- Przed laty byłem dyrektorem Ośrodka Kultury w Sztumie - wspomina Melerski. - Zaangażowałem się bardzo w budowę na Ziemi Sztumskiej związkowego ruchu „Solidarność” i odczułem mocno represyjne działania ówczesnych władz. Zdecydowaliśmy się z żoną na emigrację do Niemiec. Tam pracowałem w renomowanej firmie wytwarzającej miniatury krzeseł na stanowisku menadżera produkcji. Z chwilą przejścia na emeryturę postanowiliśmy, by po 20 latach wrócić do Polski. Dzieci nam dorosły, a na rodzinne siedlisko wybraliśmy Nadbrzeże. Przyznam, że mam w sobie pasję tworzenia czegoś nowego, szukałem możliwości takich działań i znalazłem je w Stowarzyszeniu „Łęcze - wieś z perspektywą”. Zapisaliśmy się z żoną do grona osób, które chcą czynić dobro dla tej lokalnej społeczności. [fotor]Moja żona Danuta, dyplomowana archiwistka, odkryła w gdańskim archiwum akt lokacyjny wsi Łęcze. Wynika z niego, że została ona założona 12 marca 1299 roku, ale obchody rocznicowe, ze względów pogodowych, przenieśliśmy wzorem naszych poprzedników na czerwiec. Przygotowania do jubileuszu 710-lecia rozpoczęliśmy niedawno. Na apel Stowarzyszenia o włączenie się do obchodów jubileuszowych z entuzjazmem zareagowali łęczanie. Można powiedzieć, że było to typowe „pospolite ruszenie”. Właściciele obiektu rekreacyjnego Siedlisko „Lanzania” udostępnili teren na główne uroczystości, do przygotowań włączyli się nauczyciele szkoły, świetlica, klub sportowy, straż pożarna. Budowałem scenariusz imprezy, który systematycznie wzbogacano o nowe elementy. Udało się nam wszystkim doprowadzić imprezę do końca, a dobre recenzje, jakie otrzymujemy od uczestniczących w niej osób, motywują do dalszej pracy. Najcenniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że mamy w Łęczu grupę ludzi aktywnych, którzy pokazują, że można coś zrobić, nie tylko dla siebie, ale dla całej społeczności, dla jej integracji. Powstaje nowa droga, niebawem zbudowany będzie hotelik dla turystów, kwitnie życie sportowe w KS „Sokół”. Chcemy, by Łęcze było przyjazne turystom, by chcieli się tu zatrzymać, poznać naszą historię i unikatową spuściznę architektoniczną w postaci domów podcieniowych. To wszystko jest w zasięgu ręku, to jest nasz potencjał, który należy wykorzystać. Chcemy te możliwości stopniowo przekazywać lokalnej społeczności, mobilizować ją do podejmowania własnych działań w tym zakresie i tak, cegiełka po cegiełce, realizować cel główny Stowarzyszenia, a jest nim nasza nazwa „Łęcze - wieś z perspektywą”. Jestem przekonany, że to osiągniemy - podkreśla Mirosław Melerski.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter