (w jednym z hipermarketow) wszedzie lezalt bombki i inne ozdoby swiateczne to jak sie tak napatrze przez ponad 2 miesiace na to wszystko to sie poprostu do tego przyzwyczajam. .. i na swiwta to juz nie robi zadnego wrazenia. .. to tylko moje zdanie ale sadze ze wiele osob zgodzi sie ze mna ze prawdziwa atmosfere swiat lepiej odczuwalibysmy gdyby te wszystkie gwiazdki choinki bombki itd pojawily sie powiedzmy 3 tygodnie przed wigilia-wtedy czulibysmy prawdziwa atmosfere swiat. ..
K. (2008.11.20)

info

0  
  0
zgadzam sie z poprzednią opinią, dwa miesiące przed świętami to nudzi większość ludzi. Kiedyś choinkę w domu stroiło się w wigilię a teraz nawet tydzień przed, zawsze brakuje nam czasu.
s.s. (2008.11.20)

info

0  
  0