Autokar, który jechał pod prąd

18
04.02.2021
Autokar, który jechał pod prąd
Fot. KMP w Elblągu
Na drodze wystarczy krótka chwila nieuwagi, moment roztargnienia i nawet zawodowy kierowca może popełnić niebezpieczny błąd, o jaki podejrzewać można byłoby tylko niedoświadczonego kierującego. W takiej sprawie interweniowali pomorscy policjanci, którzy wracali do Gdańska, gdy na węźle pod Elblągiem zauważyli na swoim pasie autokar jadący pod prąd w ich kierunku. Szybko doprowadzili do jego zatrzymania i zawrócenia. Siedzący za kierownicą 63-letni kierowca został po raz pierwszy w swojej karierze ukarany mandatem i punktami karnymi.  

Była godzina 12:30 w środę (3 lutego), gdy policjanci z Wydziału Konwojowo-Ochronnego KWP w Gdańsku (sierż. szt. Dawid Słowy i st. sierż. Maciej Głogowski) wracali do swojej jednostki i na węźle Elbląg Wschód drogi S7 zauważyli autokar, który wjeżdżał pod prąd. Przejechał kilkadziesiąt metrów, a policjanci, nie marnując czasu, zablokowali mu w sposób bezpieczny dalszą drogę i wstrzymali ruch, dzięki czemu 63-letni kierowca mógł bezpiecznie zawrócić. Na miejsce wezwany został patrol z KMP w Elblągu, który przeprowadził kontrolę kierowcy autokaru.

63-latek był trzeźwy i, jak przyznał, błąd spowodowała chwila roztargnienia. Zorientował się, że go popełnił chwilę po tym, jak zjechał w tę drogę. Dzięki reakcji i obecności policjantów mógł go szybko naprawić i nie sprowadził zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego. Policjanci ustalili, że zawodowy kierowca nie był nigdy wcześniej karany za wykroczenia drogowe. Tym razem za chwilę nieuwagi ukarany został mandatem i 5 punktami karnymi.

Jak pokazuje powyższy przykład, na drodze nawet zawodowy i doświadczony kierowca nie może sobie pozwolić na moment dekoncentracji. Chwila nieuwagi potrafi być tak samo groźna, gdy zdarza się „niedzielnemu kierowcy”, jak i kierującemu, który za kółkiem spędził swoje zawodowe życie.

kom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
To prawda, nawet mistrzowi może zdarzyć się wpadka a te wpisy na FB rozwalają nie jednego.
Kierowiec (2021.02.04)

info

15  
  4
Rzeczywistość pracy z kategorią D. .. 99% kierowców to stare, leśne dziadki, które za 2000 zł netto jeżdżą po 10h dziennie.
Emeryci w domu siedzieć (2021.02.04)
Najprostsza droga to prosta droga. Codziennie widzę jak tzw. kierowcy jadą ul. Kosciuszki na wprost do Bema pod prąd. Znaki informacyjne nakazujące skręt w prawo w ul. Wspólną, ,a oni jadą prosto. Prawdopodobnie znak ten obowiązuje tego kto go postawił.
(2021.02.04)

info

10  
  2
Dobrze że się sam zorientował a na miejscu był patrol i bez problemu naprawił swój błąd. no i chwała Policji że ukarali mandatem a nie od razu jak to bywa zabrali uprawnienia. Tylko człowiek.
k.k (2021.02.04)

info

22  
  0
@Emeryci w domu siedzieć - 63 lata to nie dziadek! Ja osobiście wolę jechać z kierowcą z takim stażem, niż z mlodziakiem. Ja jako kierowca ciężarówki, też wyjechałbym pod prąd, ale w ostatniej chwili opamietalem się, ale moim kolegom zdarzało się i cofanko.
Anty (2021.02.04)
A może należałoby pomyśleć o odpowiednim oznakowaniu tego wjazdu. Aktualne jest mylące i nie jest to pierwszy taki przypadek w tym miejscu. Czasem wystarczy dodatkowy duży znak zakazu wjazdu. Polecam też rozwiązanie znane w Austrii. Znak zakazu wjazdu jest wkomponowany w wyciągniętą rękę
(2021.02.04)

info

19  
  1
@Anty - Wytrzeźwiej, później pisz komentarze emeryciku.
Jjt (2021.02.04)
@Jjt - Dla Ciebie to Pan emerycik
Anty (2021.02.04)
@Anty - Wez nie pyskuj, bo Ci zapłacę 2000zl i będę miał Cię do pomiatania na miesiąc 10h dziennie.
Jjt (2021.02.04)
W Niemczech czy Anglii policja by mu pomogła opuścić drogę jednokierunkową i go pouczyła no ale w Polsce musi być MANDAT chory kraj
gość 123 (2021.02.04)

info

16  
  5