Głos Elbląga: Ikarów wizje przyszłości

1
06.08.2004
„Gdzie te czasy, kiedy elbląskie lotnisko tętniło życiem? Nie tylko latem. Choć akurat letnie miesiące były najlepszym okresem do organizowania szkoleń” (...) - donosi Głos Elbląga.
Na lotnisku Aeroklubu Elbląskiego przed południem grupka półkolonistów przycupnęła na trawie i słucha opowieści o lotnictwie. To jedyni goście, którzy o tej porze zawitali tutaj. Po południu pojawi się jeden, może dwóch pilotów, którzy wytoczą z hangaru własne maszyny, by prze kilka godzin nad miastem „prasować” powietrze. Jeszcze nie podejrzewają, że to oni będą już wkrótce stanowić najważniejszą i raczej jedyną grupę podtrzymującą dawne tradycje aeroklubów. (...) - Lotnictwo to sport, jak każdy inny. Ale w odróżnieniu od innych dyscyplin nie doczekało się jeszcze swoich sponsorów - mówi Edward Jaremczuk, jeden z elbląskich pasjonatów lotnictwa. - A szkoda. W naszym mieście jest sporo ludzi czujących lotnictwo. Aeroklub jest miejscem dla hobbystów. Ale sama pasja nie wystarczy, aby kultywować tradycje polskiej aeronautyki”. Więcej w Głosie Elbląga.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Nie tylko samoloty i szybowce lataja obecnie nad lotniskiem. Do Elblaga zawitaly takze Paralotnie z silnikiem (tzw PPG). Serdeczenie polecam wszystkim entuzjastom lotnictwa ten rodzaj latania. Jest on najtanszym ze sportow lotniczych i juz za kilka tysiecy zlotych mozna stac sie wlascicielem statku powietrznego. Pozdrawiam seiller@interia.pl
Seiller (2004.08.06)

info

0  
  0