Angielski tak, ale tylko dla starszaków

8
27.04.2016
Angielski tak, ale tylko dla starszaków
Angielski w przedszkolu tak, ale tylko dla starszaków (fot. arch. AD - ilustracja do tekstu)
O tym, jak ważna w dzisiejszym świecie jest znajomość języków obcych nie trzeba nikogo przekonywać. Psychologowie twierdzą, że im wcześniej dziecko złapie kontakt z językiem obcym, tym łatwiej go przyswoi. Tymczasem w elbląskich przedszkolach angielskiego uczą się tylko starszaki.
W tym roku szkolnym „przygotowanie dzieci do posługiwania się językiem obcym” obejmuje w Elblągu tylko pięciolatki. W przyszłym będą to sześciolatki.
   - Na zajęcia dla dzieci młodszych nie ma pieniędzy w budżecie – tłumaczy Łukasz Mierzejewski z biura prasowego UM w Elblągu.
   Teraz cała nadzieja w lokalnych politykach i rodzicach czterolatków, którzy „muszą wymusić” wysupłanie pieniędzy z miejskiej kasy. Problem może być też z nauczycielami języka obcego. Obecnie najstarsze dzieci edukują nauczycielki przedszkola (posiadające kwalifikacje) i nauczycielki ze szkół podstawowych.
   - Nauczycielki ze szkół podstawowych mają „nadgodziny” w przedszkolach – wskazuje Łukasz Mierzejewski.
   Rodzice - teoretycznie - mogliby zapłacić za dodatkowe zajęcia prowadzone przez wybraną szkołę języków obcych. Teoretycznie, bo praktycznie „ustawa przedszkolna” uniemożliwia takie rozwiązanie. Przedszkola mogą pobierać jedynie opłaty za wyżywienie oraz za dodatkowe godziny pobytu w placówce (poza bezpłatnym limitem). Rodzice jednak się nie poddają.
   - Myśleliśmy nad tym, aby to jeden z rodziców uczył dzieci albo finansować zajęcia z funduszu Rady Rodziców – mówi pani Anna, mama czterolatka.
   W praktyce rodzice, którzy chcą by ich dziecko złapało kontakt z językiem obcym, muszą zająć się tym samodzielnie i poza terenem przedszkola.
   Wbrew pozorom lepiej mają dzieci w małych placówkach, w podelbląskich miejscowościach. W przedszkolu w  Gronowie Elbląskim "przygotowanie dzieci do posługiwania się językiem obcym” obejmuje tegoroczne pięcio- i sześciolatki. W przyszłym roku nauką zostaną objęte również czterolatki. No tak, ale przedszkole w Gronowie ma tylko dwa oddziały, dlatego młodsi wcześniej zaczynają przygodę z językiem angielskim niż ich elbląscy rówieśnicy. I tu wracamy do tematu pieniędzy...
   
Sebastian Malicki

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Brawo panie prezydencie jedne dzieci nie dostana sie do przedszkola a inne nie maja angielskiego w 21 wieku środku Europy
(2016.04.27)
w XXI wieku, panie nowoczesny kropka pe el.
Człowiek_Bułka (2016.04.27)
Sytuacja z przedszkola mojego syna dziecko chodzi do grupy 5-6latkow gdy odbywają sie zajecia z angielskiego i religii Pani nauczycielka wychodzi z 6dzieci(5letnich) na korytarz pytam sie czy zrobilo by komus jakąs różnice żeby ta 6 dzieci młodszych uczestniczyla w tych zajeciach ŻENADA !!!!! a tera czytam, że kolejny rok dzieko nie będzie się uczyć angielskiego
(2016.04.27)
Ale jest kasa w szkołach i przedszkolach na RELIGIĘ. I nikt nie protestuje. Może wymodlą sobie poznanie języka obcego ?
(2016.04.27)

info

3  
  0
Trzeba zapisać dziecko tam gdzie wnuk wrubla i będzie ok
(2016.04.27)
Jezus na pewno by przekazał srodki na angielski ale nie ksiądz.
(2016.04.27)

info

0  
  0
byc moze Pani by zrobilo nie wiem. Ja znam przedszkola w ktorych Panie biora na zajecia mlodsze dzieci.
Aleksander (2016.04.28)
szkoda, że w przedszkolu mojej córki tak nie robią :-(
(2016.04.28)