Mieszkańcy Zakrzewa chcą wziąć sprawy w swoje ręce

128
16.03.2010
Mieszkańcy Zakrzewa chcą wziąć sprawy w swoje ręce
Fot. AD.
Już przed godziną 17 sala spotkań w Spółdzielni Mieszkaniowej „Zakrzewo” pękała w szwach, a cały czas przychodziły kolejne osoby. W sumie we wczorajszym (15 marca) spotkaniu z radą nadzorczą i zarządem spółdzielni wzięło udział około czterystu mieszkańców – informuje „Dziennik Elbląski”.
Spotkanie zorganizował komitet protestacyjny, który zawiązał się na początku marca. – To, co się dzieje w spółdzielni, to nasza wina, bo nie interesowaliśmy się tymi sprawami – mówił Ryszard Tomaszewski, nieformalny przewodniczący komitetu protestacyjnego.
   – Nasze budynki wręcz straszą. A ludzie płaczą, że nie mają z czego żyć – mówił pan Wiesław. – Dostają 750 zł emerytury, a czynsz wynosi 600 złotych.
   Komitet protestacyjny zapowiedział, że będzie uważnie przyglądał się wszystkim decyzjom finansowym podejmowanym przez władze spółdzielni. W pierwszej jednak kolejności będzie zmierzał do zmiany członków rady nadzorczej. – Trzeba wybrać takich ludzi, którzy widzą coś więcej niż własny czubek nosa, którzy nie zapomną o sąsiadach – mówił Ryszard Tomaszewski. – Niektórzy z obecnych członków rady nadzorczej siedzą w niej od 20 lat i nic dla nas nie robią.
   – To nie rada nadzorcza, tylko akceptująca – zawołał ktoś z sali. – Złodzieje. To zdrada sąsiadów – posypały się głosy.
   Członkowie komitetu protestacyjnego zdołali opanować emocje mieszkańców. – Dlatego musimy pilnować swoich spraw, potrzebujemy w radzie nadzorczej zaufanych, kompetentnych ludzi – zaapelowali do mieszkańców.
   Dziś (16 marca) członkowie komitetu mają złożyć do zarządu prośbę o zwołanie zebrania członków spółdzielni – odbędzie się ono za około cztery tygodnie. Do tego czasu mieszkańcy mają wybrać kandydatów na nowych członków rady nadzorczej spółdzielni.
   W spotkaniu z mieszkańcami, zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, wzięła udział prezes spółdzielni Urszula Orłowska-Budo. – Ludzie chcą wiedzieć, co się składa na koszty działalności spółdzielni, poinformujemy o tym – zapewniała. – Mogli jednak wcześniej aktywnie uczestniczyć w życiu spółdzielni, a nie, jak to zwykle bywa, przed wyborami. Bo tu nikt niczego nie ukrywa.
   
   Źródło: Dziennik Elbląski
   
   
oprac. OK

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
warto zwrócić uwagę, ze spóldzielnia jest przechowalnia i wyskoczniia do kariery politycznej. Stanowiska obsadzane byly i sa po lini partyjnej!
zorierntoiwany n (2010.03.16)

info

0  
  0
zorientowany n, a dla ilu ludzi z ta spółdzielnia była odskocznią do kariery. Jeden WGD, któremu powinniście być wdzięczni że był u was prezesem, bo za jego czasów coś sie w zakrzewie robiło. Teraz to tylko przechowalnia zbędnych ludzi.
(2010.03.16)

info

0  
  0
Zmiany, zmiany, zmiany - niezbędne natychmiast. Ludzie tak dlugo piastujący jedno stanowisko sa nietwórczy.
(2010.03.16)

info

0  
  0
A zaraz będą dopłaty za ciepło dla EPECU. EPEC wciska ciepło spółdzielniom aby więcej sprzedać. Ciepła woda ma 60 stopni a powinna do 55 stopni. Mozna sie poparzyć. Dlaczego mieszkańcy spółdzielni nie mają na to wpływu, tylko EPEC sam reguluje temperatury dla centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej. SKANDAL
(2010.03.16)

info

0  
  0
a co do całej sprawy ma wypowiedź pana, który mówi o czynszu 600zł i 750zł emerytury ? No cóz proszę pana jak się ma z pewnością duży metraż mieszkania to kto ma za to płacić? Moja propozycja - zamienić na inny lokal mniejszy lub całkiem inny, mniej kosztowny.
niesmak (2010.03.16)

info

0  
  0
problem jest i nie tylko społdzielcze mieszkania dotyczy to również administratorów wspólnot mieszkaniowych. Role im sie pogubiłu i czasy w których żyjemy. Z osobistego doswiadczenia wiem ze administrator któremu płacę comiesięcznie za działanie w moim imieniu i licze na racjonalne gospodarowanie pieniędzmi - niestety nie koniecznie tak jest a jedynym sposobem by cokolwiek uzyskać od administratora to awantura- w jakich my czasach żyjemy.
(2010.03.16)

info

0  
  0
do przedmówcy - obyś żył w zdrowiu i w pracy, bo inaczej też możesz tak żyć jak ten pan emeryt. A tak z wypowiedzi jednej wynika że powinniśmy się modlić do świętego Witolda żeby wrócił. Uchowaj nas Panie od komuchów. ,
(2010.03.16)

info

0  
  0
niesmak - kwota o jakiej ten człowiek mówił dotyczy (na moje oko) mieszkania 61,4 m kw. Ja płacę przy tym metrażu i 3 osobach 660 zł z czego około 250 zł stanowią koszty utrzymamia mienia wspólnotowego i mienia spółdzielni. .. Uwierz, że biorąc pod uwagę idiotycznie zaprojektowany około 10 m kw przedpokój, to nie są żadne pałace. .. .
tass (2010.03.16)

info

0  
  0
Mieszkańcy wieżowców to naiwniacy. Wykręca się ich z wszystkich możliwych stron. A w spółdzielni złota "robota" dla kasty wybranych. Niemałe pensje, premie, dodatki. A co pracownicy spółdzielni oferują mieszkańcom, w końcu z nich żyją jak pasożyty. Okazuje się że prawie nic !!! Na szczęście mnie to już nie dotyczy :)
kiedyś tam mieszkałem (2010.03.16)

info

0  
  0
Człowiek pracował całe zycie i ma mieszkanie 60m2 to na stzrość ma zamieniać mieszkanie a może ma pójść mieszkać do piwnicy. Ludzie pomyslcie że możecie być w takiej samej sytuacji materialnej. Bałagan polski.
(2010.03.16)

info

0  
  0