"- Ten termin jest nie do przyjęcia - podkreśla starosta Jezierski. - Taka operacja w trakcie roku budżetowego oznaczałaby rewolucję w obu kasach.
Prezydent przyznaje, że zadziałał nieco emocjonalnie. Do wystąpienia sprowokowały go rozterki starosty, związane z kontraktem podpisywanym z prezesem Krajowego Urzędu Pracy. Kontrakt obiecuje 1,5 mln zł na przeszkolenie 500 bezrobotnych, mających podjąć pracę w nowo tworzonej stoczni elbląskiej. Starosta obawia się, że te pieniądze do Elbląga nie wpłyną. Prezydent takich wątpliwości nie ma. Henryk Słonina nie ukrywa, że męczy go sytuacja, w której wszystkie swoje poczynania musi konsultować ze starostą. (...) - Nie mam nic przeciwko oddaniu prezydentowi urzędu, ale dopiero od 1 stycznia - podkreśla starosta".
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter