Tradycja miłosnych wróżb jest bardzo stara. Od wieków ludzi chcieli poznać swoją przyszłość, dowiedzieć się, z kim spędzą swoje życie. Nie znamy dokładnej genezy Andrzejek. Przypuszcza się, iż sama nazwa „Andrzejki” wzięła się od greckich słów – aner, andros, które oznaczają męża i mężczyznę. Być może więc już starożytni mieli swoje „Andrzejki”. Inna hipoteza mówi, że wieczór magii związany jest z wierzeniami starogermańskich plemion. Pamiętajmy, że to święto nie ma niczego wspólnego z tradycją chrześcijańską, wszak stosowanie wszelkiego rodzaju wróżb i zabobonów jest surowo zabronione przez kościół.
Andrzejki to jednak ostatni moment na zabawę przed Adwentem. Dlatego stały się z czasem coraz bardziej popularne, a dziś bawią się wszyscy, bez względu na płeć, wiek i stan cywilny. W ten jeden wieczór w roku, w nocy z 29 na 30 listopada, każdy może pozwolić sobie na odrobinę wiary w magię.
Wiele osób wybiera zabawę w restauracjach, hotelach czy pubach. Nie brak jest, także w naszym mieście, ofert spędzenia tego wieczoru poza domem. Można więc wybrać się na zorganizowane Andrzejki, gdzie zapewne nie zabraknie wróżki i możliwości poznania swojej przyszłości przy pomocy kart czy magicznych przyrządów. Wiele osób wybierze jednak zabawę w domu czy na kameralnym przyjęciu u znajomych. Warto, by odróżnić ten wieczór od innych, odrzucić ten jeden raz rozsądek i w ramach ciekawego spędzenia czasu przygotować kilka andrzejkowych wróżb.
Najbardziej znana jest oczywiście wróżba polegająca na laniu wosku. Potrzebujemy roztopionego wosku, miski z zimną wodą oraz klucza. Każdy z wróżących leje wosk przez dziurkę od klucza na wodę i patrzy, jaki wyłoni się kształt. Zgadując, do czego podobna jest figurka z wosku, najlepiej jest użyć wyobraźni. Zdecydowanie sprzyja to dobrej zabawie!
Niektórzy wróżą z fusów herbacianych. Do tego potrzebna jest jedynie filiżanka, herbata liściasta i wrzątek. Zalewamy liście wrzątkiem, zakrywamy filiżankę talerzykiem i czekamy, aż napar ostygnie. Fusy ułożą się w kształty, które mają powiedzieć, co czeka nas w najbliższej przyszłości.
Wiele osób wróży w ten wieczór z filiżanek. Do tego potrzebujemy czterech kubków bądź filiżanek. Pod trzy z nich trzeba włożyć obrączkę, różaniec oraz monetę, a czwarta musi zostać pusta. Potem trzeba jedynie wylosować jedną z filiżanek i zobaczyć, jaka czeka nas przyszłość. Jeśli ujrzymy obrączkę, to naturalnie oznaczać będzie miłość. Różaniec to symbol modlitw, samotności i medytacji. Moneta będzie zwiastować przypływ gotówki, a pusta filiżanka oznacza, że nie czekają nas żadne radykalne zmiany w nadchodzącym roku.
Bez względu na to, czy uwierzymy we wróżby, czy nie, nie zaszkodzi spróbować i spędzić Andrzejki, wróżąc i bawiąc się do białego rana.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter