Bianka jest zdrowa, ale strach z nami pozostał

13
02.03.2018
Bianka jest zdrowa, ale strach z nami pozostał
Tak Bianka świętowała pierwszą rocznicę (fot. arch. prywatne)
Śledziliśmy jej walkę z chorobą przez wiele miesięcy. Zachorowała krótko po swoich drugich urodzinach. Dwa miesiące później jej najbliżsi zorganizowali akcję, podczas której w banku dawców szpiku zarejestrowało się ponad 700 osób. Trzy z nich już zostały potencjalnymi dawcami i uratowały życie chorym na nowotwór krwi. Dokładnie rok temu nowe życie rozpoczęła niespełna czteroletnia Bianka. Ostatniego lutego w gronie najbliższych świętowała pierwszą rocznicę po przeszczepie.
Oby każda historia kończyła się tak szczęśliwie jak historia małej elblążanki. Nadziei nigdy nie tracili najbliżsi dziewczynki.
   - Od początku nie było dla nas innej opcji jak ta, że córeczka wygra z chorobą – mówi Natalia Wielgat, mama Bianki.
   Dokładnie 28 lutego elblążanka świętowała pierwszą rocznicę po przeszczepie. Data ta jest dla dziewczynki i jej najbliższych szczególna. Ten dzień spędzili wyjątkowo. Był tort, świeczki, prezenty, życzenia.
   - Od teraz Bianka obchodzi podwójne urodziny – mówi Natalia Wielgat. - Ta data jest dla nas i dla córki bardzo ważna. To przecież dzień, w którym otrzymała drugie życie. Wie, że tego dnia pan oddał jej krew, bo jej była "zła" i dzięki temu wyzdrowiała.
   W rok po przeszczepie wyniki morfologii Bianki są prawidłowe. Dziewczynka przyjmuje już szczepionki zgodnie z kalendarzem szczepień. Rodzice czekają obecnie na wyniki szpiku (potwierdzą one, ile szpiku jest dawcy, a ile Bianki, prawidłowy wynik to 99 proc. szpiku dawcy i 1 proc. Bianki), co miesiąc jeżdżą na wizyty kontrolne do Gdańska. Wizyta w klinice w Bydgoszczy zaplanowana jest dopiero za pół roku. Wszystko wskazuje więc na to, że sytuacja jest opanowana, jednak rodzice nadal drżą o zdrowie córki.
   - Jesteśmy szczęśliwi, że Bianka jest zdrowa, jednak muszę przyznać, że teraz przeżywamy chyba jeszcze większy stres niż podczas walki z chorobą - mówi mama dziewczynki. - Gdy tylko Bianka daje nam choć mały sygnał, że coś jej dolega - a czasami zdarza jej się po prostu kłamać - od razu pędzimy do pediatry. Strach z nami pozostał. Dlatego nadal trzymamy ją trochę pod kloszem – dodaje. - Wiadomo, że do końca życia nie będzie mogła przyjmować niektórych szczepionek, stąd też nadal unikamy większych skupisk ludzi, Bianka nie chodzi do przedszkola, tylko jest razem ze mną w domu.
   Jak informuje Renata Rafa z fundacji DKMS, w procesie leczenia najważniejsze są pierwsze dwa lata po przeszczepie. Wtedy istnieje największe ryzyko nawrotu choroby, z kolei po pięciu latach pacjenta uznaje się za wyleczonego.
   Rodziców Bianki cieszy jeszcze jedna ważna rzecz. W półtora roku po elbląskiej akcji, podczas której w bazie dawców zarejestrowało się dokładnie 777 osób, trzy z nich oddały swoje komórki macierzyste pacjentom walczącym z białaczką z Australii, Francji i Polski.
   Prawdopodobieństwo znalezienia zgodnego genetycznie dawcy jest małe i wynosi 1:20 tys., przy rzadkim kodzie genetycznym nawet 1 do kilku milionów. Budujący jest jednak fakt, że 80 proc. chorych znajduje swojego genetycznego bliźniaka.
   - Jest to możliwe dzięki temu, że coraz więcej osób rejestruje się w banku dawców – mówi Renata Rafa z DKMS. - W 2009 roku zarejestrowanych było zaledwie 40 tys. dawców, dziś jest ich aż 1,3 mln. Z dumą możemy powiedzieć, że Polska znajduje się na drugim miejscu w Europie pod względem ilości osób zarejestrowanych.
   Jeśli jeszcze nie jesteś zarejestrowany w banku dawców szpiku, wejdź na stronę i zamów pakiet rejestracyjny do domu.
   
dk

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Bardzo się cieszę i życzymy dużo zdrówka dla Bianki.Oby wszystkim chorym się udawało,trzymam kciuki za to :)
Mama Beata (2018.03.02)

info

7  
  1
:) super
rrrt (2018.03.02)

info

2  
  1
bardzo mnie cieszy to ze sie udalo, ,zycze duzo zdrowia
(2018.03.02)

info

1  
  1
Tu nie ma co trzymać kciuków tylko trzeba się rejestrować w dkms
(2018.03.03)

info

2  
  1
Że też często takie choroby dotykają bogate rodziny. Mieszkanie odpicowane. Przypadek? Los? Kara?
kolp (2018.03.03)
Ja się zarejestrowałem. Krew też oddaję róż na rok.
(2018.03.03)

info

2  
  1
Dla dawcy młodego mężczyzny wielki szacunek.
(2018.03.03)

info

3  
  1
Nie wiem co ma jedno do drugiego. Komentarz nie na miejscu, chyba rodzice nie nauczyli co to kultura ;)
A.nonim (2018.03.03)
Rzeczywiście problem ,że ma zaradną rodzinę.
en (2018.03.03)
Kara za co? Za to że ludzie ciężko pracują i sobie radzą w życiu? Co za durne myślenie.
(2018.03.03)