Diety radnych

7
30.05.2001
"Dziennik Elbląski" przygotował w dzisiejszym wydaniu analizę diet radnych W Elblągu, Olsztynie i Iławie. Wynika z niej, że elbląscy radni zarabiają najwięcej.
"Najlepiej opłacani są radni w Elblągu - donosi "Dziennik Elbląski". - Szeregowy członek rady dostaje co miesiąc 1082 zł diety. Przewodniczący Rady Miejskiej otrzymuje 2164 zł. W Olsztynie przewodniczący Rady Miasta dostaje co miesiąc 2 tys. złotych, a radny nie pełniący żadnej funkcji - 600 zł diety. Im mniejsza gmina, tym uposażenie radnych niższe. W Iławie radny może maksymalnie w miesiącu otrzymać 270 zł, a przewodniczący Rady Miejskiej otrzymuje miesięcznie 935 zł ryczałtu".

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Hehe... Tylko radnym zosać.
Dragon (2001.05.30)

info

1  
  0
tak cienko? to ja mam zasiłku więcej...
bezrobotny (2001.05.30)

info

0  
  0
A może to jest obszar, gdzie można szukać oszczędności; w tzw. "oświacie" doszliśmy już do absurdów. Proponuję internetową dyskusję...
nauczyciel (2001.05.30)

info

0  
  0
Dostają 1000 zł diety, ok. A czy wiecie jaka to odpowiedzialność? Każdy z nas może napsioczyć, a Prokurator paragraf znajdzie na radnego, bez względu zasadność skargi.
Andrzej (2001.05.30)

info

0  
  0
Odpowiedzialność Andrzeju jest "tylko" polityczna, a dieta nie miesięczna, więc się nazbiera. Zgadzam się z "nauczycielem", iż jest to sfera w której należałoby szukać oszczędności, bo przecież radnym jest się dla idei, a nie dla kasy. Ponadto wśród radnych jest wielu lekarzy, którym w ostatnich czasach wiedzie się niezgorzej.
Bobi (2001.06.02)

info

0  
  0
Za tą odpowiedzialnością kryje się także śmierć polityczna. Przykładem były prezydent Elbląga Gburzyński... sądy, poniżenie, lekceważenie, zniewaga, jest opluwany i lżony. Kładł papę na dachach Zamechu i był człowiekiem. Po prezydenturze odsądzony od czci i wiary!
Andrzej (2001.06.04)

info

0  
  0
"Nigdy się tak nie poniżę aby znaleźć się w polityce" powiedział pewien mądry człowiek. I chociaż "siłę człowieka mierzy się ilością jego nieprzyjaciół" jak stwierdził Reymont to jednak wolę być biedna niźli silna(choć nie zaprzeczam że czasami sama w to wątpię).
uczennica (2001.06.04)

info

0  
  0