Rafał porusza się na wózku od 13 lat. Kiedy miał 23 lata oddał niefortunny skok na poduszce powietrznej, który skończył się dla niego skręceniem karku. Efekt upadku brzmiał jak wyrok: porażenie czterokończynowe. Dwa lata walczył, by dojść do jakiejkolwiek sprawności. Lekarze mówili mu, że jego aktywne życie się skończyło, że zostało mu tylko łóżko, wózek ortopedyczny, na którym ktoś będzie go pchał i że będzie musiał się z tym pogodzić. Jednakże Rafał nie poddał się, chciał osiągnąć coś w życiu, więc zaczął działać. Dziś jest czynny zawodowo - dobiera sprzęt ortopedyczny, radzi, gdzie skorzystać z pomocy, skąd wziąć pieniądze na sprzęt. Oprócz tego jest instruktorem aktywnej rehabilitacji i instruktorem pierwszego kontaktu. Jego zadaniem jest wyszukiwanie w szpitalach ludzi po wypadkach i wprowadzanie ich w samodzielność i aktywne życie. Rafał samodzielnie porusza się autem, ma wspaniałą żonę, czteroletnią córkę, a także uprawia sport.
– Pewnego razu zetknÄ…Å‚ siÄ™ ze mnÄ… jako osobÄ… niepeÅ‚nosprawnÄ… Adam Kozakiewicz, wykwalifikowany nurek – mówi RafaÅ‚ Rocki. – ZainteresowaÅ‚a go moja ciekawość wody i to nas w pewien sposób połączyÅ‚o. To wtedy wÅ‚aÅ›nie wpadliÅ›my na pomysÅ‚ stworzenia jakiejÅ› komórki, która mogÅ‚aby wypromować ten rodzaj aktywnoÅ›ci i scalić ludzi, którzy chcieliby robić coÅ› ciekawego i innego. Chcemy poprzez naszÄ… dziaÅ‚alność pokazać, że również czÅ‚owiek niepeÅ‚nosprawny może nurkować i to każdy, niezależnie od stopnia niepeÅ‚nosprawnoÅ›ci. Niestety nasz basen miejski nie jest przystosowany do potrzeb ludzi niepeÅ‚nosprawnych, gdyż jest w nim mnóstwo schodów, a caÅ‚y proces nurkowania i czynnoÅ›ci z nim zwiÄ…zanych zajmuje osobie niepeÅ‚nosprawnej wiele czasu.
Stowarzyszenie Avatar powstało prawie trzy lata temu z inicjatywy grupy przyjaciół, których połączyło zamiłowanie do sportów wodnych, a przede wszystkim do nurkowania. Nie koncentruje się ono tylko i wyłącznie na nurkowaniu. Promuje także wszelkie inne formy aktywności ruchowej. Skupia nie tylko osoby niepełnosprawne, lecz także wszystkich, którzy uwielbiają sport oraz turystykę i chcą pomagać innym w pokonywaniu swych słabości, nierzadko służąc im swoją wiedzą i doświadczeniem.
– W ramach stowarzyszenia organizujemy wyjazdy, ostatnio nurkowaliÅ›my w Czarnogórze. Niestety robimy to z wÅ‚asnych nakÅ‚adów – mówi RafaÅ‚ Rocki. – Od czasu do czasu organizujemy spotkania w ElblÄ…gu, ognisko czy grill. RodzÄ… siÄ™ przyjaźnie. Najfajniejsze jest to, że nie ma u nas barier, ani wiekowych, ani zwiÄ…zanych z kwestiÄ… sprawnoÅ›ci czy niepeÅ‚nosprawnoÅ›ci. Nie ma podziałów na peÅ‚no- i niepeÅ‚nosprawnych. Do naszego stowarzyszenia może przyłączyć siÄ™ każda osoba, która ma normalne podejÅ›cie do życia, ciekawe zainteresowania, bÄ…dź chce wejść w krÄ…g ludzi, którzy majÄ… fajne zainteresowania. Wszystko krÄ™ci siÄ™ głównie wokół nurkowania. „Kozak” (tak przez przyjaciół nazywany jest Adam Kozakiewicz) jest instruktorem i ma bardzo dużą wiedzÄ™ i doÅ›wiadczenie zwiÄ…zane z nurkowaniem. Kiedy pierwszy raz z nim nurkowaÅ‚em nie baÅ‚em siÄ™ pokonać moich ograniczeÅ„. Nie wiedziaÅ‚em, co może mnie czekać, ale w gruncie rzeczy siÄ™ nie baÅ‚em.
Rafał uprawia wiele sportów, od tych wodnych, aż po te bardziej lądowe.
– Nigdy nie byÅ‚em typem osoby biernej. Przez dwa lata dochodziÅ‚em do siebie po wypadku. Z czasem szukaÅ‚em dla siebie różnych form aktywnoÅ›ci. Na poczÄ…tku nie byÅ‚o Å‚atwo. Wtedy w ElblÄ…gu istniaÅ‚ tylko „Start”, w którym jednak nie byÅ‚o miejsca dla ludzi z takim stopniem niepeÅ‚nosprawnoÅ›ci jak moja. ZaczÄ…Å‚em wiÄ™c jeździć po Polsce, braÅ‚em udziaÅ‚ w rehabilitacji, nawiÄ…zywaÅ‚em kontakty z różnego rodzaju fundacjami. W koÅ„cu natknÄ…Å‚em siÄ™ na rugby na wózkach, który jest sportem dla ludzi z porażeniem czterokoÅ„czynowym. Z czasem poznaÅ‚em mojÄ… żonÄ™ i wszystko zaczęło siÄ™ ukÅ‚adać. – opowiada RafaÅ‚. – Nurkowanie to fajna rzecz, bo nurkowie sÄ… sobie równi. Nieważne czy masz 20 lat czy 60, wszyscy sÄ… na „ty”, wymieniajÄ… swoje doÅ›wiadczenia i spostrzeżenia. Czy nurkujesz pierwszy, drugi czy sześćdziesiÄ…ty raz, wszyscy traktujÄ… siÄ™ tak samo. Jako osoba niepeÅ‚nosprawna, oprócz tego, że nurkujÄ™, jeżdżę na quadach, uprawiam rugby na wózkach, gdzie gram w reprezentacji kraju. Niestety nie udaÅ‚o nam siÄ™ w tym roku dostać na paraolimpiadÄ™, ale byÅ‚o blisko. Ludzie czÄ™sto nie wiedzÄ…, że coÅ› takiego siÄ™ dzieje, że można coÅ› takiego robić. ChciaÅ‚bym przede wszystkim dotrzeć do ludzi Å›wieżo po wypadkach, którzy nie majÄ… wystarczajÄ…cej wiedzy na temat swojej niepeÅ‚nosprawnoÅ›ci. Jestem w stanie im doradzić, co komu siÄ™ należy oraz dobrać odpowiedni sprzÄ™t do ich niepeÅ‚nosprawnoÅ›ci. ChciaÅ‚bym również zaszczepić ludziom niepeÅ‚nosprawnym w ElblÄ…gu takÄ… ideÄ™, że mogÄ… przeÅ‚amywać bariery zwiÄ…zane ze swÄ… niepeÅ‚nosprawnoÅ›ciÄ…. Stowarzyszenie Avatar Å‚amie wszelkie stereotypy. Zapraszamy do nas wszystkie osoby, a w szczególnoÅ›ci osoby niepeÅ‚nosprawne, które nie mogÄ… sobie poradzić ze swojÄ… sytuacjÄ…. Osoba niepeÅ‚nosprawna nie musi, a nawet nie może siedzieć w domu. ChciaÅ‚bym zaprosić do nas dzieci czy mÅ‚odzież po urazach krÄ™gosÅ‚upa, poruszajÄ…cÄ… siÄ™ na wózkach. ChcÄ™ im powiedzieć, że można pokonać pewne bariery. One sÄ… tak naprawdÄ™ tylko w gÅ‚owach, a nie na zewnÄ…trz. Mam nadziejÄ™, że mojÄ… osobÄ… i mojÄ… historiÄ… zarażę innych niepeÅ‚nosprawnych aktywnoÅ›ciÄ…, chÄ™ciÄ… wyjÅ›cia z domu, bo jak siÄ™ chce to można. Inni majÄ… jeszcze wiÄ™ksze problemy.
Stowarzyszenie Avatar zaprasza wszystkie osoby, a w szczególności te niepełnosprawne do wspólnej działalności. Wszelkie informacje na temat stowarzyszenia i jego działalności znajdują się na
jego stronie, niemniej należy wspomnieć, że potrzebuje ono wsparcia finansowego, liczy więc na dobrą wolę zainteresowanych. Zebrane pieniądze posłużą na sprzęt ortopedyczny, sprzęt do nurkowania oraz wyjazdy integracyjne.
Z pewnością jest w naszym mieście wiele osób, które na skutek wypadku stały się niepełnosprawne i nie mogą się z nową sytuacją uporać. Wielu z nich zamyka się z nią w czterech ścianach i boi się lub wstydzi spotkań z ludźmi. Stowarzyszenie Avatar wyciąga do nich rękę. Chce im uświadomić, że niepełnosprawność to nie koniec świata, ale chociażby możliwość ciągłej realizacji swoich pasji i marzeń czy też szansa na poznanie czegoś nowego. Historia życia niepełnosprawnego Rafała Rockiego pokazuje, że jeśli naprawdę się chce, to można. Można dalej funkcjonować, dalej żyć i być szczęśliwym.