“Młody mieszkaniec Elbląga znalazł na stronie internetowej ogłoszenie o sprzedaży kamery video marki Sony po okazyjnej cenie. Więcej informacji można było otrzymać kontaktując się telefonicznie z osobą sprzedającą kamerę. (...)
Zainteresowany zakupem skontaktował się z osobą sprzedającą kamerę. Dowiedział się w rozmowie, że osoba ta mieszka w Szczecinie, a zatem kamerę może przesłać przez firmę kurierską.
Firma ta dostarczyła przesyłkę. Zamawiający zapłacił za nią 4800 zł. Zdumiał się jednak i zasmucił, kiedy w paczce zamiast spodziewanej kamery marki Sony znalazł... dwie butelki soku”.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter