Umowa o małym ruchu granicznym podpisana!

28
14.12.2011
Umowa o małym ruchu granicznym podpisana!
Przejście graniczne w Grzechotkach (źródło Wikipedia)
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow podpisali dziś w Moskwie umowę o małym ruchu granicznym między obwodem kaliningradzkim a częścią Pomorza, Warmii i Mazur. Umowa może zacząć obowiązywać od lata. Tuż po przybyciu do Moskwy Sikorski powiedział, że ma nadzieję na "ewolucję w Rosji w kierunku demokracji".
W zeszłym tygodniu na ulicach Moskwy tysiące osób demonstrowały przeciwko sfałszowaniu wyborów. Setki zostały zatrzymane przez policję. Wielu uczestników manifestacji pobito. Do podobnych protestów doszło też w innych miastach, w tym w Petersburgu.
   Sikorski, który do Moskwy przybył o północy z wtorku na środę czasu miejscowego, potwierdził w rozmowie z dziennikarzami, że w planie jego wizyty jest spotkanie "z przyjaciółmi rosyjskimi, którzy dzisiaj są w opozycji".
   - Mamy nadzieję, że w Rosji też będzie następowała ewolucja w kierunku demokracji - podkreślił.
   
   Ruch bezwizowy obejmie nie tylko Olsztyn, ale i całe Trójmiasto
   
Porozumienie umożliwi wielokrotne przekraczanie granicy polsko-rosyjskiej przez mieszkańców stref przygranicznych obu państw. Obejmie po stronie Polski w województwie pomorskim: Gdynię, Gdańsk, Sopot oraz powiaty pucki, gdański, nowodworski i malborski, a w województwie warmińsko-mazurskim: Elbląg i powiaty elbląski, braniewski, lidzbarski, bartoszycki i Olsztyn, jak również powiaty: olsztyński, kętrzyński, mrągowski, węgorzewski, giżycki, gołdapski i olecki.
   Po stronie rosyjskiej strefą przygraniczną będzie cały obwód kaliningradzki. Region ten graniczy z Litwą i Polską, na jego obszarze mieszka około 1 mln osób. Największa odległość między północną a południową granicą obwodu wynosi 108 km, a między wschodnią a zachodnią - 205 km.
   Podstawą do wymiennego przejazdu mieszkańców będą ważne dokumenty podróży potwierdzające tożsamość, z wyjątkiem: paszportu dyplomatycznego, służbowego i książeczki żeglarskiej. Istotne ma być "zezwolenie uprawniające do małego ruchu granicznego".
   Będzie to dokument wydawany mieszkańcom strefy przygranicznej. Jego posiadacze uzyskają uprawnienie do wielokrotnego wjazdu, wyjazdu oraz przebywania w strefie przygranicznej obu państw. Koszt zezwolenia wyniesie 20 euro. Podobnie jak w umowach o małym ruchu granicznym z Białorusią i Ukrainą, z opłaty zostaną zwolnione osoby do 16. roku życia, osoby, które przekroczyły 65. rok życia oraz inwalidzi wraz z osobami towarzyszącymi. Ułatwienia obejmą również obywateli państw trzecich, którzy zamieszkują w obwodzie kaliningradzkim i w polskiej strefie przygranicznej.
   Zezwolenia nie otrzymają mieszkańcy rosyjskiej strefy przygranicznej, którzy w Systemie Informacyjnym Schengen (SIS) posiadają wpis o odmowie wjazdu oraz osoby stwarzające zagrożenie dla porządku publicznego, bezpieczeństwa wewnętrznego, zdrowia, itp.
   
   "Przywracamy coś, co nam już - nie tak dawno - bardzo dobrze służyło"
   - Gdy zaczynaliśmy ten proces nie wszyscy wierzyli, że udało nam się rozciągnąć dobrodziejstwa lokalnego ruchu bezwizowego na całą eksklawę królewiecką. A zupełnie chyba nikt nie wierzył, że po naszej stronie ten obszar będzie jeszcze większy. Tymczasem mamy jeszcze większy obszar - obejmujący nie tylko Olsztyn, ale całe Trójmiasto, ale także Półwysep Helski, a więc jest to duża zachęta do turystyki i do intensyfikacji wymiany handlowej - podkreślił Sikorski.
   Zdaniem szefa MSZ, umowa jest obopólnie korzystna, a w jej realizacji Polska i Rosja "zgodnie współpracowały". Podkreślił, że jest to również "coś, co służy zwykłym Rosjanom, mieszkańcom okręgu królewieckiego".
   - Wszyscy pamiętamy, że mieliśmy kiedyś ruch bezwizowy z Federacją Rosyjską i nie z naszej woli musieliśmy się z niego wycofać. Więc tu przywracamy coś, co nam już - nie tak dawno - bardzo dobrze służyło. Mam nadzieję, że dzisiejsza umowa (...) będzie dobrze służyła mieszkańcom przygranicznych regionów po obu stronach granicy - oświadczył Sikorski.
   - Chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że dzisiaj możemy podpisać umowę o małym ruchu granicznym. To nie tylko urzędnicy MSZ, także bardzo ważną rolę odegrało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, które będzie wdrażało i pilnowało tej umowy. Ale także dzieje się to za zgodą wszystkich państw członkowskich (Unii Europejskiej), Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego - powiedział dziennikarzom Sikorski.
   - Jedynym zgrzytem jest to, że część polskich posłów do PE (PiS i Solidarnej Polski) głosowało przeciwko czemuś, co będzie służyło gospodarce naszych regionów przygranicznych - dodał. Chodzi o głosowanie nad rezolucją umożliwiającą zawarcie umowy, która 1 grudnia została przyjęta przez PE.
   
   źródło: wiadomości.gazeta.pl
   
.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
no i gitara ruski będą jeździli a polaczki będą stali na granicy i czekali może ich wpuszczą albo nie wpuszczą no chyba że jakąś łapówkę dadzą to pojadą:)
(2011.12.14)

info

0  
  0
Siergiej maładziec !
(2011.12.14)

info

0  
  0
Na granicy kolejki na kilka godzin stania, a w każdej wsi po 4 meliny z fajką i paliwem. .. .brawo !!!
Głodek (2011.12.14)

info

0  
  0
" Podstawą do wymiennego przejazdu mieszkańców będą ważne dokumenty podróży potwierdzające tożsamość"- czy to oznacza też dowód osobisty, czy musi być paszport. poza tym co to znaczy "od lata"?
ben (2011.12.14)

info

0  
  0
Dokumentem podróży jest paszport
SL (2011.12.14)

info

0  
  0
Głodek, a co ci meliny z fajką i paliwem przeszkadzają? Niech sobie ludzie handlują. Rząd Polski nie dba o nas to sami musimy sobie radzić :) Nie biegam do opieki po zapomogę, dzieci nie jedzą obiadów w szkolnej stołówce za pieniądze podatników, nie mam długów, żyję spokojnie i bez problemów, więc co? To źle? Każdy orze jak może :D Jakbym biegała co miesiąc do gminy na "pandę", czyli pan da, pan da, to byś powiedział że darmozjad jestem. Głodek, zajmij się swoimi sprawami, ok?!
izi (2011.12.14)

info

0  
  0
Głodek, do książek, uczyć się!
najedzony (2011.12.14)

info

0  
  0
To bardzo dobra decyzja, choć przyznam, że pewne niuanse są ukryte i zapewne wyjdzie na jaw w codziennym życiu, czy to dobra, czy zła decyzja oraz kto na niej najwięcej skorzystał?! Mam jednak pytanie, na które nie widzę odpowiedzi w tekście, a jest ono nie bez znaczenia dla Elbląga i Zalewu Wiślanego. Mianowicie, czy przekraczanie granicy o uproszczonej procedurze będzie obowiązywało również przejście graniczne drogą wodną i czy rozumieć należy, że również nie będzie problemu z przepływaniem przez cieśninę Pilawską??? Jeśli tak to mam nadzieję, że dożyję dnia na, który przygotowywują mnie niektórzy animatorzy naszego życia samorządowego, że w końcu na Zalew wpłynie tych kilkanaście tysięcy żaglówek, barek i stateczków( o zanurzeniu do 1,8m) He He W ten sposób być może dziesiątki milionów euro wydane na porty itd. Będą miały jakiś sens… … … Pozdrawiam
Wowka (2011.12.14)

info

0  
  0
izi, a do lekarza za darmo by się chciało chodzić? Tylko płacz później, że się punkty z NFZ skończyły i lekarz nie przyjmie. Ale co tam, niech sobie każdy dalej orze jak może.
dziękuję za uwagę (2011.12.14)

info

0  
  0
Codziennie przemierzam trasę Elbląg - Gdańsk - Elbląg i widzę bardzo duży ruch pojazdów z rejestracjami z Okręgu Kaliningradzkiego (Rus 39). Oczywiście wszystkie te samochody zmierzają do Gdańska i tamtejszych galerii handlowych na zakupy. Wystarczy przejść się po parkingu w galerii Bałtyckiej żeby zobaczyć, ile stoi tam samochodów na rosyjskich blachach. Zobaczcie teraz ile Elbląg traci na braku galerii. A po otwarciu granicy na pewno ruch ten będzie jeszcze większy, a bliskość Elbląga do Obwodu na pewno też zachęciłaby więcej osób do przyjazdu, bo zawsze to 60km zaoszczędzone w jedną stronę.
vkx_bl (2011.12.14)

info

0  
  0