Szukał pracy, znalazł śmierć

2
29.08.2001
„Andrzej Szymborski z Elbląga stara się o sprowadzenie zwłok swojego syna, który w lipcu tego roku został zamordowany w Birmingham” – czytamy w „Dzienniku Elbląskim”.
(...) „Zbigniew, lat 27, był jedynym synem państwa Szymborskich (oprócz niego mają tylko córkę). Kilka miesięcy temu wyjechał do Anglii do pracy. Został zamordowany w wynajmowanym mieszkaniu. - To był dla nas olbrzymi cios, po którym trudno się pozbierać – opowiada pan Andrzej. – Dziesięć dni po morderstwie, na koszt brytyjskiej policji, polecieliśmy z żoną do Anglii. Dwukrotnie widzieliśmy ciało syna. To było dla nas ogromne wrażenie. Na pewno nie pozwolimy mu tam zostać. Problem polega na tym, że koszty przewozu zwłok i pochówku elbląski zakład pogrzebowy wycenił na 13 tys. zł. - Żona niewiele zarabia, a ja jestem na zasiłku dla bezrobotnych – wyznaje zrozpaczony ojciec. – Co prawda dostaniemy 4 800 zł zasiłku pogrzebowego, ale to nie wystarczy. A oszczędności nie mamy”. Więcej w dzisiejszym „Dzienniku Elbląskim”.
przyg. M

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Z tego co słyszałem to brytyjska policja złapie nawet kieszonkowca. Podobno są bardzo skuteczni. Więc jeżeli złapią bandziora to nie dość że powinien dostać karę śmierci to jeszcze powinien zapłacić za pogrzeb.
Szeryf (2001.08.30)

info

0  
  0
Skoro brytyjska policja jest taka skuteczna to dlaczego w ich kraju szerzy sie przemoc, zorganizowana przestepczosc (chocby polsko-hinduskie mafie), huliganstwo, handel narkotykami i lewostronny ruch na drogach :-)
leworeczny (2001.09.03)

info

0  
  0