Stan alarmowy dla Tczewa to 820 cm. Według prognozy w chwili kulminacji fali powodziowej lustro wody podniesie się na 970 cm. Specjaliści uspakajają jednak: nie ma się jednak czego obawiać, woda rozleje się na terenie między wałami przeciwpowodziowymi, a za kilka dni spokojnie dopłynie do Zatoki Gdańskiej.
Więcej w „Gazecie Wyborczej Trójmiasto”.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter