Zimny weekend

7
30.01.2006
Wyjątkowo zimny weekend przeżyli mieszkańcy trzech największych osiedli w Elblągu. W wyniku awarii przez dwa dni nie mieli ogrzewania i ciepłej wody. Z kolei od niedzieli wody nie mają mieszkańcy budynku przy ul. Łęczyckiej 26 – informuje „Dziennik Elbląski”.
W sobotę w godzinach popołudniowych w mieszkaniach na trzech elbląskich osiedlach: Zawada, Nad Jarem i Kamionka grzejniki były zimne, a z kranów leciała tylko chłodna woda. To efekt awarii, która miała miejsce na magistrali ciepłowniczej przy ul. Topolowej, na osiedlu Zawada. - Jej usuwaniem zajęto się już w sobotę późnym wieczorem. Prace zakończono w niedzielę rano. O godz. 8 rozpoczęto napełnianie ciepłociągu gorącą wodą - informował Jan Kulik, prezes Elbląskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. - Jednocześnie już w sobotę o godz. 20 przełączono sieć ciepłowniczą, która pozwoliła wznowić ogrzewanie dla osiedli Nad Jarem i Kamionka jeszcze w nocy. Nie było jednak możliwości uruchomienia drugostronnego zasilania dla osiedla Zawada. Mieszkańcy Zawady najdotkliwiej odczuli więc skutki awarii. - Ciepłej wody i ogrzewania nie było od wczesnych godzin popołudniowych. Mamy małe dzieci. Im zimno najbardziej dokuczyło - opowiada Piotr, mieszkaniec ul. Robotniczej. - Nie wiedzieliśmy, co się stało. W ubiegłym tygodniu mieliśmy problemy z ogrzewaniem w pokoju dziecinnym. Wtedy Pogotowie Ciepłownicze dotarło do nas dopiero następnego dnia od zgłoszenia. Myśleliśmy, że to coś podobnego. W sobotę żona kilkanaście razy próbowała się dodzwonić do EPEC-u, w niedzielę ja - bezskutecznie. Brak ogrzewania zaskoczył mieszkańców trzech elbląskich osiedli. Pogotowie Ciepłownicze nie nadążało z odbieraniem telefonów od zaniepokojonych Elblążan. Skutki awarii odczuwalne w sobotę i niedzielę, w poniedziałek nie powinny być już dotkliwe. Tej zimy to już kolejny taki wypadek. Dotychczas jednak bez ogrzewania zmuszone były się obyć pojedyncze rodziny lub mieszkańcy jednej ulicy.
Natasza Jatczyńska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

"super sprawne" są te nasze służby- nikt nikogo nie powiadomił, głucho wszędzie, zimno wszędzie a dziecko mi się rozchorowało - kto mi zwróci za lekarstwa!!!!!
3mmm (2006.01.30)

info

0  
  0
Ani ja ani nikt z moich znajomych niedodzwonił się na numer alarmowy 993 żeby się dowiedzieć co się stało i jak długo potrwa taka sytuacja. Decydenci powinni się zastanowić jak ma działać telefon alarmowy i jak informować mieszkańców o takich awariach. Uważam też że należy jak najszybciej wrócić do pomysłu alternatywnego żródła ciepła dla Elblaga, bez konkurencji nasz monopolista kasuje i traktuje nas jak widać.
mieszkaniecKamionki (2006.01.30)

info

0  
  0
Po to stworzono telefony awaryjne, żeby ktoś siedział na drugim końcu tych linii, przyjmował zgłoszenia i udzielał informacji. To skandal, że nie odbierano telefonów, ktoś powinien za to odpowiedzieć ! Wiadomo, że awaria była już zlokalizowana i naprawiana, ale mieszkańcy mają prawo do informacji, kiedy przewidywane jest usunięcie awarii. I guzik ludzi obchodzi, że komuś nie chce się odpowiadać po raz 30-ty na to samo pytanie - za to komuś płacą !
Dorota (2006.01.30)

info

0  
  0
Jażeli zaniedbuję się modernizację urządzeń ciepłowniczych to one odpłacają się awariami. Jak wydaje się pieniądze na zabaweczki to brakuje na utrzymanie zdolności przesyłowych systemu ciepłowniczego. Ale co tam, monterzy usuną awarię.
JB (2006.01.30)

info

0  
  0
Droga redakcjo nie tylko wielkie osiedla nie miały ciepła.Mieszkam na Robotniczej za rynkiem w strone zawady i też lipa, zimno grzałem sie w lodówce
zimny (2006.01.30)

info

0  
  0
Pierdoły jesteście - 2393040 - to centrum Kryzysowe. Tam można się było bez problemu dodzwonić i zasięgnąć informacji...
Jacky (2006.01.30)

info

0  
  0
A nadzór właścicielski milczy. Co pan na to Prezydeńcie.Gdzie pana przedstawiciele i faworyt w RN.Powtarzajmy razem :Jest dobrze , jestem jedyny niezastąpioony.....
(2006.01.31)

info

0  
  0